Strona główna   Poleć stronę   Kontakt  
ISSN 1898-5556
  Szukaj    
Paternalizm czy współodpowiedzialność? Stosunek lekarz-pacjent, a zgoda pacjenta na zabieg medyczny w polskim porządku prawnym

  Aleksandra Klich

Praca konkursowa nadsyłana na II edycję Konkursu na najlepszy esej poruszający tematykę prawa medycznego

1. Uwagi wstępne

O aktualności problematyki zgody pacjenta na zabiegi medyczne świadczy od dawna toczący się spór między środowiskiem lekarskim, a prawniczym. W praktyce możliwe jest zestawienie dwóch zasad: salus aegroti suprema lex est (dobro chorego prawem najwyższym) oraz voluntas aegroti suprema lex est (wola chorego prawem najwyższym). Choremu można przyznać wiele praw, ale istotne jest to, że oczekuje on od lekarza natychmiastowej pomocy medycznej na odpowiednio wysokim poziomie. Gwarancją w tym dialogu zaufania i sumienia jest etyka lekarza, w którego zachowaniu muszą dominować dobro i życzenia chorego.[1] Tradycyjny model medycyny oparty był na relacjach paternalistycznych, obrazujących podległość pacjenta wobec lekarza. W XIX wieku utrwalił się charakter szpitala jako placówki leczniczej[2], którą cechowała działalność na rzecz pacjenta. Naturalnym było przeświadczenie w społeczeństwie o tym, iż pacjent powinien okazywać wdzięczność wobec lekarzy, jednocześnie podporządkowując im się w pełni. Utrwalił się model, zgodnie
z którym to lekarz wiedział najlepiej, jakie leczenie powinno być zastosowane w danym przypadku. Wiązało się to z nieograniczonym zaufaniem, jakim pacjenci obdarzali środowisko lekarskie.
[3]

            Na krytykę paternalizmu wpłynęły liczne wątpliwości skupiające się na słuszności podejmowanych decyzji przez lekarzy, postęp nauki mogący poddawać wątpliwości zasadność wyboru określonej drogi leczenia, czy miejsca ochrony zdrowia pacjenta w świetle przysługujących mu praw człowieka. Coraz liczniejsze głosy sprzeciwiały się autorytarnemu niejako stosunkowi lekarz - pacjent, ze wskazaniem na dominującą pozycję tego pierwszego. Doprowadziło to do stopniowego przyznawania autonomii pacjentowi, która we współczesnym ujęciu stała się głównym elementem relacji pacjent - lekarz, dając możliwość osobie poddającej się leczeniu wpływu na jego kierunek, zobowiązując jednocześnie lekarza do uzyskania zgody pacjenta na przeprowadzenie zabiegu medycznego.

2. Paternalizm, a autonomia w relacjach lekarz - pacjent

Najważniejszą zasadą etyczną obowiązującą w stosunkach z pacjentem była wspomniana już zasada dobroczynności (salus aegroti suprema lex esto) oraz zasada niekrzywdzenia (primus non nocere). Zgodnie ze zdaniem twórcy pierwszego kodeksu etycznego, którym był T. Percival, zasady te wyznaczają granice najważniejszych obowiązków lekarskich wobec pacjenta i w razie poważnego konfliktu dominują nad preferencjami pacjentów oraz ich prawami. Twierdzenie to nie znalazło poparcia w oczach innego lekarza, J. Hendersona wskazującego, iż zbytni szacunek dla praw chorego, wypływających z jego autonomii jest wręcz niebezpieczny. [4]

Współcześnie paternalizm w medycynie podlega krytyce głównie z powodu autorytarnego podejścia do chorego, przejawiającego się w działaniu lekarza, który dla dobra pacjenta podejmuje jego terapię, ale pomija przy tym lub ogranicza jego autonomię. Działania te przekreślają partnerstwo i świadome uczestnictwo pacjenta w terapii. W literaturze bioetycznej wyróżniono paternalizm umiarkowany (soft, week) i radykalny (hard, strong).
W tym pierwszym przypadku - za słuszne uznane jest przeciwstawienie się skierowanemu przeciw sobie szkodliwemu działaniu wtedy, gdy jest ono jednoznacznie niedobrowolne. Natomiast w przypadku odmiany radykalnej paternalizmu - przeciwdziałać wolno szkodliwemu działaniu pacjenta także wtedy, gdy przypuszczamy, że jest ono podjęte przez niego automatycznie i dobrowolnie.
[5] Paternalizm niósł za sobą bezgraniczne podporządkowanie się decyzjom lekarzy. Doktryna prawa medycznego stoi na stanowisku, iż były to relacje bardzo autorytarne, którym sprzyjało bezgraniczne zaufanie pacjenta do lekarza. Praktyka pokazuje wiele przypadków, gdy lekarze ordynowali drastycznie mylne decyzje, w wyniku których to pacjent ponosił konsekwencje, nie mając możliwości powrotu do stanu zdrowia sprzed podjętej interwencji medycznej. Chorobę traktowano jako uszkodzenie maszyny ludzkiej, a leczenie stanowiło jej naprawienie. Podejście to usprawiedliwiało zachowanie lekarza podyktowane apodyktycznym tonem i bezwzględnym przeświadczeniem o tym, że wszystko jest poznawalne, jednocześnie nie pozostawiając miejsca na dyskusję co do wyboru leczenia.[6] Krytyka paternalizmu została podjęta w imię obrony autonomii praw pacjenta. Słusznie wywodzić z niej można rolę pacjenta wraz z jego godnością i wolnością. Jednocześnie doprowadziła do uczestnictwa pacjenta w swej terapii. Słusznie podnosi Tadeusz Biesaga twierdząc, iż „odkrycie autonomii pacjenta zreformowało prawodawstwo medyczne oraz zasady etyki lekarskiej".[7] Rozpoczęło to ustanawianie wielu przepisów, których celem była ochrona pacjentów przed stosowanymi wobec nich nadużyciami.

 Tradycyjny model stosunków lekarz - pacjent został wyparty przez koncepcję partnerskich stosunków lekarza z pacjentem, co sprawiło, że paternalistyczny model uprawiania medycyny stał się anachronizmem. Do powstania nowego typu stosunków pomiędzy osobą chorą, a lekarzem przyczynił się postęp medycyny, a wraz z nim rosnąca świadomość społeczeństwa na temat zdrowia i choroby. System partnerski umożliwił pacjentowi uczestniczenie w procesie decyzyjnym, który jego dotyczył, jednocześnie czyniąc go współodpowiedzialnym za podjętą decyzję.[8] Ryzyko, które ponosi pacjent w związku
z wyrażoną zgodą, w świetle orzeczenia Sądu Najwyższego z 19.10.1971r.
[9] nie dotyczy komplikacji i szkody, które powstały ze względu na pomyłkę lekarza. Autonomia praw pacjenta nie stanowi o zwolnieniu lekarza z odpowiedzialności. Przyznając pacjentowi prawo, a w konsekwencji wykorzystywanie przyznanych mu praw ogranicza się rolę lekarza do wykonania zabiegu, czyniąc pacjenta współodpowiedzialnym za powzięte leczenie. Błędne są próby przerzucenia całkowitej odpowiedzialności na pacjenta. Nie należy zapominać o relacji lekarz - pacjent. Wprowadzane systematycznie partnerstwo niesie za sobą niebezpieczeństwo pozornego postrzeganie omawianego modelu opartego na współdecydowaniu. Duże zagrożenie stanowi sprowadzenie odpowiedzialności lekarza jedynie do wykonanego przez niego dzieła, jakim jest zabieg medyczny. Partnerski model stosunków lekarz - pacjent angażuje osobę chorą do podejmowania decyzji leczniczych. W związku z tym pacjent powinien być traktowany nie jako przedmiot działań medycznych, lecz jako pełnoprawny podmiot. W tym modelu lekarz pełni funkcję doradcy, który wyjaśnia pacjentowi możliwości, ale i zagrożenia płynące z danego zabiegu. Partnerstwo w medycynie nie jest wymogiem tylko etycznym. Stanowi ono także o profesjonalizmie, ponieważ prawidłowe porozumienie
z chorym decyduje o skuteczności podejmowanych przez lekarza działań i zaleceń, a aktywny udział pacjenta w procesie leczenia i zapobiegania chorobom przynosi wymierne efekty zdrowotne.
[10]

Zgoda pacjenta na zabieg medyczny nierozerwalnie związana jest z nałożonym na lekarza obowiązkiem informowania pacjenta. Potwierdzeniem tego stanowiska jest art. 5 Europejskiej Konwencji Bioetycznej, zgoda pacjenta powinna charakteryzować się „świadomością" oraz „swobodą". Prawo do informacji jest jednym z podstawowych praw pacjenta. Przyznane jest ono wyraźnie w art. 19 Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty z 1996 roku (dalej u.z.l.).[11] Jest ono niezależne od łączącego pacjenta stosunku prawnego w procesie leczenia z lekarzem. Zasadą jest pełna informacja, jednak przez wzgląd na dobro chorego możliwy jest przywilej terapeutyczny, zgodnie z którym możliwe jest ograniczenie zakresu informacji. Jedynym usprawiedliwieniem dla tego ograniczenia jest uzasadnione przekonanie, że ujawnienie całej prawdy będzie dla pacjenta zbyt wielkim przeżyciem lub spowoduje pogorszenie stanu jego zdrowia. Ostatecznie o zakresie informacji decyduje sam pacjent - na jego wyraźne życzenie lekarz zobowiązany jest zarówno do udzielenia pełnej informacji, jak i do nieinformowania pacjenta o jego stanie zdrowia.[12]

Działania medyczne podejmowane przez lekarza wkraczają w sferę tego, co jest najcenniejsze dla każdego człowieka - dobra osobiste. Dlatego zgoda na te działania stanowi wyraz akceptacji pacjenta na podejmowanie czynności leczniczych. Paternalistyczne relacje unikały wątpliwości przy odpowiedzi na pytanie, czy lekarz, którego uczono by ratował ludzkie życie może zgodzić się z wolą pacjenta (podejmowaną niekiedy pod wpływem negatywnych emocji), zgodnie z którą pacjentowi może grozić poważny uszczerbek na zdrowiu, czy nawet śmierć. Dylematy lekarzy mają swoje odzwierciedlenie
w prawie. Ich dostrzeżenie jest możliwe poprzez zestawienie ze sobą dwóch artykułów u.z.l.,
a konkretnie art. 30 u.z.l. dotyczącego ratowania życia i człowieka, z art. 32 u.z.l., odnoszącym się do poszanowania decyzji w sprawie leczenia. Działanie lekarza mimo, iż jest pewnym przekroczeniem sfery osobistej pacjenta, to ma na celu ratowanie jego życia
i zdrowia. Nie jest ono zatem ukierunkowane na wyrządzenie szkody. Nie można zatem równorzędnie zestawić działalności lekarza z przekroczeniem granic dóbr osobistych przez inne osoby, w celu innym niż ratowanie życia i zdrowia. Należy zwrócić uwagę na fakt na odmienną sytuację lekarza działającego poprzez wkroczenie w sferę osobistą pacjenta. Pacjent oczekuje pomocy medycznej, stąd ingerencja lekarza nie może być w sposób kompleksowy postrzegana negatywnie. Wymóg niesienia pomocy zawarty w art. 30 u.z.l. nie odnosi się tu do zgody pacjenta Poprzez brak takiego odwołania, prawidłowe jest twierdzenie, iż obowiązek lekarza jest bezwarunkowy. Działalności lekarzy może towarzyszyć przeświadczenie o zobligowaniu do leczenia pacjenta, a w konsekwencji - pytając go o zgodę towarzyszy im świadomość, która niejako nie jest w danym momencie „zalegalizowana". Myśli lekarza w trakcie podejmowania czynności medycznych skoncentrowane są na chorym. Brak rozważań dotyczących legalności danego zabiegu. Niewątpliwie wpływ na to ma brak dostatecznej świadomości środowiska lekarskiego o obowiązującym porządku prawnym, odnoszącym się także do czynności będących podstawową formą świadczenia wykonywanej przez nich pracy.  

Istotny jest związek między zgodą pacjenta na zabieg medyczny, a obowiązkiem
i prawem lekarza do udzielenia pomocy. Zgodnie z art. 2 Kodeksu Etyki Lekarskiej
[13], obowiązkiem lekarza jest przestrzeganie praw człowieka oraz dbanie o godność zawodu lekarskiego. Możliwe jest twierdzenie, iż powołaniem lekarza jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego, zapobieganie chorobom, leczenie chorych oraz niesienie ulgi w cierpieniu.[14] Cechą charakterystyczną dla zawodu lekarza jest szacunek dla życia i zdrowia. Powinna być ona odzwierciedlona w podejmowanych czynnościach świadczących o tym, iż lekarz zrobi wszystko, co jest w jego mocy, aby ulżyć cierpieniu chorego. W odniesieniu do działań zawodowych oraz wyboru metod postępowania lekarz ma swobodę postępowania zgodnie
z własnym sumieniem. Potwierdza to Kodeks Etyki Lekarskiej, który w art. 4 stwierdza: „Dla wypełnienia swoich zadań lekarz powinien zachować swobodę działań zawodowych, zgodnie ze swoim sumieniem i współczesną wiedzą medyczną".
[15] Zapis ten stanowi potwierdzenie przyznanej lekarzowi tzw. klauzuli sumienia, zgodnie z którą zarówno autonomia lekarza, jak i jego integralność moralna podlega ochronie. Może on odmówić podjęcia czynności medycznych, które byłyby sprzeczne z jego sumieniem, jednocześnie wyjaśniając pacjentowi przyczyny, dla których rezygnuje z podjęcia działań, należących w jego przekonaniu do niemoralnych.[16] Lekarz nie może wykorzystywać zdobytej w toku studiów wiedzy oraz doświadczenia praktycznego w działaniach, które mogłyby być postrzegane jako sprzeczne
z jego powołaniem. Ustawa o Prawach Pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, w art. 8 stanowi, iż „przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych osoby wykonujące zawód medyczny mają kierować się zasadami etyki zawodowej określonej przez właściwe samorządy zawodów medycznych".
[17] W świetle tego przepisu  wynika prawo pacjenta do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością. Powinny być one udzielane w warunkach odpowiadających wymogom fachowym oraz sanitarnym, które określone są przez odrębne przepisy.[18]

Zgoda pacjenta nie powinna być ograniczona tylko i wyłącznie do zabiegu operacyjnego. Wraz z rozwojem techniki medycznej i nauki, a także zgodnie z coraz większą falą krytykującą paternalizm w medycynie, rozwinęło się pojęcie tzw. zabiegów leczniczych. Coraz popularniejsze i mniej szkodliwe dla pacjenta stały się w praktyce tzw. zabiegi nieinwazyjne. Jednak ich nieinwazyjność nie wykluczała podwyższonego ryzyka, jakie niosło ich zastosowanie. Kluczowa jest inwazyjność zabiegu i ewentualne ryzyko jakie za sobą niosą. Zgoda dotycząca interwencji medycznych, które niosą za sobą podwyższone ryzyko spowodowania uszczerbku na zdrowiu,. Niezawodne jest używanie pojęcie „zabiegu operacyjnego", czy „chirurgicznego" w kontekście konieczności uzyskania zgody pacjenta na jego wykonanie ze względu na bardzo ograniczony charakter powyższych zabiegów. Postęp w nauce spowodował, iż nawet badania diagnostyczne mogą mieć poważne konsekwencje dla zdrowia i życia pacjenta.

3. Zgoda pacjenta w polskim porządku prawnym

Wśród czynności medycznych, sklasyfikowanych ze względu na ich cel dzielimy na terapeutyczne, diagnostyczne i profilaktyczne. Stopień zagrożenia, jak i ryzyko czynności medycznych uzasadnia ich doprecyzowanie poprzez podział na czynności zwykłego
i podwyższonego ryzyka. Należy zwrócić uwagę na przedmiotowe zróżnicowanie tych czynności w art. 32 i art. 34 u.z.l.. Wymieniane są zarówno zabiegi operacyjne i metody leczenia lub diagnostyki podwyższonego ryzyka, jak i badania i inne świadczenia zdrowotne.
[19]

Każde działanie naruszające jakąkolwiek sferę integralności wymaga zgody osoby zainteresowanej. Orzecznictwo Strasburkie, w  którym podejmowano oceny jakie przesłanki (obiektywne, ale i niekiedy - subiektywne) muszą być dochowane, aby interwencja medyczna stanowiła czyn legalny będący działaniem lub zaniechaniem. Musi być ona niewątpliwie udowodniona. Dorota Karkowska klasyfikuje interwencje medyczne zgodnie z przyjętymi rozstrzygnięciami w trzech grupach: podejmowane co do zasady za zgodą osoby zainteresowanej, legalne, ale wyjątkowo podejmowane bez zgody tej osoby oraz interwencje uznane za nielegalne ze względu na brak zgody osoby zainteresowanej. Podział taki możemy odnosić do naruszenia praw człowieka poprzez podjętą interwencją medyczną w określonych sytuacjach. Błędne jest twierdzenie, iż sklasyfikowanie interwencji medycznych w powyższy sposób spowodowany jest tym, czy działania takie stanowią same w sobie niebezpieczeństwo dla zdrowia, czy życia pacjenta.[20] W Polskim porządku prawnym wyróżnić możemy analogiczny podział interwencji medycznych, potocznie określanych zabiegami medycznymi. Dodatkowe uszczegółowienie podziału odnosi się do zabiegów operacyjnych oraz do zabiegów o podwyższonym ryzyku. Świadczy to o próbie sprecyzowania na poziomie ustawodawcy, które czynności naruszające integralność człowieka kwalifikują się do tego, aby na ich wykonanie konieczna była zgoda pacjenta. Istotne jest także poznanie kwestii, czy pacjent, który dobrowolnie zgłasza się do placówki medycznej w celu wykonania zabiegu
o podwyższonym ryzyku podlega obowiązkowi wypełnienia pisemnej zgody. Praktyka potwierdza tę regułę. Pacjent dostaje do podpisania zgodę, która coraz częściej jest doprecyzowanym dokumentem, zawierającym informacje zarówno o samym zabiegu, jak
i o jego wskazaniach oraz zagrożeniach.

Proces leczenia charakteryzuje fundamentalna zasada, zgodnie z którą lekarz powinien kierować się szacunkiem dla prawa chorego do decydowania o swoim losie. Lekarz nie jest uprawniony do leczenia innych bez jego zgody, a także wbrew jego woli.[21] Zgoda na leczenie pacjenta ma podstawowe znaczenie, ponieważ zakreśla ona granice dopuszczalnej interwencji medycznej pozostając w zgodzie z zasadą voluntas aegroti suprema lex esto. Możliwość podejmowania decyzji w procesie leczenia przez pacjenta stanowi realizację jego podstawowego prawa co do samostanowienia o własnym losie.[22]

Przedmiot zgody pacjenta powinien być dokładnie skonkretyzowany. Zgoda blankietowa i jej uzyskanie nie jest spełnieniem ustawowego obowiązku lekarza nałożonego art. 32 u.z.l. Ta forma wyrażenia zgody nie może być traktowana jako świadoma zgoda ze względu na złożoność czynności leczniczych, jakim ma być poddany pacjent w toku leczenia. Wstępne badania służą diagnozie, po uzyskaniu której możliwe jest przeprowadzenie zabiegu i dostosowania leczenia do stanu zdrowia pacjenta. Nie jest to możliwe w chwili, kiedy pacjent podpisuje zgodę blankietową z momentem przyjęcia go do szpitala, o ile nie poprzedzał y tego czynności prowadzone w innej placówce służby zdrowia.[23] Zgoda blankietowa wprowadzona jest przez nieograniczone zaufanie co do fachowości rzetelności lekarza. W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego jest ona nieprawidłowa. Leczenie na podstawie zgody udzielonej in blanco jest tożsame z leczeniem bez zgody pacjenta.

Zgoda na zabieg medyczny nie powinna być postrzegana przez środowisko lekarskie jako próba ograniczenia, czy utrudnienia wykonywania zawodu lekarza. Stanowi ona wyraz, jest gwarantem dla pacjenta respektowania jego podstawowych praw, a także zagwarantowanie prawa do stanowienia o własnym losie. Niemożliwe są sytuacje, gdy lekarz przekracza prawo pacjenta do samostanowienia o własnym losie. Współczesny model relacji lekarz - pacjent ma na celu przeniesienie części odpowiedzialności za podjęte czynności lecznicze na pacjenta. Stanowi to gwarancję dla prawidłowego, a zarazem sprawnego wykonywania profesji medycznej. Współczesna konstrukcja zgody pacjenta pochodzi ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Aby zgoda była uznana za prawidłowo wyrażoną, musi być udzielona przez podmiot do tego uprawniony w zakresie przedmiotu, który nie sprzeciwia się ustawom ani zasadom współżycia społecznego. Jednocześnie powinna być złożona w sposób świadomy, w odpowiedniej formie.[24]

W literaturze przedmiotu istnieje pogląd, zgodnie z którym pacjent wyraża zgodę na każdy rodzaj interwencji medycznej. Pacjent nie ma prawa wyrazić niejako globalnie lub blankietowo zgody na każdego rodzaju udzielenie świadczenia zdrowotnego. Po uprzednim uzyskaniu informacji, pacjent musi wiedzieć, na jakiego rodzaju czynność stanowiącą ingerencję w jego cielesność wyraża zgodę. W praktyce wielokrotnie stosowana jest
tzw. zgoda ogólna. Powinna ona być traktowana jako wyraz aprobaty, woli na poddanie się zabiegom w danej placówce medycznej.
[25] Pacjent ma prawo do kontroli wszelkich działań medycznych, które związane są z jego osobą.

Zgoda pacjenta stanowi o podstawowej legalności udzielonych świadczeń zdrowotnych. Prawo pacjenta do wyrażenia zgody ma charakter niezbywalny, co oznacza, że w sytuacjach, w których pacjenta „zrzeka się" tego prawa lekarz nie jest zwolniony od obowiązku uzyskania tej zgody. W polskim porządku prawnym, wymóg uzyskania zgody pacjenta został uregulowany zarówno w Kodeksie Etyki Lekarskiej, w Ustawie o Zakładach Opieki Zdrowotnej, czy w Ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Za podstawową definicję uważać jednak należy Art. 32 u.z.l., ponieważ wspomniane prawo zostało w niej włączone do zasad wykonywania zawodu lekarza. Zgodnie z treścią tego artykułu, w zw. z art. 34 u.z.l., lekarz ma prawo do udzielenia świadczeń zdrowotnych po wyrażeniu zgody przez posiadającego zdolność do samodzielnego i świadomego wyrażania woli pacjenta.[26] W świetle tych regulacji, świadoma zgoda pacjenta nie może być sprowadzona do złożenia podpisu na formularzu. Jest ona wynikiem procesu konsultacji lekarza z chorym. T. Dukiet-Nagórska wskazuje, że „zgodę może wyrazić tylko pacjent, którego stan zdrowia pozwala na przyjęcie ze zrozumieniem informacji udzielanej mu przez leparza i podjęcie, odpowiednio do uzyskanej informacji decyzji co do poddania się określonym działaniom medycznym lub co do odmowy poddania się im." Z tym twierdzeniem wiąże się ocena lekarza co do tego, czy pacjent jest w stanie wyrazić świadomą zgodę.[27] Etyka medyczna stoi na stanowisku, iż pacjent jest zdolny do wyrażenia świadomej zgody wtedy, gdy otrzymaną od lekarza informację rozumie i jest w stanie w sposób dobrowolny się do niej odnieść.

Zgodnie z art. 32 ust. 7 u.z.l., zgoda może być wyrażona ustnie, a także przez takie zachowanie pacjenta, które w sposób niebudzący wątpliwości wskazuje wolę poddania się proponowanym przez lekarza czynnościom medycznym.[28] Sąd Najwyzszy uznał, iż „Ustawa w sposób odrębny reguluje kwestię zgody na zabieg operacyjny alb zastosowanie metody leczenia lub diagnostyki stwarzającą podwyższone ryzyko dla pacjenta. Zgodnie z art. 34 ust. 1 u.z.l., dokonanie zabiegu operacyjnego ma zastosowanie wspomnianej metody diagnostyki lub leczenia jest możliwe po uzyskaniu pisemnej zgody pacjenta. W ustawie nie sprecyzowano, jakie skutki pociąga niezachowanie wymaganej formy wyrażenia zgody przez pacjenta".[29] Należy zwrócić uwagę na fakt braku ustawowego uregulowania konsekwencji prawnych w razie niezachowania pisemnej formy zgody na zabiegi podwyższonego ryzyka. W związku z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2006r. przez nieudzielenie zgody przez pacjenta w zastrzeżonej formie pisemnej nie został wyeliminowany skutek prawny samej zgody.[30] Ponadto niezachowanie pisemnej formy oświadczenia pacjenta wyrażającego zgodę na zabieg operacyjny nie powoduje nieważności zgody, a skutki niezachowania wymaganej formy należy rozpatrywać w związku z art. 74 kodeksu cywilnego.

W pewnych sytuacjach dopuszczalne jest podjęcie interwencji medycznej bez uzyskania zgody pacjenta. Sytuacje takie uregulowane są poza ustawą o prawach pacjenta.
W zakresie zgody na zabieg medyczny, ustawa o prawach pacjenta przyznaje osobom chorym prawo do wyrażenia zgody na udzielenia świadczeń zdrowotnych, określające zakres przedmiotowy oraz zakres podmiotowy udzielanej zgody. W świetle orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Herczegfalvy vs. Austria, aby interwencja medyczna bez zgody pacjenta mogła być uznana za legalną, muszą być spełnione określone przesłanki. Decyzję o podjęciu tego rodzaju działań może podjąć wyłącznie personel lekarski. Rodzaj zastosowanej w takim przypadku interwencji powinien być środkiem niezbędnym ze względów terapeutycznych.
[31] Polskie prawo przewiduje przypadki, w  których możliwe jest podejmowanie działań leczniczych bez zgody pacjenta. Są one uregulowane w art. 33, 34 ust. 7 i art. 35 u.z.l. Są to sytuacje, w których wymaga niezwłocznej pomocy lekarskiej. Stan zdrowia nie pozwala mu na wyrażenie zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielami ustawowymi (tzw. przypadki nagłe). Działanie bez zgody pacjenta możliwe jest także, gdy zwłoka w zabiegu mogłaby zagrozić pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała albo ciężkiego rozstroju zdrowia. W miarę możliwości lekarz powinien zasięgnąć opinii lekarza tej samej lub podobnej specjalizacji. Kolejną sytuacją usprawiedliwiającą działanie lekarza bez zgody pacjenta jest tzw. wyjątek terapeutyczny, tj. konieczność zmiany (poszerzenia) pola zabiegu w trakcie jego trwania.[32] Należy zwrócić uwagę na fakt braku podejmowania działań
o charakterze medycznym wbrew woli pacjenta.

4. Uwagi końcowe

Paternalizm medyczny zakładał traktowanie osoby jako przedmiotu. Za nieprawidłowe należy uznać uogólniające postrzeganie działania wbrew drugiej osobie za paternalistyczne. Autonomia zgodnie z rozważaniami etycznymi oznacza tyle, co prawo do samostanowienia jednostki.[33] Szacunek dla autonomii przyczynił się do ukształtowania się innego, tzw. partnerskiego modelu stosunków lekarz - pacjent, w którym chory staje się pełnoprawnym podmiotem. Model ten charakteryzuje się dialogiem między lekarzem, a pacjentem, w którym osobie chorej zostają wyjaśnione możliwości i ograniczenia medycyny.[34] Niewątpliwie przyznanie autonomii pacjentom w świetle obowiązującego partnerskiego modelu relacji lekarz - pacjent stanowi wyraz poszanowania prawa pacjenta do decydowania o swoim losie.


Aleksandra Klich, Studentka IV roku Prawa
na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego

Bibliografia:

  • 1. H. Anrys: Etyka lekarska a prawa człowieka w: Medycyna a prawa człowieka, Wyd. Sejmowe, Warszawa 1996,
  • 2. A. Augustynowicz: A. Budziszewska-Makulska, Ustawa o prawach pacjenta
    i Rzeczniku Praw Pacjenta. Komentarz,
    Wyd. CEDEWU, Warszawa 2010,
  • 3. T. Biesaga: Autonomia lekarza i pacjenta a cel medycyny, „Medycyna Praktyczna" 6/2005,
  • 4. T. Biesaga: Zagrożenie moralności lekarza, „Medycyna Praktyczna" 7-8(2005),
  • 5. M. Boratyńska: P. Konieczniak, Prawa pacjenta, Wyd. Difin, Warszawa 2001,
  • 6. T. Brzeziński: Etyka lekarska, Wyd. Lekarskie PZWL, Warszawa 2002,
  • 7. J. Bujny: Prawa pacjenta. Między autonomią, a paternalizmem, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2007,
  • 8. U. Drozdowska, Wojciech Wojtal: Zgoda i informowanie pacjenta, Wyd. Cegedim Group Poland Sp. z o.o., Warszawa 2010,
  • 9. T. Dukiet-Nagórska: Świadoma zgoda pacjenta w ustawodawstwie polskim, „Prawo i Medycyna", nr 6-7(2000),
  • 10. Dz.U. 1997 nr 28 poz. 152

•11.  Dz.U. 2005 nr 226 poz. 1943

  • 12. Dz.U. 2009 nr 52 poz. 417
  • 13. J. Feinberg: Legal apternalism: Canadian Journal of Philosophy, 1971; 1: 105-124. D. Thomasma, Beyond medical paternalism and patient autonomy: a model of physician conscience for the psyhician-patient relationship. Annals od Internal Medicine, 1981, cyt. za: Tadeusz Biesaga, Autonomia pacjenta i autonomia lekarza a cel medycyny, „Medycyna praktyczna" 10(2005),
  • 14. A. Górski: O obowiązku lekarza poinformowania pacjenta i zgodzie pacjenta na zabieg, „Prawo i Medycyna" 2001/39/83.
  • 15. A. Gubiński: Komentarz do Kodeksu Etyki Lekarskiej, Wyd. Zakład Informacyjno-Wydawniczo-Kolportażowy Okręgowej Izby Lekarskiej, Warszawa 1995,
  • 16. D. Karkowska: Prawa pacjenta, Wyd. Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 2004,
  • 17. Kodeks Etyki Lekarskiej, Warszawa 2004
  • 18. S. Niemczyk, Aneta Łazarska: Medyczno-prawne rozważania o konkretyzacji przedmiotu zgody pacjenta, „Prawo i Medycyna" nr 3/2008,
  • 19. Orzeczenie Herczegfalvy vs. Austria: 24.09.1992 w: Tomasz Jasudowicz, Orzecznictwo Strasburskie, zbiór orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 1990-1997, Wyd. Dom Organizatora TNOiK, Toruń 1998,

•20.  J. Sawicki: Przymus leczenia, eksperyment, udzielanie pomocy i przeszczep w świetle prawa, s. 74 cyt. za: Stanisław Niemczyk, Aneta Łazarska, Medyczno-prawne rozważania o konkretyzacji przedmiotu zgody pacjenta, „Prawo i Medycyna" 3/2008,

  • 21. W. Szumowski; Historia medycyny filozoficznie ujęta, Wyd. Marek Derewiecki, Warszawa 1994,
  • 22. M. Świderska: Zgoda pacjenta na zabieg medyczny, Wyd. Dom Organizatora TNOiK, Toruń 2007,
  • 23. Uchwała nr 19 III Krajowego Zjazdu Lekarzy z dnia 14 grudnia 1993r.
  • 24. Wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 11.04.2006, sygn. I CSK 191/05
  • 25. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 1971, sygn. II CR 421/71
  • 26. T.M. Zielonka: Etyka po dyplomie. Od paternalizmu do partnerstwa; „Medycyna po dyplomie",
     

[1] Henri Anrys, Etyka lekarska a prawa człowieka w: Medycyna a prawa człowieka, Wyd. Sejmowe, Warszawa 1996, s. 29

[2] Dotąd przypisywany był mu charakter instytucji opiekuńczej.

[3] Tadeusz Brzeziński, Etyka lekarska, Wyd. Lekarskie PZWL, Warszawa 2002, s. 45-46

[4] Urszula Drozdowska, Wojciech Wojtal, Zgoda i informowanie pacjenta, Wyd. Cegedim Group Poland Sp. z o.o.,  Warszawa 2010, s. 13

[5] J. Feinberg: Legal apternalism: Canadian Journal of Philosophy, 1971; 1: 105-124. D. Thomasma, Beyond medical paternalism and patient autonomy: a model of physician conscience for the psyhician-patient relationship. Annals od Internal Medicine, 1981, cyt. za: Tadeusz Biesaga, Autonomia pacjenta i autonomia lekarza a cel medycyny, „Medycyna praktyczna" 10(2005), s. 20

[6] W. Szumowski, Historia medycyny filozoficznie ujęta, Wyd. Marek Derewiecki, Warszawa 1994, s. 654 i nast.,

[7] Tadeusz Biesaga, Autonomia lekarza i pacjenta a cel medycyny, „Medycyna Praktyczna" 6/2005, s. 21

[8] Tadeusz Brzeziński, Etyka lekarska..., s. 47

[9] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 1971, sygn. II CR 421/71

[10] T.M. Zielonka, Etyka po dyplomie. Od paternalizmu do partnerstwa; „Medycyna po dyplomie",

[11]Dz.U. 2005 nr 226 poz. 1943

[12] Adam Górski, O obowiązku lekarza poinformowania pacjenta i zgodzie pacjenta na zabieg, „Prawo i Medycyna" 2001/39/83.

[13] Uchwała nr 19 III Krajowego Zjazdu Lekarzy z dnia 14 grudnia 1993r.

[14] Arnold Gubiński, Komentarz do Kodeksu Etyki Lekarskiej, Wyd. Zakład Informacyjno-Wydawniczo-Kolportażowy Okręgowej Izby Lekarskiej, Warszawa 1995, s. 66

[15] Kodeks Etyki Lekarskiej, Warszawa 2004

[16] Tadeusz Biesaga, Zagrożenie moralności lekarza, „Medycyna Praktyczna" 7-8(2005), s. 18-21.

[17] Dz.U. 2009 nr 52 poz. 417

[18] A. Augustynowicz, A. Budziszewska-Makulska, Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Komentarz,
 
Wyd. CEDEWU, Warszawa 2010, s. 147

[19] Stanisław Niemczyk, Aneta Łazarska, Medyczno-prawne rozważania o konkretyzacji przedmiotu zgody pacjenta,
„Prawo i Medycyna" nr 3/2008, s. 75

[20] Dorota Karkowska, Prawa pacjenta, Wyd. Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 2004, s. 107-108

[21] J. Sawicki, Przymus leczenia, eksperyment, udzielanie pomocy i przeszczep w świetle prawa, s. 74 cyt. za: Stanisław Niemczyk, Aneta Łazarska, Medyczno-prawne rozważania o konkretyzacji przedmiotu zgody pacjenta, „Prawo i Medycyna" 3/2008, s. 65

[22] Tamże., s. 65

[23] Do takich czynności zaliczyć należy diagnozę, a także badania wstępne, po przeprowadzeniu których pacjent kierowany jest do konkretnej placówki medycznej, w której uzyska fachową pomoc w zakresie dolegliwości, jakie zostały u niego stwierdzone. Chodzi tu o sytuacje, w których następuje skierowanie pacjenta z jednej placówki służby zdrowia do drugiej, spowodowane dbałością o zapewnienie choremu jak najlepszej opieki medycznej w placówce, która jest w danym przypadku odpowiednio wyposażona.  

[24] Urszula Drozdowska, Wojciech Wojtal, Zgoda i informowanie pacjenta..., s. 17

[25] Zgoda pacjenta nie jest tożsama ze zgodą na dowolny zabieg medyczny. Musi on być efektem adekwatnego stanu zdrowia. Zgoda ogólna wymaga dodatkowego uszczegółowienia. Wyrażenie ogólnej zgody nie dotyczy konkretnych czynności medycznych, jakim poddany będzie pacjent w toku leczenia. Nie jest możliwe wyrażenie zgody na wszystkiego rodzaju czynności lecznicze we wstępnej fazie leczenia. Wiąże się to z brakiem dostatecznych informacji o ostatecznej diagnozie, a także o proponowanej przez lekarza metodzie interwencji w konkretnym przypadku. Wstępne badania mają na celu uzyskanie przez lekarza niezbędnych informacji, po uzyskaniu których możliwe będzie zaordynowanie właściwego leczenia. Konkretyzacja zgody pacjenta wiąże się z wyszczególnieniem tych czynności, na które pacjent się zgadza (przedmiot zgody pacjenta). Zgoda pacjenta wyrażona słowami „wyrażam zgodę na wszelkie niezbędne zabiegi" określana jest mianem zgody blankietowej.

[26] Jędrzej Bujny, Prawa pacjenta. Między autonomią, a paternalizmem, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2007, s. 157-158

[27] T. Dukiet-Nagórska, Świadoma zgoda pacjenta w ustawodawstwie polskim, „Prawo i Medycyna", nr 6-7(2000), s. 83

[28] Dz.U. 1997 nr 28 poz. 152

[29] Wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia  11.04.2006, sygn. I CSK 191/05

[30] Tamże.

[31] Orzeczenie Herczegfalvy vs. Austria, 24.09.1992 w: Tomasz Jasudowicz, Orzecznictwo Strasburskie, zbiór orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 1990-1997, Wyd. Dom Organizatora TNOiK, Toruń 1998, s. 22-23.

[32] Małgorzata Świderska, Zgoda pacjenta na zabieg medyczny, Wyd. Dom Organizatora TNOiK, Toruń 2007, s. 171

[33] Tamże, s. 216

[34] Maria Boratyńska, Przemysław Konieczniak, Prawa pacjenta, Wyd. Difin, Warszawa 2001, s. 217-219

17-08-2011, 12:48, wyświetleń: 5967
drukuj drukuj


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.


Preferuję konferencje odbywające się w:
poniedziałek
wtorek
środę
czwartek
piątek
sobotę
niedzielę





§ Regulamin


Projekt współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz budżetu państwa w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego.








Copyright © 2007 - 2012 Prawo i Medycyna. Wszelkie prawa zastrzeżone.