XXII OGÓLNOPOLSKIE SYMPOZJUM KIEROWNICZEJ KADRY MEDYCZNEJ PROFILAKTYKA I ZWALCZANIE ZAKAŻEŃ SZPITALNYCH 2017
Strona główna   Poleć stronę   Kontakt  
e-ISSN 1898-5556
ISSN 1506-8757
  Szukaj    
Błąd w opiniach sądowo-lekarskich w sprawach przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu

   W kręgu zainteresowań autora od wielu lat pozostaje jakość opinii sądowo-lekarskiej jako dokumentu mającego niewątpliwie bardzo istotny wpływ zarówno na postępowanie przygotowawcze, przebieg procesu do­wodowego i w końcu, na samo wyrokowanie sądu. Praktyka nie tylko kra­kowskiego Zakładu Medycyny Sądowej CM UJ dowodzi, iż opiniowanie sądowo-lekarskie w sprawach karnych, zwłaszcza poza obszarami działa­nia placówek specjalistycznych, przez biegłych z list sądów i powoływa­nych ad hoc, stoi na bardzo niskim poziomie. Fakt ten znany i często dys­kutowany w naszym środowisku, podnoszony wielokrotnie zarówno przez Krajowy Zespół Specjalistów ds. Medycyny Sądowej, jak i Polskie Towarzystwo Medycyny Sądowej i Kryminologii, nie spotykał się jednak nigdy z prawdziwym odzewem ze strony środowisk prawniczych, opinio­twórczych oraz decydentów mających wpływ na rozwiązania ustawowe.

1. Biegły i dowód z opinii biegłego

    Opinia sądowo-lekarska

   Zgodnie z przepisem art.193 § 1 Kodeksu postępowania karnego (k.p.k.): „Jeżeli stwierdzenie okoliczności mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy wymaga wiadomości specjalnych, zasięga się opinii instytutu naukowego lub naukowo-badawczego albo zakładu specjalistycznego lub powołanej do tego instytucji lub też powołuje się jednego lub kilku bie­głych. O dopuszczeniu tego dowodu wydaje się postanowienie". Tak więc ze wszystkich dokumentów procesowych opinią jest tylko taki, który po wstał w wyniku postanowienia o powołaniu biegłego lub zasięgnięciu opi­nii, wymieniającego osobę biegłego albo instytucję, przedmiot i zakres opi­nii oraz termin jej wydania.
   Należy podkreślić, że prawo nie definiuje pojęcia „wiadomości specjal­ne". Zdaniem T. Widły definicja taka jest wręcz niemożliwa, termin ten zaś „należy do indefinibiliów, a w poglądzie tym utwierdza fakt, że doktry­ny judykatury poszczególnych państw - mimo iż rządzących się odmien­nymi systemami procedury są zgodne w próbach przybliżenia znaczenia terminu «wiadomości specjalne». Przyjmują, iż jest to wycinek wiedzy, który wykracza poza zasób posiadany przez przeciętny ogół (przeciętnego czło­wieka)... a próby te odwołują się do porównań a więc do środka zastępującego definicję". Zdaniem tego samego autora w zakres „wiadomości spe­cjalnych" oprócz wiedzy specjalistycznej wchodzą także: umiejętności po­zwalające na wykonywanie zawodu, podstawy wiedzy o stosowaniu pra­wa, umiejętność redagowania opinii, w końcu „osobnicze zdolności... mil­czącego poznawania (tacit knowing) ...wyjątkową sprawnością zmysłów np. kipera, stroiciela czy różdżkarza". W każdym razie, prawnicy zgodni są co do tego, iż dla uznania faktu posiadania, o czym decyduje wyłącznie organ procesowy, „wiadomości specjalnych", nie wystarcza sama, choćby wszechstronna wiedza teoretyczna. Do dziedzin służących naukom sądo­wym, charakteryzujących się „wiadomościami specjalnymi" należą przede wszystkim medycyna, psychiatria i psychologia sądowa, a także szeroko rozumiana kryminalistyka.
   Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego2, do wiadomości specjal­nych, którego to pojęcia używa art. 193 § 1 k.p.k. „nie należą te wiadomo­ści, które są dostępne dla dorosłego człowieka o odpowiednim doświad­czeniu życiowym, wykształceniu i zasobie wiedzy ogólnej". W interpreta­cji art. 193 k.p.k. Sąd Najwyższy dał jeszcze bardziej precyzyjną wykład­nię, stwierdzając: „sformułowanie zasięga się oznacza obowiązek organu procesowego odwołania się w każdej wymagającej sytuacji do opinii bie­głego i to nawet wtedy, gdy w konkretnej sprawie organ ten sam dysponuje wiedzą specjalistyczną". Stanowisko to znacznie wzmacnia rolę opinii eks­perckiej jako dowodu w postępowaniu. Ponadto zapobiega paradoksalnej sytuacji, w której sąd zmuszony byłby w ramach oceny dowodu weryfiko­wać opinię przez siebie opracowaną.
   Bardzo interesujące stanowisko w kwestii co jest, a co nie jest opinią sądowo-lekarską, zaprezentował K. Jaegermann3. Jego zdaniem spośród różnych, potocznie nazywanych opiniami dokumentów można wyróżnić trzy rodzaje, a to:
- wynik badania lub protokół oględzin,
- opinia sądowo lekarska sensu stricto oraz
- opracowanie.
   Z podanych wyżej jedynie druga jest prawdziwą opinią, gdyż zawiera wszystkie trzy elementy, z których winna się ona składać: działanie pomiarowo-opisowe (badanie sekcyjne, badanie osób żywych), interpretację otrzy­manych wyników badań, a wreszcie wnioskowanie. Dopiero prawidłowość tych trzech składowych opinii przesądza o jej wartości i poprzez prawniczą analizę akceptacyjną pomaga prawnikowi dotrzeć do racjonalnego przeko­nania o fakcie, którego ona tyczy.

   Biegły i jego pozycja w świetle obowiązujących przepisów k.p.k.

   Stwierdzenie faktu posiadania „wiadomości specjalnych" i wybór bie­głego został, zgodnie z art. 193 §1 k.p.k. pozostawiony organowi proceso­wemu. Organ ten winien jedynie upewnić się przed wydaniem postanowie­nia o powołaniu biegłego, czy posiada on wymagane kwalifikacje (wiado­mości) do wykonania zleconej mu ekspertyzy.
   Od dawna próbowano kreślić sylwetkę „idealnego biegłego". J. Olbrycht4 był zdania, że „lekarz biegły powinien być prawdomówny jak świadek a obiektywny jak sędzia i nie sugerować się tezami stron procesowych, bo nie jest on ich rzecznikiem". Z. Marek5, poza wiedzą specjalistyczną, za cechy niezbędne biegłego lekarza uważa: obiektywizm, umiejętność logicz­nego myślenia, głównie w kwestii ustalania związku przyczynowo-skutko­wego i wysoką sprawność intelektualną. Również inni autorzy podkreślają szczególne przymioty, jakimi winien cechować się biegły.
   W roku 1980 D. M. Paul6 na łamach „Medicine Science and Law" przedstawił „Dekalog Biegłego". Pomimo że pisany z lekkim przymrużeniem oka zawiera jednak wiele cennych, praktycznych wskazówek. Oto one:

  "I.  Nie spóźniaj się na wezwania sądu.
   II.  Bądź zawsze schludny i zadbany.
  III.  Trzymaj się prosto i patrz w oczy przesłuchującemu.
  IV.  Nie bądź nigdy stronniczy.
  V.  Nigdy nie wykraczaj poza swoje kompetencje, nie zgaduj, nie bój się odpowiedzieć «nie wiem».
  VI.  Bądź przygotowany do rozprawy, notatki miej zawsze pod ręką.
 VII.  Nie używaj słownictwa medycznego, staraj się mówić językiem co­dziennym.
VIII.  Nie patrz z góry na prawników, nie są głupcami. Uważaj, bo o medy­cynie słyszeli od mądrzejszych od Ciebie.
  IX.  Nie żartuj w obecności sądu, odpowiedz serdecznym śmiechem na dykteryjkę sędziego, nawet jeśli byłaby bardzo kiepska.
   X.  Poproś o wynagrodzenie za opinię zgodne z doświadczeniem, kom­petencjami i włożoną w nią pracą".

   Przepisy mówiące o powołaniu biegłych to wspomniany wyżej art. 193 § 1 i art. 195 k.p.k. Zwłaszcza ten drugi, stanowiący o tym, że do pełnienia roli biegłego zobowiązana jest „osoba, o której wiadomo, że ma odpowied­nią wiedzę w danej dziedzinie" jest nieprecyzyjny i w przypadku opinii sądowo-lekarskich budzi poważne zastrzeżenia. Powoduje on bowiem, iż w rozumieniu prawników taką osobą w przypadku opinii sądowo lekar­skich jest każdy lekarz. Przy ogólnie znanym znacznym braku biegłych--specjalistów z zakresu medycyny sądowej dopuszcza on więc powoływa­nie do pełnienia tej roli lekarzy różnych specjalności. W praktyce mamy trzy kategorie biegłych zajmujących się opiniowaniem w sprawach sądo­wo-lekarskich.
  
Pierwsza z nich to specjaliści z zakresu medycyny sądowej skupieni w znacznej większości w zakładach medycyny sądowej 10 akademii me­dycznych oraz nielicznych w kraju zakładach medycyny sądowej przy wo­jewódzkich szpitalach zespolonych.
  
Druga to tzw. biegli z list sądów okręgowych. Wpisanie na listę sądową powoduje automatycznie możność powoływania takiego lekarza do pełnie­nia funkcji biegłego.
  
Trzecia kategoria to tzw. biegli powoływani ad hoc, do każdej sprawy z osobna, na mocy postanowienia prokuratury lub sądu.

Błąd opiniodawczy i jego kryteria

   Błąd lekarski, jego kategorie oraz sposób oceny na zlecenie organów ścigania i władz wymiaru sprawiedliwości, zostały zdefiniowane dość pre­cyzyjnie. Jeśli materiał aktowy zawiera dostateczne dane dla jego przyjęcia, oceny skutku i związku przyczynowego, opiniowanie o nim nie budzi specjalnych kontrowersji, zwłaszcza wśród fachowców z dziedziny medy­cyny sądowej. Z. Marek7 zaproponował, na użytek opiniowania sądowo-lekarskiego zarówno w sprawach cywilno-odszkodowawczych jak i karnych, pojęcie dodatkowej kategorii - błędu opiniodawczego, który może w swych konsekwencjach spowodować skutki nie mniej dotkliwe, choć w innych wymiarach niż błąd lekarski.
  
Zanim jeszcze pojawiło się zaproponowane pojęcie „błędu opiniodaw­czego", problematyce nieprawidłowej opinii poświęcił swą obszerną monografię Dubrzyński8. W swej pracy z roku 1975 zajął się jednak wy­łącznie oceną prawidłowości zrozumienia przepisów kodeksowych przez indywidualnych biegłych w kilka lat po wprowadzeniu kodeksu karnego w roku 1969.
   
Za przyczyny błędu opiniodawczego, których dopuszczenie się przesądza o jego popełnieniu, Z. Marek9 przyjął te same, które od lat są podsta­wowymi kryteriami w opiniowaniu o błędzie lekarskim. Lekarz klinicysta działa „contra lege artem", jeśli za każdym razem nie zrobił dla swego chorego „wszystkiego co w danych warunkach mógł i powinien", biegły per analogiam popełnia błąd opiniodawczy, jeśli jego nieprawidłowa opi­nia wypływa z:
a) niedostatku wiedzy fachowej (zarówno w ocenie przypadku i znajo­mości przepisów prawa),
b) nieprawidłowego badania osób, zwłok a także mających charakter dowodowy rzeczy,
c) nieprawidłowej lub niepełnej interpretacji wyników badań i własnych spostrzeżeń,
d) wysnucia niesłusznego wniosku przyczynowo-skutkowego.
  
Te kryteria jako uniwersalne dla oceny prawidłowości opinii lekarskich zastosowano w niniejszej pracy.

2. Cel pracy

   Pierwszym celem pracy było dokonanie oceny przyczyn nieprawidło­wości opinii sądowo-lekarskich w sprawach karnych dotyczących prze­stępstw przeciwko życiu i zdrowiu. Dotyczyło to zarówno przypadków usta­lania stopnia uszkodzenia ciała, jak i opinii po sekcji zwłok, dotyczących różnych problemów związanych z tym badaniem, a wynikających z postępowania przygotowawczego i sądowego, zgodnie z obowiązującymi prze­pisami prawa oraz zasadami opiniowania sądowo-lekarskiego.
  
W drugim etapie podjęto badania nad skalą zjawiska błędu w opiniach sądowo-lekarskich wydawanych przez biegłych indywidualnych spoza za­kładów medycyny sądowej akademii medycznych lub uniwersytetów.
  
W końcu, za pomocą badań ankietowych przeprowadzonych wśród pro­kuratorów i sędziów (pozakrakowskich prokuratur i sądów rejonowych) uzyskano opinie prawników odnośnie do interpretacji przepisów k.p.k. do­tyczących powoływania biegłych i przydatności opinii sądowo-lekarskiej. Na podstawie wyników ankiet podjęto również próbę szacunku kosztów społecznych i finansowych przyjęcia przez prawników nieprawidłowej opinii sądowo-lekarskiej.

3. Materiał i metoda

   Dla realizacji założonego celu przeprowadzono badania w trzech kie­runkach.

   I. Z materiału archiwalnego Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej CM UJ w Krakowie, obejmującego opinie wydane dla sądów i prokuratur z terenu niemal całego kraju w latach 1991-1997 wyszukano wszystkie te sprawy, w których wcześniej wydane opinie przez innych biegłych nosiły cechy nieprawidłowości lub były wręcz błędne.
  
W ten sposób uzyskano materiał liczący 195 spraw, z czego 84 dotyczy­ły opinii po przeprowadzonej sekcji zwłok przez innych, najczęściej ad hoc powoływanych biegłych (w tym czterech przypadków sekcji zwłok ekshu­mowanych lub „sekcji po sekcji" wykonanych w naszym Zakładzie) oraz 111 opinii dotyczących ustalenia stopnia uszkodzenia ciała. Kryteria, jakie zastosowano podano wyżej mówiąc o błędzie opiniodawczym.
  
Ta grupa spraw pozwalała jedynie na analizę jakościową zjawiska błędu opiniodawczego, natomiast na ich podstawie nie można było wyciągać wniosków co do skali problemu. Analiza akt sprawy dawała jedynie w niektórych przypadkach informacje na temat powodu, dla jakiego zwrócono się do Za­kładu Medycyny Sądowej CM UJ o wydanie ponownej opinii (na wniosek oskarżenia, obrony lub orzekającego sądu). Z liczby wydanych tego typu ekspertyz dla poszczególnych organów nie można było natomiast wniosko­wać co do „ciemnej liczby" błędów. Nie było bowiem możliwości sprawdze­nia, w jakim odsetku spraw podobnego rodzaju prokuratura czy sąd uznały, iż opinia, jaką dysponowały, była opinią prawidłową, satysfakcjonującą i nie korzystały z ekspertyzy innej instytucji specjalistycznej lub innego biegłego.

   II. W drugiej części pracy, dla oceny ilościowej zjawiska błędu opinio­dawczego poszukiwano zbiorów błędów opiniodawczych „jednorodnych", na podstawie których można by przeprowadzić badania kwantyfikacyjne. Analiza taka była możliwa do przeprowadzenia jedynie na podstawie zbio­ru opinii wydanych w sprawach „przestępstw przeciwko zdrowiu". Ze względów technicznych nie udało się bowiem uzyskać do oceny wszystkich opi­nii posekcyjnych w sprawach „przestępstw przeciwko życiu" wydanych przez biegłych indywidualnych po przeprowadzonych przez nich badaniach pośmiertnych.
  
Uzyskano dwa takie zbiory opinii, a kryteria, jakie stosowano dla oceny poprawności opinii, były identyczne jak te, które zastosowano dla oceny opinii z archiwalnego materiału krakowskiego Zakładu Medycyny Sądo­wej CM UJ.
  
Pierwszy z nich stanowił materiał archiwalny Sądu Rejonowego w Mie­chowie w sprawach, w których zachodziła konieczność wydania opinii o stopniu uszkodzenia ciała. Dla potrzeb prokuratury i sądu w Miechowie od wielu lat opiniuje w tych przypadkach biegły powoływany ad hoc - specjalista chirurg. Z 850 spraw osądzonych przez sąd w latach 1995 i 1996 wybrano 84 opinie o stopniu uszkodzenia ciała, które wydał ten biegły. Spo­śród nich, na podstawie wspomnianych wyżej kryteriów, jedynie 19 oce­niono bez zastrzeżeń jako prawidłowe, co stanowi 22,6%, zaś 65 (77,4%) jako noszące cechy nieprawidłowości bądź wręcz błędne.
  
W Krakowie opiniowaniem w sprawach przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu zajmują się w większości przypadków biegli - specjaliści z Kate­dry i Zakładu Medycyny Sądowej CM UJ.
  
W części z nich powoływani są jednak dla oceny stopnia uszkodzenia ciała trzej lekarze chirurdzy wpisani na listę biegłych sądu okręgowego jako „biegli z zakresu chirurgii". Wspomniani trzej biegli działają indywidualnie, bez konsultacji i kon­troli ze strony Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej CM UJ. Sprawia to, iż wszystkie wydane przez nich opinie stanowią zupełnie odrębną grupę ekspertyz, jakimi dysponują dla orzekania sądy krakowskie.
  
W celu wyselekcjonowania tej grupy przypadków, z archiwów czterech rejonowych sądów Krakowa spośród 5669 spraw rozpatrzonych w roku 1995 przeglądnięto akta wszystkich tych, w których mogły być wydane opinie o stopniu uszkodzenia ciała. Uzyskano w ten sposób zbiór 242 opinii opracowanych przez biegłych indywidualnych.

   III. Trzecią część pracy stanowiły badania ankietowe wśród prokurato­rów i sędziów, które miały na celu uzyskanie informacji na temat interpretacji przez nich kodeksowych przepisów tyczących biegłych i ich powoływania, a także zdolności oceny przez prawnika prawidłowości opinii sądowo-lekarskiej i skutków przyjęcia przez organ procesowy opinii nieprawdziwej.
  
Spośród 251 ankiet wysłanych do sądów i prokuratur otrzymano 160 odpowiedzi, co stanowi 63,7%. W badaniach ankietowych wzięło udział 89 prokuratorów i 71 sędziów z prokuratur i sądów miast Polski południowej.

4. Analiza materiału archiwalnego krakowskiej Katedry i Zakła­du Medycyny Sądowej CM UJ z lat 1991-1997

    Opinie „sekcyjne" w materiale Katedry i Zakładu Medycyny Sądo­wej CM UJ w Krakowie
  
W grupie 84 spraw znajduje się 27 przypadków, w których nie wykona­no badania sekcyjnego, co uniemożliwiało wydanie opinii, oraz 57, w któ­rych niepoprawnie wykonano sekcję bądź wyciągnięto z niej nieprawidło­we lub nieumotywowane wnioski.

 Przypadki, w których zrezygnowano z badania sekcyjnego

   Grupa 27 spraw, w których z powodu rezygnacji z badania pośmiertnego nie dało się wydać opinii, nie może obciążać biegłych, gdyż nie oni decydują o przeprowadzeniu tego badania. Tak więc ta grupa nie przedstawia de facto błędów, wydało się jednak interesujące przeanalizowanie z jednej strony, w jakich przypadkach zgonów decyzji o sekcji nie podjęto, a z drugiej, z jakimi problemami w tych razach do biegłych zwracała się prokuratura bądź sąd, mając świadomość tego istotnego braku w materiale dowodowym.
  
Wśród tych 27 przypadków w 3 istniała informacja, iż denat zmarł co najmniej w związku czasowym z pobiciem, w 9 był uczestnikiem wypadku drogowego, w 6 zgon był rezultatem niepomyślnego wyniku leczenia szpital­nego, w 5 zgon nastąpił w pracy, w 4 przypadkach znajdowano inne informa­cje (np. zgon mężczyzny po użyciu przeciwko niemu pistoletu gazowego).
  
W sprawach tych pytania sądu i prokuratury dotyczyły: w 5 ustalenia okoliczności zdarzenia dla uznania wypadku w pracy, w 7 oceny popraw­ności procesu leczenia w kontekście podejrzenia popełnienia błędu lekar­skiego, w 10 związku przyczynowego między urazem i zgonem oraz 5 re­konstrukcji wypadku drogowego.

 Specjalizacja biegłych wykonujących sądowo-lekarskie sekcje zwłok

  

   W 57 przypadkach w charakterze biegłych dla wykonania badania po­śmiertnego powoływano następujące osoby: 17 lekarzy bez jakiejkolwiek specjalizacji, 1 specjalista chirurg, w 25 anatomopatologów, w 9 sprawach lekarzy z tytułem medyka sądowego działających poza zakładami medycy­ny sądowej, wreszcie w 5 - lekarzy innych specjalności (anestezjolog, 3 internistów i specjalista medycyny kolejowej).

 Specjalizacja biegłych opracowujących opinie o stopniu uszkodzenia ciała (111 spraw)

  

   Materiał przeanalizowano w podobny sposób w grupie lekarzy powoła­nych jako biegłych opracowujących opinie w sprawach uszkodzenia ciała na podstawie materiału aktowego i badania pokrzywdzonego. W tej grupie naj­liczniejsi byli lekarze bez specjalizacji - 47, 40 chirurgów, 2 anatomopatolo­gów, 2 specjalistów z zakresu medycyny sądowej i 20 innych specjalistów, w tym 2 okulistów, 14 neurologów, 1 kardiolog, 2 laryngologów i 1 balneolog.

   Rodzaje błędów opiniodawczych w przypadkach sekcji zwłok

   Analiza grupy 57 spraw pozwoliła na wyodrębnienie kilku rodzajów błędów, i tak:

1)  w 9 sprawach stwierdzono złą dokumentację przeprowadzonego badania, co spowodowało jej niewiarygodność,
2)   w 19 nieprawidłowo wykonano badanie pośmiertne,
3)   w 5 na podstawie badania wysnuto nieumotywowane, błędne wnioski,
4)  w 13 przypadkach na podstawie sekcji zwłok ustalono jednoznaczne wnioski o przyczynie zgonu, podczas gdy analiza sprawy nakazywała wykonanie badań dodatkowych, do których materiału nie pobrano, względnie badania nie wykonano,
5)  7 to inne uchybienia popełnione w trakcie badania pośmiertnego,
6) 4 przypadki tyczyły ekshumacji bądź „sekcji po sekcji" w których stwierdzono liczne nieprawidłowości.

   Rodzaje błędów w ocenie stopnia uszkodzenia ciała

W tych 111 przypadkach najczęściej popełniane błędy wynikały z przy­czyn od dawna znanych, a to:
1) nieumotywowanego przyjęcia w opinii jako skutku urazu wstrząśnienia mózgu - 15 spraw,
2) podobnie nieumotywowanego przyjmowania jako skutku urazu cerebrastenii pourazowej - 21 spraw,
3) w 47 sprawach błędy były wynikiem braku wiedzy o doktrynalnych zasadach opiniowania,
4)  w 4 sprawach z braku znajomości przepisów k.k.,
5) w 12 z powodu zbyt wczesnego wydania jednoznacznej opinii o czaso­kresie naruszenia funkcji narządu,
6)  w 7 przypadkach stwierdzono „inne" przyczyny,
7) w 5 przypadkach opinia biegłego była nieprawidłowa nie z jego winy, ale wskutek przyjęcia przez niego niepotwierdzonego później rozpo­znania klinicznego.

5. Omówienie wyników

   Przypadki, w których nie wykonano badania pośmiertnego

   W ocenianym materiale odnotowano 27 przypadków, kiedy prokuratu­ra lub sąd zwracały się z postanowieniem o wydanie opinii, którym to żąda­niom nie można było sprostać ze względu na podstawowy brak danych, jakim było zrezygnowanie z badania pośmiertnego. Można zrozumieć de­cyzję organów ścigania o rezygnacji z badania pośmiertnego w 5 przypad­kach zgonów w pracy. Tego typu zdarzenia, poza ewidentnymi zgonami urazowymi w związku z wykonywaniem zawodu, nie znajdują się przecież w sferze zainteresowań prokuratury, zgodnie bowiem z przepisami k.p.k. podejmuje ona decyzję o przeprowadzeniu badania pośmiertnego, jeśli ist­nieje podejrzenie przestępczego spowodowania śmierci. Rezygnacja z prze­prowadzenia sekcji zwłok powoduje jednakże potem nieoczekiwane trud­ności. Spotykamy się bowiem z licznymi prośbami o opinie, czy zgon na­gły miał walor wypadku w pracy, o które z kolei zwracają się do nas sądy pracy. Wskazuje to na wyraźny brak koordynacji interesów prokuratury i sądów karnych oraz sądów cywilnych.

   Rezygnacja z badania sekcyjnego a informacja przedsekcyjna

   Ogromne zdziwienie budzi decyzja o rezygnacji z sekcji zwłok przy informacjach, iż zgon mógł być wynikiem pobicia - w 3 przypadkach, wypadku drogowego - w 9, czy jako skutek niepomyślnego skutku leczenia szpitalnego. W tej ostatniej grupie liczącej 6 przypadków, w większości brak sekcji był wynikiem decyzji ordynatora oddziału o zwolnieniu z tego badania, także anatomopatologicznego, nie zaś prokuratury, która na tym etapie zazwyczaj o zgonie ofiary jeszcze nie była poinformowana.
  
W niektórych sprawach taka decyzja świadczy wręcz o braku „instynk­tu samozachowawczego" ze strony kierującego placówką leczniczą. Powi­nien on mieć świadomość, iż rodzina po zgonie swego najbliższego będzie dochodzić swoich praw. Ilustracją takiego przypadku może być sprawa E-3313/A-7103/91. Pacjent z wielonarządowymi obrażeniami leczony był po potrąceniu przez samochód osobowy. W trakcie pobytu w szpitalu ob­serwowano krwawienie z przewodu słuchowego, które chirurdzy rozpo­znali jako krwotoczne zapalenie ucha środkowego. Zgodnie z obserwacjami i wynikami badań dodatkowych pacjent zmarł wskutek ropnego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Decyzją ordynatora oddziału zmarłego „zwol­niono" z sekcji zwłok. Po kilku dniach do prokuratury dotarło pismo proce­sowe obwiniające lekarzy o błąd diagnostyczny i leczniczy. Brak sekcji uniemożliwił wydanie jednoznacznej opinii.
  
Innym przykładem braku przewidywania konsekwencji decyzji była re­zygnacja przez ordynatora oddziału szpitalnego z sekcji zwłok młodego chłopca, który zmarł po zabiegu usunięcia wyrostka robaczkowego. Oczy­wiście przekonanie rodziny, że tak „banalny" zabieg nie mógł skutkować zgonem, spowodowało doniesienie do prokuratury o błąd w postępowaniu lekarskim.

 Specjalności lekarzy powoływanych w charakterze biegłych

   Interesujące wnioski nasuwa analiza rodzaju specjalności prezentowa­nych przez lekarzy powoływanych w charakterze biegłych zarówno do wykonywania badań pośmiertnych, jak i opiniowania o stopniu uszkodze­nia ciała.
  
W pierwszej z grup znalazło się jedynie 25 anatomopatologów -specjalistów, wydawać by się mogło, najbliższych medycynie sądowej. W 1 przypadku badanie sekcyjne przeprowadzał chirurg, a nadto specjali­ści tak odległych dziedzin jak anestezjologia, choroby wewnętrzne oraz spe­cjalista medycyny kolejowej. Największe zaniepokojenie musi budzić fakt, iż w 17 przypadkach sekcję zwłok przeprowadzali i opiniowali o przyczy­nie zgonu i związkach przyczynowo-skutkowych lekarze bezpośrednio po studiach, bez jakiejkolwiek specjalizacji. Bez większego ryzyka błędu można więc postawić tezę, że byli to lekarze młodzi o najmniejszym doświadcze­niu zawodowym. Dowodzi to także, iż pełnienie roli biegłego stanowi ła­two dostępne źródło dodatkowego dochodu dla tych najmłodszych, a więc także najniżej uposażonych lekarzy.
   Podobnie problem przedstawia się w sprawach opiniowania o stopniu uszkodzenia ciała. W tym przypadku lekarzy najmniej doświadczonych - nielegitymujących się jakąkolwiek specjalnością - było 47, co stanowi po­nad 42% wszystkich spraw. W 40 sprawach opiniowali specjaliści chirur­dzy, w pojedynczych przypadkach lekarze innych specjalności, głównie neurolodzy i laryngolodzy. Ramy niniejszego doniesienia pozwalają jedy­nie na zbiorcze przedstawienie przyczyn błędów, brak jednak możliwości ukazania niezwykle bogatej ich kazuistyki.

6. Opinie o stopniu uszkodzenia ciała - materiał spoza krakow­skiego Zakładu Medycyny Sądowej CM UJ

   Kryteria, jakie stosowano przy ocenie opinii sądów rejonowych Krako­wa i Miechowa, były takie same jak użyte do weryfikacji opinii z materiału archiwalnego. W ocenie położono szczególny nacisk na:
1) znajomość zasad doktryny opiniodawczej (skutkowość, prawidłowość oceny związku przyczynowo-skutkowego),
2) znajomość zasad zaszeregowania skutków biologicznych w ramy prze­pisów kodeksu karnego,
3) czas wydania opinii w przypadkach kiedy dla jej wydania konieczne było ponowne badanie po upływie 7 dni,
4)  znajomość sformułowań przepisów kodeksu karnego.

    Materiał archiwalny Sądu Rejonowego w Miechowie

    Spośród około 750 wszystkich spraw rozpatrywanych w latach 1995 i 1996 w Sądzie Rejonowym w Miechowie wyselekcjonowano te, w któ­rych wydawano opinie o stopniu uszkodzenia ciała. W ten sposób uzyska­no zbiór 84 spraw , w których znajdowała się opinia o stopniu uszkodzenia ciała. Zbiór ten jest zbiorem jednorodnym, w niemal wszystkich (poza dwie­ma) sprawach ocena stopnia uszkodzenia ciała dokonywana była bowiem przez jednego, zawsze tego samego lekarza-specjalistę chirurgii, powoły­wanego w charakterze biegłego przez tamtejszą prokuraturę, a rzadziej sąd. Pierwsza wątpliwość co do rzetelności wydanych opinii wynika z faktu, iż wszystkie bez wyjątku opinie opracowane zostały wyłącznie na podstawie przedłożonych biegłemu kart informacyjnych pogotowia lub miejscowego szpitala, w żadnym przypadku biegły ten nie wykonał osobistego badania pokrzywdzonych.

   Materiał archiwalny sądów rejonowych w Krakowie

   Z praktyki krakowskiego Zakładu Medycyny Sądowej CM UJ wiado­mo, że wszystkie bez wyjątku sądowo-lekarskie sekcje zwłok z terenu mia­sta i okolic wykonywane są przez biegłych w nim zatrudnionych, tak więc opinie posekcyjne są wyłącznym dziełem tej instytucji. Inaczej nieco jest jednak jeśli chodzi o opinie oceniające stopień uszkodzenia ciała dla po­trzeb organów ścigania i władz wymiaru sprawiedliwości. Na terenie Kra­kowa opinie tego typu wydaje także od wielu lat trzech biegłych chirurgów, wpisanych na listę biegłych Sądu Okręgowego jako „biegli z zakresu chi­rurgii".
  
Dla próby oceny ilościowej prawidłowości tej grupy opinii wyselekcjo­nowano więc wszystkie sprawy z sądów krakowskich, w których opinio­wali wspomniani wyżej biegli. W ten sposób uzyskano, podobnie jak na podstawie materiału sądu w Miechowie, jednorodną grupę opinii wyda­nych przez lekarzy niemających żadnego kontaktu z Zakładem Medycyny Sądowej ani też przeszkolenia (poza nauczaniem medycyny sądowej w zakresie obejmującym studentów medycyny) w dziedzinie opiniowania.
  
Z archiwów czterech sądów rejonowych obejmujących poszczególne dzielnice miasta, spośród 5669 spraw rozpoznawanych i zakończonych w roku 1995 wybrano 242, w których opinie o stopniu uszkodzenia ciała wydane zostały nie przez Zakład Medycyny Sądowej CM UJ, ale trzech indywidualnych biegłych chirurgów. Rok 1995 wybrany został nieprzypad­kowo, był to bowiem ostatni rok, w którym w czasie zbierania materiału (listopad 1997) wszystkie sprawy zostały zakończone prawomocnymi wy­rokami, a akta w komplecie znajdowały się w archiwach sądowych. 242 sprawy analizowano pod kątem zawartości materiału lekarskiego, jakim dys­ponował przy wydaniu opinii biegły, a także zeznań z rozpraw co do losów osób pokrzywdzonych po krytycznym zdarzeniu i w tym kontekście po­prawności treści samej opinii.
  
Jak wspomniano, analiza archiwalnych akt sądu rejonowego w Mie­chowie przyniosła 84 opinie sądowo-lekarskie o stopniu uszkodzenia ciała, z których tylko 19 (22,6%) można było uznać bez jakichkolwiek zastrzeżeń za prawidłowe.
  
W przypadku sądów krakowskich około 60% opinii nosiło cechy nie­prawidłowości.

7. Badania ankietowe

   Na podstawie badań ankietowych udało się prześledzić, jak prawnicy oceniają wpływ nieprawidłowej opinii na ewentualną pomyłkę sądową i wymiar kary, co przedstawiono na rycinie.

  
   Wnioski

   Analiza tak przedstawionego materiału prowadzi do następujących wniosków:
1) Medycynie sądowej należy przywrócić odpowiednią rangę jako przed­miotowi nauczania, zarówno w trakcie szkolenia przed, jak i podyplo­mowego.
2) Nieprzygotowani do pełnienia funkcji biegli, opiniujący z zakresu me­dycyny sądowej lekarze innych niż medycyna sądowa specjalności, po­pełniają błędy opiniodawcze, których odsetek jest bardzo wysoki.
3) W głównej mierze spowodowane jest to nieprecyzyjnym i ogólnym sfor­mułowaniem art. 193 k.p.k. o posiadaniu „wiadomości specjalnych", któ­re nie przystaje do wąsko-specjalistycznych dziedzin lawinowo rozwijającej się medycyny. Niekonsultowane ze środowiskiem medyków sądowych przepisy nowego Kodeksu postępowania karnego, likwidujące jakikol­wiek prymat opinii zakładów specjalistycznych spowodują prawdopodobnie jeszcze większe pogorszenie poziomu ekspertyz, jakimi dysponować będą organa ścigania i władze wymiaru sprawiedliwości.
4) Biegli indywidualni powinni być obligowani do weryfikacji swych kwa­lifikacji przez jednostki specjalistyczne, a instrumentem może być wy­posażenie specjalistów regionalnych z zakresu medycyny sądowej do ich kontroli i wyciągania konsekwencji.
5) Konsekwencjami przyjęcia przez sąd nieprawidłowej opinii są znaczne koszty:
   
a) finansowe: przez przedłużenie procesu postępowania,
   
b) społeczne: przez fakt, iż nieprawidłowa opinia pozwala z jednej stro­ny uniknąć zasłużonej kary, z drugiej zaś może narazić na niezasłu­żony wyrok.
6)  Błąd opiniodawczy, jako kategoria błędu lekarskiego powinien ze sobą nieść takie same konsekwencje jak jego inne rodzaje, łącznie z sankcja­mi w stosunku do lekarza biegłego, który dopuścił się działania contra lege artem.

Dr hab. n. med. Jerzy Kunz
Uniwersytet Jagielloński

Artykuł został opublikowany w numerze 16 (3/2004) kwartalnika "Prawo i Medycyna"


1   T. Widła: Ocena dowodu z opinii biegłego, Katowice 1992.
2   Por orzeczenia SN: z dnia 7.04.1933 r., K. 136/33; z dnia 24.06.1981 r., IV CR 215/81, OSPiKA 1982, poz. 12; III KR 315/79, OSNKW 1980, poz. 12.

3   K. Jaegermann: Opiniowanie sądowo-lekarskie. Eseje o teorii, Warszawa 1991.
4  J. S. Olbrycht: Medycyna sądowa jako odrębna dyscyplina, „Nauka Polska" 1959, nr 1, s. 61.
 Z. Marek, A. Olesiński: Uwagi o biegłych, Arch. Med. Sąd. Krym. 1978, nr 28, s. 125-130.
 M. D. Paul: The opinion, „Medicine Science and Law" 1980, nr 20, s. 184-188.

7   Z. Marek, A. Olesiński: op. cit.
8   A. Dubrzyński: Sądowo-lekarskie opinie w sprawach uszkodzeń ciała w świetle nowego kodeksu karnego, Gdańsk 1975.
9   Z. Marek, A. Olesiński: op. cit.

17-11-2008, 11:18, wyświetleń: 9164
drukuj drukuj


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.







Copyright © 2007 - 2012 Prawo i Medycyna. Wszelkie prawa zastrzeżone.