Prenumerata kwartalnika Prawo i medycyna na rok 2018
Strona główna   Poleć stronę   Kontakt  
e-ISSN 1898-5556
ISSN 1506-8757
  Szukaj    
Problematyka prawna zastępczego macierzyństwa - regulacje prawnomiędzynarodowe i krajowe

Magdalena Kramska

1. Wprowadzenie

   Naturalny proces ludzkiej prokreacji cechuje się zachowaniem ciągłości od momentu zapłodnienia komórki jajowej kobiety do momentu narodzin dziecka. Wykorzystywane coraz częściej techniki sztucznej prokreacji sprawiły, iż możliwym stało się wyróżnienie dwóch odrębnych i niezależnych podokresów: zapłodnienia i ciąży, co z kolei umożliwiło podział ról macierzyńskich pomiędzy różnymi kobietami1. Wydawać by się mogło, iż zagadnienie zastępczego macierzyństwa związane będzie jedynie z drugim z wymienionych wyżej podokresów, jakim jest ciąża. Zjawisko to polega bowiem na tym, iż jedna kobieta zachodzi w ciążę dla „zamawiających dziecko" małżonków (w sytuacji, gdy żona jest bezpłodna lub ze względów medycznych nie może urodzić) i zobowiązuje się do przekazania im dziecka po jego urodzeniu2. Z definicji tej wynika, iż rola matki zastępczej sprowadza się jedynie do donoszenia ciąży i urodzenia dziecka na rzecz innych osób. Można uznać więc, iż pełni ona rolę swoistego „inkubatora" dla mającego przyjść na świat człowieka.
   Błędem wydaje się być natomiast pominięcie w rozważaniach dotyczących zastępczego macierzyństwa kwestii związanych z samym poczęciem. Okoliczności, w jakich dochodzi do zapłodnienia, będą miały bowiem wpływ na rolę, jaką pełnić będzie matka zastępcza, będą także determinować kształt jej przyszłych relacji z dzieckiem i jego rodzicami. To właśnie dzięki technikom medycznie wspomaganego rozrodu możliwym stało się wykorzystanie w procesie zapłodnienia osób trzecich, zarówno w zakresie dawstwa materiału genetycznego, jak i przebiegu samej ciąży. Te właśnie techniki sprawiły jednocześnie, iż wykształciły się nieznane wcześniej rodzaje macierzyństwa. Wyróżnić możemy następujące cztery jego kategorie:

  • macierzyństwo genetyczne, które wiąże się ściśle z samym momentem zapłodnienia i sprowadza się do dawstwa materiału genetycznego; matkę i dziecko łączą więzy genetycznego pokrewieństwa;
  • macierzyństwo biologiczne - wiąże się z przebiegiem samej ciąży, rolą matki biologicznej jest jej donoszenie i urodzenie dziecka; 
  • macierzyństwo społeczne to więzy łączące dziecko z tą z kobiet, która pragnie je w przyszłości wychowywać jako jego matka;
  • macierzyństwo prawne odnosi się do tej z kobiet, która zostanie uwidoczniona w akcie urodzenia dziecka jako jego matka.

Tak daleko idące rozróżnienia i podział ról macierzyńskich pomiędzy różne kobiety sprawiły, iż na znaczeniu straciła rzymska paremia mówiąca, iż mater semper certa est3. Jak podział ten przedstawia się w praktyce ukaże nam analiza poszczególnych technik i metod stosowanych przy wspomaganym rozrodzie.
   Współczesna medycyna wyróżnia dwie podstawowe techniki medycznie wspomaganej prokreacji. Pierwszą z nich jest zapłodnienie wewnątrzustrojowe in vivo, czyli zabieg inseminacji (unasienienia) polegający na zewnętrznym wprowadzeniu nasienia mężczyzny do narządów rodnych kobiety4. Drugą z technik jest zapłodnienie pozaustrojowe, dokonywane w warunkach laboratoryjnych, i późniejszy transfer powstałego tak zarodka do macicy kobiety (In Vitro Fertilization and Embryo Transfer - IVT-ET)5. W przypadku obu wymienionych wyżej technik istnieją medyczne możliwości wykorzystania w ich procesie matki zastępczej, czyli surogatki.
   Problematyka ustalania pochodzenia dziecka wydaje się być mniej skomplikowana w przypadku zastosowania procedury zapłodnienia wewnątrzustrojowego in vivo. Do dróg rodnych matki zastępczej mechanicznie wprowadzane zostaje nasienie mężczyzny, który będzie ojcem dziecka. Kwestie ustalania ojcostwa nie budzą wątpliwości, gdyż ojciec biologiczny jest równocześnie ojcem genetycznym dziecka. W odniesieniu zaś do kwestii macierzyństwa zabieg sztucznej inseminacji gwarantuje tożsamość matki genetycznej i biologicznej, komórka jajowa pochodzi od tej samej kobiety, która urodzi dziecko. W takiej sytuacji rodzicom biologicznym, a tym samym genetycznym, przeciwstawić można matkę społeczną dziecka, czyli tę kobietę, która pragnie je wychowywać (najczęściej będzie to partnerka ojca dziecka). Należy podkreślić, iż między matką społeczną a przychodzącym na świat dzieckiem nie istnieją żadne więzy genetycznego pokrewieństwa. Na tym etapie naszych rozważań bez odpowiedzi pozostaje pytanie, która z tych kobiet będzie pełnić funkcję jego matki prawnej.
   Ze zdecydowanie bardziej skomplikowaną sytuacją mamy do czynienia w przypadku skorzystania z procedury zapłodnienia pozaustrojowego in vitro, rodzi ona także daleko idące problemy prawny w obszarze ustalania stosunków filiacyjnych dziecka. Czynnikiem, który ma znaczenie decydujące jest fakt, iż dla przeprowadzenia tej procedury konieczne jest pobranie komórki jajowej oraz jej przeniesienie poza ustrój kobiety w celu dokonania jej zapłodnienia w warunkach laboratoryjnych. Oznacza to, iż starający się o potomstwo rodzice dysponują swobodą w zakresie wyboru komórki jajowej, która zostanie wykorzystana do przeprowadzenia zabiegu. Jeśli tylko jest to możliwe z medycznego punktu wiedzenia, komórka taka pochodzić będzie bezpośrednio od kobiety, która decyduje się na skorzystanie z usług matki zastępczej. Powstała wówczas sytuacja będzie odwrotna do tej, jaka ma miejsce przy procedurze unasienienia - matką biologiczną dziecka jest surogatka, natomiast genetyczną będzie matka społeczna. Podział ról macierzyńskich w tych dwóch sytuacjach dokona się pomiędzy dwiema różnymi kobietami. Jeśli jednak zainteresowana kobieta nie może skorzystać z własnego materiału genetycznego, ma ona możliwość wykorzystania komórki jajowej pochodzącej od dawczyni, którą może być potencjalna matka zastępcza, inna osoba lub anonimowa dawczyni, udostępniająca swój materiał genetyczny poprzez tzw. „bank życia"6. Zdecydowanie najrzadziej komórka ta pochodzić będzie od potencjalnej matki zastępczej - wystarczająca byłaby wówczas technika sztucznej inseminacji, na którą para z różnych przyczyn się nie zdecydowała. Komórka jajowa pochodząca od dawczyni, tak znanej, jak i anonimowej, komplikuje w znacznej mierze kwestie określania więzów macierzyństwa, jakie łączą dziecko z poszczególnymi kobietami. Matka zastępcza w dalszym ciągu występuje w roli jego matki biologicznej, nie zmienia się również matka społeczna, pojawia się natomiast trzecia kobieta - matka genetyczna, którą z dzieckiem łączą więzy pokrewieństwa. W tej jakże ekstremalnej sytuacji dochodzi do podziału ról macierzyńskich w stosunku do jednego dziecka pomiędzy aż trzy różne kobiety. W dalszym ciągu otwarte pozostaje także pytanie, która z nich zostanie wskazana w akcie urodzenia dziecka jako jego matka prawna.
   Rozległe wzajemne powiązania pomiędzy stronami, uczestniczącymi bezpośrednio (zainteresowani małżonkowie, matka zastępcza) lub pośrednio (anonimowa dawczyni materiału genetycznego) w procesie medycznie wspomaganego rozrodu doprowadziły do zróżnicowania samego pojęcia zastępczego macierzyństwa. Wyróżniamy więc zastępcze macierzyństwo o charakterze pełnym, z którym mamy do czynienia wówczas, gdy zainteresowana para dostarcza surogatce już zapłodniony embrion, oraz o charakterze częściowym, które występuje wtedy, gdy do zapłodnienia dochodzi poprzez unasienienie, do którego wykorzystuje się nasienie zainteresowanego mężczyzny7.
   Omówione powyżej wątpliwości z zakresu stosunków filiacyjnych, jakie towarzyszą macierzyństwu zastępczemu, nie wyczerpują problematyki prawnej tego zagadnienia. Sama koncepcja prawnych układów rodzinnych staje się niejasna, nie wiadomo bowiem, czy punktem odniesienia tych układów powinno być pochodzenie biologiczne, ewentualnie genetyczne, wola stron czy też powiązania natury psychologicznej i społecznej8. Za sytuację zdecydowanie niepożądaną należy uznać taką, w której uwzględnienie kobiety w akcie urodzenia dziecka oparte byłoby raz na kryterium macierzyństwa genetycznego, innym razem zaś biologicznego9. Oprócz kwestii prawnego macierzyństwa w odniesieniu do dziecka urodzonego przez matkę surogatkę na rzecz „wynajmujących" ją rodziców, równie dużo kontrowersji budzi charakter podstawy prawnej takiego „wynajęcia". Czy łącząca rodziców dziecka z matką zastępczą umowa jest umową cywilnoprawną, ważną i funkcjonującą w obrocie prawnym? Czy mające narodzić się dziecko może być w ogóle przedmiotem takiej umowy? Jeśli odpowiedź jest twierdząca, to jakie uprawnienia i zobowiązania ciążą na stronach umowy? W świetle ukazanych wyżej problemów, oczywistym jest, iż problematyka zastępczego macierzyństwa budzi duże wątpliwości, także natury etycznej. Stechnicyzowana prokreacja ogranicza bowiem wymiar przyrodniczy tego zjawiska, a więc także tę charakterystyczną dla sytuacji zależności od przyrody moralną zgodę na to, co przyniesie los10. Z poważną krytyką spotykają się przyszli rodzice, którym zarzuca się uprzedmiotowienie dziecka, czyli uczynienie z niego towaru, wyjęcie rodzicielstwa z kontekstu miłości mężczyzny i kobiety, a wreszcie burzenie jedności biologiczno-społecznej tożsamości dziecka11. Dotkliwa krytyka spotyka także matki zastępcze, które oskarża się o traktowanie macierzyństwa jako usługi i „dzierżawienie brzucha"12. Właśnie takie wątpliwości natury etycznej oraz szeroki katalog problemów prawnych, wiążących się z macierzyństwem zastępczym, sprawiły, iż zagadnienia te stały się przedmiotem norm prawa międzynarodowego, jak i krajowego.

2. Zastępcze macierzyństwo w porządku prawnomiędzynarodowym

   Metody prokreacji medycznie wspomaganej stały się przedmiotem zainteresowania Parlamentu Europejskiego. W 1989 roku przyjął on dwie rezolucje, które w sposób bezpośredni odnosiły się do tej problematyki. Pierwsza z nich dotyczyła etycznych i prawnych konsekwencji inżynierii genetycznej13, druga - przyjęta jeszcze tego samego dnia - poruszała kwestie sztucznego zapłodnienia in vivo i in vitro14. W rezolucjach tych dostrzeżony został fakt, iż wykorzystanie tych metod może pozwolić jednostkom na posiadanie potomstwa, jednocześnie podkreślając, iż zabiegi te budzą poważne wątpliwości natury moralnej i prawnej, które w tych okolicznościach zdają się przeważać nad interesem jednostki. Parlament Europejski wskazał również, jakie dwie podstawowe wartości powinny wytyczać kierunek dalszych prac nad prawnym uregulowaniem tej materii. Z jednej strony jest to prawo kobiety do samostanowienia, z drugiej zaś prawo dziecka do należytej opieki i tożsamości genetycznej. Ostatnia ze wskazanych wartości w sposób szczególny odnosi się do udziału osób trzecich w procedurach medycznie wspomaganego rozrodu, zarówno w odniesieniu do dawstwa materiału genetycznego, jak kwestii noszenia ciąży. Obawa Parlamentu o genetyczną tożsamość potomstwa osób decydujących się na skorzystanie z tych metod okazała się być jak najbardziej słuszna i uzasadniona. Techniki te doprowadziły do wykształcenia się zarówno na gruncie prawa, jak i innych nauk, nowych kategorii rodzicielstwa, ojcostwa i macierzyństwa, które często są względem siebie konkurencyjne15. Konieczność ochrony genetycznej tożsamości dziecka przesądziła o tym, iż Parlament Europejski negatywnie odniósł się do dawstwa materiału genetycznego, uznając tym samym heterologiczne formy sztucznej prokreacji za niepożądane. Wyklucza to możliwość wykorzystania komórki jajowej pochodzącej od dawczyni do zapłodnienia matki zastępczej. Na tym jednak ograniczenia, jakie Parlament Europejski przewidział w odniesieniu do udziału osób trzecich i możliwości ich wykorzystania w procedurach medycznie wspomaganego zapłodnienia, się nie skończyły. Zgodnie z treścią rezolucji poświęconej sztucznemu zapłodnieniu in vivo i in vitro, zastępcze macierzyństwo uważa się za niedopuszczalne, a wszelkie jego formy są zabronione.
   Także druga z rezolucji Parlamentu Europejskiego, dotycząca etycznych i prawnych konsekwencji inżynierii, porusza w sposób pośredni kwestię dopuszczalności wykorzystywania w procedurach wspomaganej prokreacji ludzkiej matek zastępczych. Regulacje te ograniczają się jednak do zagadnień związanych z pozaustrojowym zapłodnieniem in vitro, do którego wykorzystywane miałyby być zamrożone wcześniej zarodki. Zgodnie z punktem 39. zaleca się, aby zamrożone ludzkie embriony, które miałyby być użyte w celu zapoczątkowania ciąży, były wykorzystane jedynie w odniesieniu do tej kobiety, której komórki jajowe zostały w tym celu pobrane i posłużyły do stworzenia zarodka. Wynika z tego jasno, iż implantacja zamrożonego zarodka do organizmu innej kobiety niż ta, od której pochodzi komórka jajowa, nie jest zgodna z założeniami tego aktu. Wykorzystanie komórki jajowej matki społecznej, jak i komórki pochodzącej od dawczyni w celu utworzenia zarodka, który następnie miałby zostać przeniesiony do ustroju matki zastępczej, znajduje się w oczywistej sprzeczności z wyrażonymi przez Parlament Europejski normami.
   Postanowień, które bezpośrednio regulowałyby kwestię zastępczego macierzyństwa nie zawiera także Europejska Konwencja Bioetyczna16. Jedynym zapisem, który można byłoby odnieść do tej problematyki jest art. 21, który stanowi, iż: „Ciało ludzkie ani jego części - jako takie - nie mogą stanowić źródła korzyści finansowych". Brzmienie tego artykułu wskazuje na zasygnalizowany już wcześniej istotny problem, jaki wiąże się z zastępczym macierzyństwem, a mianowicie: na jakiej podstawie jedna kobieta rodzi dziecko na rzecz innych osób? Czy podstawę taką może stanowić zawarta między stronami umowa cywilnoprawna? Jeśli tak, to czy za spełnione świadczenie, którym jest donoszenia ciąży i urodzenia dziecka, matce surogatce przysługuje świadczenie wzajemne w postaci wynagrodzenia finansowego? Wydaje się, iż w przypadku udzielenia odpowiedzi twierdzącej na drugie z postawionych pytań, dochodzi do naruszenia art. 21 Europejskiej Konwencji Bioetycznej. Matka zastępcza wykorzystuje swoje ciało, a w szczególności własne narządy rodne, jako źródło dochodu, czerpiąc z niego korzyści majątkowe. W Konwencji nie znajdujemy innych przepisów, które precyzowałaby brzmienie tej normy lub odpowiadałyby na pytania, jakie rodzą się w toku jej interpretacji.
   Aktem, w którym problematyka zastępczego macierzyństwa została uregulowana w sposób najbardziej kompleksowy, jest projekt rekomendacji Rady Europy. Projekt ten dotyczy sztucznej prokreacji ludzkiej17 i opracowany został przez tymczasowy Komitet Ekspertów do Spraw Bioetyki (Ad Hoc Committee of Experts on Bioethics - CAHBI) w 1989 roku. Jako pierwszy zawiera on legalną definicję pojęcia „matka zastępcza", za którą uważa się „osobę, która nosi dziecko na rzecz innej osoby, a która przed zajściem w ciążę wyraziła zgodę na to, że dziecko po urodzeniu zostanie tamtej innej osobie przekazane". Definicja ta nie porusza kwestii pochodzenia komórki jajowej ani też metody wykorzystywanej w celu zapłodnienia matki zastępczej. Ponieważ projekt ten odnosi się do zagadnień sztucznej prokreacji ludzkiej, możemy założyć, iż dopuszczalnymi metodami będą tu zarówno wewnątrzustrojowe zapłodnienie in vivo, jak i pozaustrojowe zapłodnienie w warunkach in vitro, a definicji tej nie należy odnosić do zapłodnienia, które jest wynikiem naturalnych procesów biologicznych. Potwierdza to brzmienie dalszych zapisów projektu, mówiące iż zapłodnienie matki zastępczej dokonywane jest przy użyciu technik sztucznej prokreacji. Problem pochodzenia wykorzystywanego do zapłodnienia materiału genetycznego nie został rozwiązany w sposób jednoznaczny. Pewną wskazówką, jak problem ten należałoby rozwiązać, może być zapis odnoszący się do przechowywania gamet i embrionów, który mówi: „Każda osoba [...] może oddać na przechowanie swoje komórki rozrodcze w celu ich późniejszego osobistego wykorzystania, pod warunkiem, że w czasie dokonywania sztucznej prokreacji spełnione są wszystkie wymagania niniejszych zasad". Zapis ten wskazuje, iż do zabiegów sztucznej prokreacji powinien być wykorzystywany materiał genetyczny pochodzący od bezpośrednio zainteresowanych osób. Wyrażona w tym zapisie norma nie ma jednak charakteru bezwzględnego. Zawarta w tym samym akcie Zasada 9 dopuszcza bowiem dawstwo: komórek jajowych, spermy, embrionów lub innych części ciała przez osoby fizyczne oraz instytucje prywatne i publiczne, pod warunkiem, iż dawstwo to nie wiąże się z otrzymywaniem wynagrodzenia. W kontekście omówionych norm należy więc uznać, iż wykorzystanie do zapłodnienia matki zastępczej komórki jajowej, pochodzącej od dawczyni, nie jest zabronione.
   Projekt CAHBI porusza także inny problem, który nie odnosi się jedynie do kwestii związanych z zastępczym macierzyństwem, wpływa bowiem na dopuszczalność stosowania technik wspomaganej prokreacji ludzkiej jako takich. Stanowi on jednak istotne zagadnienie dla rozważań poświęconych matkom surogatkom, choć nie dotyczy ich w sposób bezpośredni. Problem ten dotyczy natomiast rodziców, którzy decydują się na skorzystanie z usług matki zastępczej, aby posiadać własne potomstwo. Podając pierwszą definicją zjawiska, jakim jest zastępcze macierzyństwo, mowa była o „zamawiających dziecko małżonkach"18, jest to jednak pewne niedopowiedzenie. Po pierwsze para zwracająca się do matki zastępczej nie musi być małżeństwem, para taka może się również składać z dwóch osób o tej samej płci, wreszcie matkę zastępczą może wynająć osoba samotna. Możliwości, jakie dają „banki życia"19 w zakresie dawstwa gamet a nawet embrionów sprawiają, iż tak naprawdę każdy może, korzystając z technik medycznych i matki surogatki, doprowadzić do narodzin dziecka. Dlatego też w projekcie CAHBI znalazł się zapis, iż „Metody sztucznej prokreacji mogą być stosowane [...] na rzecz związku osób o charakterze heteroseksualnym, jeśli istnieją właściwe warunki dla zabezpieczenia dobra mającego się narodzić dziecka...". Ponieważ zapłodnienia matki zastępczej dokonuje się przy wykorzystaniu technik sztucznej prokreacji, przesądzono, iż mogą z jej usług skorzystać jedynie osoby pozostające w związku, i to w związku o charakterze heteroseksualnym, przy czym nie musi to być związek małżeński.
   W projekcie tej rekomendacji odniesiono się również do problematyki filiacyjnej, jaka nieodłącznie towarzyszy zagadnieniom medycznie wspomaganego rozrodu. Zasada 14 udziela odpowiedzi na pytanie, która z kobiet zostanie uwidoczniona w akcie urodzenia dziecka jako jego matka. Zgodnie z punktem pierwszym tej zasady, „Kobieta, która urodziła dziecko, prawnie uznawana jest za jego matkę". Zgodnie z treścią tego projektu, matką prawną dziecka będzie więc matka zastępcza (matka biologiczna), bez względu na to, od kogo pochodziła komórka jajowa, czyli kto jest genetyczną matką dziecka.
   Do problematyki zastępczego macierzyństwa odniesiono się również w Rozdziale VI projektu rekomendacji, który został w całości poświęcony temu zagadnieniu. Wyrażona w Zasadzie 15.1 norma mówi, iż „Lekarz lub zakład nie mogą stosować metod sztucznej prokreacji w celu poczęcia dziecka, które ma być donoszone przez matkę zastępczą". Tak, jak w przypadku wykorzystywania materiału genetycznego pochodzącego od dawców, zakaz wyrażony w tej zasadzie nie ma charakteru bezwzględnego. W kolejnych punktach tej zasady określone zostały okoliczności, w których możliwe jest wykorzystanie technik wspomaganego rozrodu do zapłodnienia matki surogatki. Punkt drugi odnosi się do relacji prawnej, jaka łączy matkę zastępczą z inną osobą lub parą, na rzecz której ma ona urodzić dziecko. Takie brzmienie tego zapisu prowadzi do pewnej niespójności wewnętrznej aktu. Z jednej strony mowa jest o tym, iż techniki sztucznej prokreacji stosowane mogą być jedynie na rzecz związku osób, z drugiej pojawia się zapis mówiący o „innej osobie", dla której matka zastępcza ma urodzić dziecko.
   Nie ulega natomiast wątpliwości fakt, iż zgodnie z Zasadą 15.2 „umowa czy porozumienie pomiędzy matką zastępczą a inna osobą lub parą, dla których ma ona urodzić dziecko, nie rodzi skutków prawnych". Zapis ten ma charakter bezwzględny i nie przewiduje się możliwości jakichkolwiek odstępstw. Biorąc pod uwagę fakt, iż zgodnie z tym projektem zastępcze macierzyństwo jest dopuszczalne, nasuwa się pytanie, jaka wobec tego relacja łączy zainteresowane strony, jaka jest podstawa ich porozumienia? Na to pytanie projekt CAHBI nie udziela niestety odpowiedzi. Zakazuje on natomiast wszelkich form działalności związanych z pośrednictwem między surogatkami a innym zainteresowanymi osobami oraz reklamowania takiej działalności (Zasada 15.3). Ma to na celu zagwarantowanie, iż macierzyństwo zastępcze, a konkretnie matki zastępcze, nie staną się towarem, który poddany będzie reżimowi prawnemu obrotu gospodarczego.
   Jak zostało to już wyżej nadmienione, zakaz wyrażony w Zasadzie 15.1 nie ma charakteru bezwzględnego. Wyjątek od niego zawarty został w Zasadzie 15.4, której norma prawna dopuszcza możliwość przeprowadzenia zapłodnienia wspomaganego medycznie na osobie matki zastępczej, pod warunkiem spełnienia dwóch dodatkowych przesłanek: po pierwsze kobieta ta za donoszenie ciąży nie pobiera wynagrodzenia, po drugie przysługuje jej prawo do zatrzymania dziecka po jego urodzeniu. Pierwszy z tych warunków wydaje się być dość oczywisty. Matki zastępczej i osób, na rzecz których ma ona urodzić dziecko nie łączy porozumienie prawne, które zakładałoby wzajemność świadczenia stron. Za donoszenie ciąży matka surogatka nie może otrzymywać korzyści finansowych, jest to zgodne także z normą art. 21 Europejskiej Konwencji Bioetycznej. Analogiczne postanowienia znajdujemy w odniesieniu do dawców materiału genetycznego. Zgodnie z Zasadą 9.1 „za pobranie komórek jajowych, spermy, embrionów i innych części ciała nie można domagać się wynagrodzenia", dodano jednak, iż „dawcy można zapewnić jedynie zwrot utraconych zarobków, kosztów podróży oraz innych wydatków bezpośrednio związanych z zabiegiem". Czy takie samo podejście należałoby zastosować wobec matki zastępczej? Zakaz pobierania wynagrodzenia nie precyzuje, czy można zwrócić jej utracone z uwagi na ciążę zarobki (może zdarzyć się, iż z uwagi na przebieg ciąży kobieta musi zrezygnować z wykonywanej dotychczas pracy zarobkowej, dla dobra mającego narodzić się dziecka)? Czy matce zastępczej przysługuje zwrot innych poniesionych wydatków, łączących się ściśle z faktem noszenia przez nią ciąży (takich jak: koszty badań lekarskich matki i dziecka, koszty specjalnej żywności czy ubrań ciążowych)? Można by zaryzykować stwierdzenie, iż sytuacja matki zastępczej nie powinna być gorsza niż - przykładowo - sytuacja dawczyni komórki jajowej, z której powstał zarodek, a w związku z tym miałaby ona prawo do zwrotu ponoszonych przez nią, związanych z ciążą kosztów.
   Drugi z przewidzianych przez CAHBI warunków dopuszczalności zastępczego macierzyństwa odnosi się do problematyki pochodzenia dziecka i jego ustalania. Zawarty w Zasadzie 15.4 zapis mówi, iż „matka zastępcza - po urodzeniu dziecka - może się zdecydować na jego zatrzymanie". Potwierdza się tym samym wcześniej już wspomnianą normę, która stanowi, iż matką prawną dziecka jest ta kobieta, która je urodziła. Bez znaczenia będą tu więzy genetycznego pokrewieństwa, jakie łączą dziecko z dawczynią komórki jajowej - matką prawną będzie matka zastępcza. Po urodzeniu dziecka może się ona zdecydować na jego zatrzymanie, co nie budzi na ten moment większych kontrowersji - osoby, na rzecz których dziecko miało się urodzić, miały tego świadomość (był to konieczny warunek dopuszczalności skorzystania z takiego rozwiązania), a osoba matki biologicznej jest tożsama z tą ujawnioną w akcie urodzenia. Wątpliwości pojawiają się w momencie, gdy matka zastępcza nie chce zatrzymać dziecka. Czy wówczas w drugiej kolejności do aktu urodzenia z mocy prawa powinna być wpisana matka genetyczna lub matka społeczna? Jeśli nie odbędzie się to z mocy samego prawa, to czy przyszli rodzice dziecka muszą poddać się procedurom adopcyjnym? Czy może w akcie urodzenia zawsze w pierwszej kolejności uwidoczniona będzie matka biologiczna (matka zastępcza), a rodzice powinni wytoczyć powództwo o zaprzeczenie macierzyństwa surogatki, na rzecz maki genetycznej (choć będzie to możliwe tylko jeżeli matka społeczna była dawczynią komórki jajowej)?
   Kwestii relacji narodzonego dziecka z osobami, na rzecz których zostało ono urodzone, projekt opracowany przez Radę Europy nie precyzuje, pozostawiając płynące z nich pytania bez odpowiedzi. Ustalenie pochodzenia dziecka może okazać się istotne także dla ewentualnych świadczeń alimentacyjnych, z którymi wiąże się problem ochrony interesów osób, na rzecz których dziecko ma się urodzić. Jeśli bowiem matka zastępcza zdecyduje się zatrzymać dziecko, może ona domagać się od jego biologicznego ojca przyczyniania się do jego utrzymania. Sytuacja, w jakiej znajdzie się wówczas zainteresowana para przedstawia się następująco: pragnęli oni wychowywać dziecko jako swoje, a tymczasem nie tylko nie stają się oni jego rodzicami, ale dodatkowo zainteresowany mężczyzna musi ponosić koszty utrzymania dziecka kobiety, z którą wcale nie chciał go mieć. Wiele zależeć będzie od charakteru i uczciwości matki zastępczej, nie da się jednak zaprzeczyć, iż istnieje możliwość wykorzystania przez nią takiej sytuacji w celach finansowych (a nawet uczynienie z tego jedynego sposobu zarobkowania). Należałoby zatem stworzyć także takie instrumenty, które zabezpieczałyby również interes osób, na rzecz których ma ona dziecko urodzić.
   Podstawową wartością, jaka powinna determinować kształt norm, których przedmiotem jest macierzyństwo zastępcze, a do której nie odwołuje się projekt CAHBI, jest interes dziecka, w tym w szczególności prawo do poznania swoich korzeni biologicznych. Prawo to zostało potwierdzone przez orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który uznał, iż art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka20, który gwarantuje prawo każdego do poszanowania jego życia prywatnego i rodzinnego, odnosi się także do osobistego rozwoju człowieka, którego istotnym elementem jest jego tożsamość. Ochronie podlega więc prawo do własnej tożsamości, która wiąże się w sposób bezpośredni z pozyskiwaniem wiedzy dotyczącej życia danej jednostki, w tym również tożsamości jej rodziców. Narodziny oraz okoliczności im towarzyszące mają wpływ na dorosłe życie człowieka, które chronione jest na gruncie tego artykułu, a wiedza o nich powinna być jednostce dostępna21.

3. Zastępcze macierzyństwo w porządku krajowym

   Próbę udzielenia odpowiedzi na pytania, jakie rodzą się w związku z zastępczym macierzyństwem, podejmuje także ustawodawca krajowy. Polski Kodeks rodzinny i opiekuńczy22 przed wprowadzonymi zmianami nie poruszał kwestii ustalania pochodzenia dziecka od matki, przyjmując za prawdziwą rzymską sentencję mater semper certa est. Paremia ta, jak już wiadomo, okazała się być fikcją, zwłaszcza w kontekście dynamicznego rozwoju technik medycznie wspomaganego rozrodu. Problem określenia, która z kobiet powinna być uznana za matkę prawną dziecka i w konsekwencji wpisana do jego aktu urodzenia, wobec braku wyraźnych postanowień k.r.o., rozstrzygany był w oparciu o przepisy prawa o aktach stanu cywilnego23. Przeważał pogląd, iż matką dziecka jest ta kobieta, która je urodziła, co potwierdzała interpretacja przepisów p.a.s.c.24. Zgodnie z art. 39 tegoż aktu „Do zgłoszenia urodzenia dziecka obowiązani są ojciec dziecka albo matka, jeżeli stan zdrowia na to pozwala, albo inna osoba obecna przy porodzie...", co wskazuje, iż kluczowym dla aktu urodzenia dziecka jest sam poród, nie zaś genetyczne pokrewieństwo.
   Nowelizacja, jaka została wprowadzona do k.r.o. ostatecznie przesądziła o takiej właśnie interpretacji; w art. 619 czytamy, iż „matką dziecka jest ta kobieta, która je urodziła". Takie zmiany zdają się przesądzać ewentualne spory, do jakich dochodzić może pomiędzy matką biologiczną a genetyczną, na korzyść matki biologicznej, czyli matki zastępczej. Polski ustawodawca w k.r.o. przewidział jednak możliwość wystąpienia z powództwem o zaprzeczenie macierzyństwa, jeśli do aktu urodzenia jako matkę błędnie wpisano inną kobietę. Kwestie pochodzenia dziecka od matki rozstrzygane byłyby wówczas w oparciu o badania krwi lub badania DNA, które przesądzałyby na korzyść jego matki genetycznej. Nie wolno bowiem zapominać, iż matka zastępcza nie jest z urodzonym przez siebie dzieckiem spokrewniona genetycznie, chyba że wykorzystane zostało sztuczne zapłodnienie in vivo lub była ona jednocześnie dawczynią komórki jajowej. W celu uniknięcia tego rodzaju wątpliwości i sporów ustawodawca ograniczył katalog podmiotów, którym przyznana została czynna legitymacja do wniesienia tego rodzaju powództwa. Podmiotami uprawnionymi są matka (przypomnijmy, iż zgodnie z art. 619 mowa jest o matce biologicznej), kobieta, która jest wpisana w akcie urodzenia, jako matka, a która dziecka nie urodziła, dziecko oraz mężczyzna, którego ojcostwo ustalono z uwzględnieniem macierzyństwa kobiety wpisanej do aktu urodzenia. W katalogu tym nie znalazła się ani matka genetyczna dziecka, ani też matka społeczna. Zgodnie z propozycjami, jakie znalazły się w raporcie Zespołu do spraw Konwencji Bioetycznej, w przyszłości wykluczona miałaby zostać możliwość wniesienia powództwa o zaprzeczenie macierzyństwa lub ojcostwa przez rodziców dziecka25. Jedyną możliwością, jaką dysponuje matka genetyczna lub społeczna, aby stać się matką prawną dziecka, jest jego przysposobienie. Przepisy k.r.o. wykluczają możliwość przysposobienia dziecka jeszcze nienarodzonego, zgodnie bowiem z brzmieniem art. 114 „Przysposobić można osobę małoletnią...", natomiast art. 1192 stanowi, iż „Zgoda rodziców na przysposobienie dziecka nie może być wyrażona wcześniej niż po upływie sześciu tygodni od urodzenia się dziecka". Uznanie innej kobiety za prawną matkę dziecka urodzonego przez surogatkę zależne byłoby od jej zgody, która w przypadku możliwego konfliktu byłaby trudna do uzyskania. Polski ustawodawca przesądza tym samym, iż biologiczne pochodzenie dziecka jest najistotniejsze, bez względu na to, czy do jego poczęcia doszło w drodze procesów naturalnych, czy też zabiegów sztucznej prokreacji.
   Kwestie relacji, jakie łączą matkę zastępczą z osobami, na rzecz których ma ona urodzić dziecko, oraz podstawy prawnej zawartego między nimi porozumienia również zostały rozstrzygnięte. Uznano, iż umowa zawarta z matką surogatką jest „sprzeczna z zasadami współżycia społecznego"26, o których mówi art. 58 par. 2 Kodeksu cywilnego27 i jako taka obarczona jest sankcją nieważności. Za takim rozwiązaniem przemawia analiza norm prawa międzynarodowego, z których zdecydowanie wynika, iż zastępcze macierzyństwo jest zjawiskiem niepożądanym, a jeśli już ma ono być dopuszczone, to tylko pod warunkiem spełnienia określonych prawem dodatkowych wymogów. Także analiza ustawodawstw innych państw wskazuje, iż umowy tego rodzaju uważa się za nieważne, a tym samym zabrania się korzystania z usług matek zastępczych (wiele stanów USA, Australia, Francja)28. W krajach, w których zastępcze macierzyństwo nie zostało zakazane, jego dopuszczalność uzależniona jest od spełnienia dodatkowych przesłanek (np. uprzednie zatwierdzenie umowy o zastępcze macierzyństwo przez właściwy sąd)29.
   Nieważność takiej umowy, wynikająca z naruszenia zasad współżycia społecznego, odwołuje się także do kwestii etycznych. Zawarcie umowy, której przedmiotem ma być dziecko, zdaje się naruszać jedną z najistotniejszych dla człowieka wartości, jaką jest jego godność30. Jej zawarcie prowadzi do uczynienia z życia ludzkiego towaru, który staje się przedmiotem obrotu gospodarczego, podporządkowując się jego prawom, np. odpowiedzialności kontraktowej z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania wynikającego z czynności prawnej (art. 471 k.c.). Prawne zaakceptowanie zjawiska zastępczego macierzyństwa prowadzić może do sytuacji, w której podważona zostanie nie tylko tradycyjna koncepcja prawna i moralna rodzicielstwa; prowadzić to będzie również do rozszerzenia na niespotykaną wcześniej skalę kontroli publicznej nad prokreacją31.
   Wątpliwości budzi także kwestia ewentualnej penalizacji zjawiska zastępczego macierzyństwa. Jeśli przyjmiemy, że przedmiotem takiej umowy jest nowonarodzone dziecko, które przekazywane jest przez matkę zastępczą innym osobom w zamian za pobierane przez nią wynagrodzenie, to czyn ten uznać można za handel ludźmi w rozumieniu przepisów Kodeksu karnego32. Nowelizacją k.k. z dnia 20 maja 2010 roku uchylony został art. 253, który odnosił się do handlu ludźmi; w jego miejsce dodano art. 189a, który mówi, że „Kto dopuszcza się handlu ludźmi, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3". Penalizacji podlega również przygotowanie do popełnienia przestępstwa, które zagrożone jest karą od 3 miesięcy pozbawienia wolności do lat 5. Termin „dopuszcza się handlu ludźmi" odnosi się do „dokonywania transakcji handlowych, której przedmiotem jest człowiek traktowany jako towar (tzw. handel żywym towarem)"33. Przedmiotem ochrony jest zabezpieczenie wolności człowieka przed aktem jego sprzedaży bez względu na cel transakcji . Przed nowelizacją w przepisie tym ustawodawca posługiwał się sformułowaniem „kto uprawia handel ludźmi", co wskazywało, iż z przestępstwem mamy do czynienia w przypadku zachowania powtarzającego się35. Obecne brzmienie tego przepisu, mówiące o tym, „kto dopuszcza się handlu ludźmi" sugeruje, iż powtarzalność zachowań nie jest konieczna dla wyczerpania znamion czynu zabronionego. Rozważania te pozwalają uznać, iż czynności podejmowane przez matkę zastępczą - przekazanie dziecka innym osobom w zamian za korzyść finansową, są w istocie handlem ludźmi i jako takie podlegają karze pozbawienia wolności.
   Jak wiele kontrowersji, wątpliwości etycznych i problemów prawnych wiąże się z zastępczym macierzyństwem, widać wyraźnie na przykładzie kazusu Beaty Grzybowskiej36, najbardziej znanej polskiej matki zastępczej. Sądy krajowe coraz częstej zmuszone są rozsądzać spory, których stronami są rodzice społeczni (podkreślmy, iż ojciec społeczny najczęściej będzie także ojcem biologicznym, i to on stanie się stroną sporu) oraz matka zastępcza. Sprawy te dotyczą ustalenia pochodzenia dziecka i przyznania nad nim władzy rodzicielskiej. Sprawa taka toczy się właśnie przed sądem w Warszawie, jej stronami są Beata Grzybowska - matka zastępcza, oraz biologiczny ojciec dziecka. Pani Grzybowska w 2008 roku zgodziła się urodzić dziecko na rzecz pewnego małżeństwa z Warszawy, przyjmując za to wynagrodzenie w wysokości 30 tysięcy złotych. Strony zawarły ustną umowę, iż po narodzinach dziecka Grzybowska odda je małżeństwu i nie będzie zgłaszać względem niego żadnych roszczeń. Kobieta poddała się procedurze pozaustrojowego zapłodnienia metodą in vitro w jednej z poznańskich klinik leczenia niepłodności; do przeprowadzenia zabiegu wykorzystana została komórka jajowa anonimowej dawczyni oraz nasienie zainteresowanego mężczyzny. Powstały tak embrion przetransferowano do ustroju matki zastępczej.
   Sytuacja skomplikowała się w momencie, gdy po urodzeniu dziecka Beata Grzybowska najpierw oddała je rodzicom, zrzekając się jednocześnie prawa do opieki nad nim (nie zrzekła się natomiast praw rodzicielski), a następnie poinformowała ich, iż pragnie odzyskać dziecko i podjęła w tym celu kroki prawne. Zgodnie z przedstawionymi wcześniej normami polskiego prawa rodzinnego, matką dziecka jest ta kobieta, która je urodziła, i to ją właśnie wskazano w akcie urodzenia chłopca. Fakt, iż komórka jajowa pochodziła z banku komórek rozrodczych był w tej sytuacji całkowicie irrelewantny, gdyż nawet matka genetyczna nie ma prawnej możliwości wystąpienia do sądu z powództwem o zaprzeczenie macierzyństwa kobiety wpisanej do aktu urodzenia. Postępowanie sądowe toczy się więc pomiędzy matką zastępczą a biologicznym ojcem dziecka. Nadmienienia wymaga fakt, iż pani Grzybowska nigdy nie miała zamiaru negować ojcostwa wspomnianego mężczyzny; jej osobiście wyrażonym życzeniem było, aby stał się on aktywnym, przyczyniającym się do utrzymania dziecka ojcem, podczas gdy to ona właśnie będzie jego matką. Sprawa jest w toku.
   Do dnia dzisiejszego zastępcze macierzyństwo nie było przedmiotem żadnej ze spraw toczących się przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Wynikać może to z faktu, iż jeśli techniki medycznie wspomaganej prokreacji są stosowane w celu zapłodnienia matki zastępczej i ma to miejsce w Europie, to działania te należą do tzw. szarej strefy. Częściej zdarza się jednak, iż są one dokonywane poza granicami naszego kontynentu, np. w Indiach37. Kiedy sprawa taka trafi przed oblicze Trybunału, wydaję się być jedynie kwestią czasu. Zwłaszcza, gdy reprezentująca Beatę Grzybowską mecenas Maria Wentlandt-Walkiewicz zapowiedziała, iż w przypadku, gdy sąd odbierze kobiecie dzieci (to, które urodziła, jako matka zstępcza i dwoje pozostałych), zamierza odwołać się do Strasburga.


1 R. Tokarczyk, Prawa narodzin, życia i śmierci, Warszawa 2009, s. 181
2 M. Nesterowicz, Prokreacja medycznie wspomagana i inżynieria genetyczna - konieczność regulacji prawnych, Prawo i Medycyna, dostępny na stronie
http://www.prawoimedycyna.pl/index.php?str=artykul&id=133
3 M. Fras, D. Abłażewicz, Reżim prawny macierzyństwa zastępczego na tle porównawczym, Problemy Współczesnego Prawa Międzynarodowego, Europejskiego i Porównawczego, vol. VI, A.D. MMVIII, s. 32, dostępny na stronie http://www.europeistyka.uj.edu.pl/upload/119_cc97_031-068_fras.pdf
4 K. Szewczyk, Bioetyka - Medycyna na granicach życia, Warszawa 2009, s. 187
5 H. Bartel, Embriologia, Warszawa 2007, s. 87
6 R. Tokarczyk, Prawa narodzin, życia i śmierci, Warszawa 2009, s. 169 i n.
7 M. Fras, D. Abłażewicz, Reżim prawny macierzyństwa zastępczego na tle porównawczym, Problemy Współczesnego Prawa Międzynarodowego, Europejskiego i Porównawczego, vol. VI, A.D. MMVIII, s. 35, dostępny na stronie http://www.europeistyka.uj.edu.pl/upload/119_cc97_031-068_fras.pdf
8 M. Safjan, Prawo i medycyna: ochrona praw jednostki a dylematy współczesnej medycyny, Warszawa 1998, s.12
9 J. Strzebińczyk, Prawo rodzinne, Kraków 2003, s. 263
10 J. Hartman, Bioetyka dla lekarzy, Warszawa 2009, s. 146
11 Zob. T. Terlikowski, Kiedy matka nie jest tylko jedna, Rzeczpospolita nr 186 (8392) z dnia 10.08.2009 r.
12 Zob. A. Szulc, Kupiona ciąża rodzi kłopoty, Przekrój nr 21/3387 z dnia 25.05.2010
13 Resolution A2 - 327/88 on ethical and legal problems of genetic engineering, Official Journal C 96, 17/04/1989 p.165
14 Resolution A2 - 372/88 on artificial insemination ‘in vivo' and ‘in vitro', Official Journal C 96, 17/04/1989 p. 171
15 M. Safjan, Prawo i medycyna: ochrona praw jednostki a dylematy współczesnej medycyny, Warszawa 1998, s.12
16 Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Godności Istoty Ludzkiej w Kontekście Zastosowań Biologii i Medycyny: Konwencja o Prawach Człowieka i Biomedycynie. Europejska Konwencja Bioetyczna (w:) T. Jasudowicz, Europejskie standardy bioetyczne. Wybór materiałów, Toruń 1998, s. 3
17 Sztuczna prokreacja ludzka (projekt rekomendacji przygotowany przez CAHBI) (w:) T. Jasudowicz, Europejskie standardy bioetyczne. Wybór materiałów, Toruń 1998, s. 107
18 M. Nesterowicz, Prokreacja medycznie wspomagana i inżynieria genetyczna - konieczność regulacji prawnych, Prawo i Medycyna, dostępny na stronie
http://www.prawoimedycyna.pl/index.php?str=artykul&id=133
19 R. Tokarczyk, Prawa narodzin, życia i śmierci, Warszawa 2009, s. 169
20 Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (w:) A. Przyborowska - Klimczak, Prawo międzynarodowe publiczne. Wybór dokumentów, Lublin 2006, s. 213
21 Zob. Odièvre v. France, skarga nr 42326/98, wyrok z 13 lutego 2003 r.
22 Ustawa z dnia 25.02.1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. z 1964 r. Nr 9, poz. 59 ze zm.): dalej cyt. jako k.r.o.
23 Ustawa z dnia 29.09.1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz.U. 1986 Nr 36, poz. 180 ze zm.): dalej cyt. jako p.a.s.c.
24 J. Strzebińczyk, Prawo rodzinne, Kraków 2003, s. 262
25 Zob. prof. W. Wróbel, Załącznik 19. Założenia regulacji prawnych dotyczących wspomaganego rodzicielstwa Raportu Zespołu ds. Konwencji Bioetycznej, dostępny na stronie http://www.federa.org.pl/Download/Raport_bioetyka_11.2008.pdf
26 M. Nesterowicz, Prawo medyczne, Toruń 2007, s. 258
27 Ustawa z dnia 23.04.1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r . Nr 16, poz. 93 ze zm.): dalej cyt. jako k.c.
28 Zob. M. Safjan, Prawo wobec ingerencji w naturę ludzkiej prokreacji, Warszawa 1990, s. 135 i n.
29 Status of Children of Assisted Conception Act, approved by the American Bar Association in 1989, dostępny na stronie http://www.law.upenn.edu/bll/archives/ulc/fnact99/uscaca88.pdf
30 Zob. A. Krajewska, Pojęcie godności w prawie europejskim i porządkach krajowych w kontekście rozwoju biomedycyny, Problemy Współczesnego Prawa Międzynarodowego, Europejskiego i Porównawczego, vol. IV, A.D. MMVI, dostępny na stronie http://www.europeistyka.uj.edu.pl/upload/109_ea4b_121-145_krajewska.pdf
31 Zob. M. Safjan, Prawo wobec ingerencji w naturę ludzkiej prokreacji, Warszawa 1990, s. 155
32 Ustawa z dnia 06.06.1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ze zm.): dalej cyt. jako k.k.
33 A. Fronczak, Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia - z upoważnienia prezesa Rady Ministrów - na interpelację nr 3165 w sprawie macierzyństwa zastępczego, dnia 25.06.2008 r., dostępna na stronie http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/3A6473C4
34 M. Bojarski, J. Giezek, Z. Sienkiewicz, Prawo karne materialne - cześć ogólna i szczególna, Warszawa 2006, s. 495
35 Ibidem
36 Okoliczności sprawy zostały przedstawione przez samą zainteresowaną, Beatę Grzybowską, w programie telewizyjnym TVP Info „Minęła dwudziesta" 31 sierpnia 2009 r.
37 A. Graff, Baby farms po polsku, Przekrój nr 21/3387 z 25 maja 2010 r., s. 6

Magdalena / 09-09-2010, 14:56, wyświetleń: 10763
drukuj drukuj


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.







Copyright © 2007 - 2012 Prawo i Medycyna. Wszelkie prawa zastrzeżone.