Strona główna   Poleć stronę   Kontakt  
ISSN 1898-5556
  Szukaj    
Głos w dyskusji

1. Dyskusja w części B - zgoda sądu na oddanie narządu do transplantacji przez żywego niespokrewnionego dawcę

   Sąd rejonowy proceduje nad wnioskiem o wyrażenie zgody na oddanie narządu do transplantacji, który ma być pobrany od żywego niespokrewnionego dawcy, mając na to siedem dni, co budzi - jak wynika z wygłoszonych opinii - kontrowersje. Należy podkreślić, że wniosek złożony do sądu jest poprzedzony opinią wyrażaną przez Komisję Etyki Krajowej Rady Transplantacyjnej (KE KRT) - doradczego ciała kolegialnego przy Ministrze Zdrowia. W skład KE KRT wchodzą lekarze-transplantolodzy, prawnik, etyk i filozof (w poprzednich kadencjach także osoba duchowna). Procedura wyrażania opinii przez KE KRT wygląda następująco:
  1. Wszystkie aspekty medyczne i psychologiczne związane z oceną dawcy i doborem dawca-biorca powinny być omówione przez zespół kwalifikacyjny danego ośrodka transplantacyjnego przed wysłaniem wniosku do KE KRT.
  2. W skład zespołu kwalifikacyjnego powinni wchodzić chirurdzy, interniści oraz psycholog kliniczny, który powinien sporządzić swoją opinię na temat dawcy, biorcy i relacji między nimi.
  3. Kierownik ośrodka transplantacyjnego przesyła do przewodniczącego Komisji Etyki Krajowej Rady Transplantacyjnej pisemny wniosek wraz z dołączonymi:
  • protokołem posiedzenia Zespołu Kwalifikacyjnego,
  • protokołem kwalifikacji biorcy do transplantacji,
  • protokołem wstępnej kwalifikacji dawcy,
  • pisemną opinią psychologa klinicznego,
  • pisemną zgodą dawcy na zabieg pobrania narządu na rzecz określonego biorcy,
  • pisemną zgodą biorcy (opiekuna prawnego biorcy), na przeszczep narządu pobranego od określonego dawcy. Po zapoznaniu się z tą dokumentacją, w przypadkach, które mogą budzić wątpliwości, przewodniczący Komisji Etycznej KRT:
  •  może wnioskować o obecność na posiedzeniu Komisji przedstawiciela zespołu transplantacyjnego nadsyłającego wniosek,
  • wskazuje na potrzebę uzyskania drugiej opinii biegłego psychologa.
   Komisja może oceniać wniosek kilka razy przed wydaniem opinii (co miało miejsce kilkakrotnie). Opinia Komisji przesyłana jest pacjentom oraz do wnioskującego kierownika zespołu transplantacyjnego. Złożoność tej procedury, liczba osób zaangażowanych w jej rzetelne przeprowadzenie i ich kompetencje oraz możliwość weryfikacji zebranych informacji poprzez uzyskiwanie „drugiej opinii" (np. psychologa) jeszcze na tym etapie procedowania - w moim przekonaniu daje wystarczającą rękojmię dla sądu do wyrażenia zgody, nawet w terminie ograniczonym do siedmiu dni. Oczywiście można założyć taką sytuację, w której potencjalna para dawca/biorca składa wniosek wraz z negatywną opinią KE KRT. Wówczas sąd byłby zmuszony rozpoznawać sprawę niejako od nowa, powołując świadków lub występując o kolejne opinie. Niemniej - na podstawie dotychczasowego doświadczenia dwóch kolejnych kadencji KE KRT stwierdzam, że taka sytuacja nigdy dotąd nie miała miejsca, pomimo wydania kilku opinii negatywnych. Trzeba także podkreślić, że o ile przy prowadzeniu całej opisanej procedury przy przeszczepianiu nerki, czas procedowania nie odgrywa krytycznie ważnej roli (biorca jest na ogół przewlekłe dializowany), to zupełnie inaczej kwestia czasu wygląda przy przeszczepianiu fragmentu wątroby dziecku z ostrą niewydolnością wątroby. Tu dzień zwłoki w realizacji leczenia (przeszczepienie fragmentu wątroby od żywego dawcy) może skutkować zgonem chorego, więc o ile żadne z rodziców pacjenta nie może być dawcą i rozpatruje się innego kandydata, spełniającego ustawowe wymogi takiej oceny, jak opisano - procedura musi być przeprowadzona rzeczywiście w szybkim tempie, niekiedy w 24 do 48 godzin, co tym bardziej ogranicza sądowi możliwości osobnego „rozpoznawania sprawy" poza zatwierdzeniem pozytywnej opinii KE KRT. Takie sytuacje (tj. dramatycznie szybkie procedowanie) już miały miejsce w moim doświadczeniu przewodniczenia KE KRT.

2. Dyskusja w części C: Przeszczepienie „ciała do głowy"

   Wobec wątpliwości dotyczących „jakości" ciała potencjalnego dawcy przygotowywanego do pochówku informuję, że w takich sytuacjach wymagane jest odtworzenie widocznych (zewnętrznych) części ciała dawcy poprzez zastosowanie protezy imitującej wygląd pobranego narządu. Tak dzieje się m.in. przy pobieraniu i przeszczepianiu ręki. Mogę więc sobie wyobrazić, że w hipotetycznym przypadku „pobrania ciała bez głowy" celem połączenia go z głową biorcy - głowa dawcy zostałaby przed pochówkiem połączona z manekinem całego ciała, imitującym „pobrany narząd". To powinno oddalić potencjalne zagrożenie urażenia uczuć rodziny zmarłego.

   Odrębną sprawą jest „nienadążanie prawa za medycyną". Niewątpliwie prawo dotyczące m. in. transplantologii jest okresowo korygowane lub tworzone na nowo, by podążać za nowymi wyzwaniami i działaniami medycznymi. Można spierać się jedynie o tempo i jakość takich nowelizacji. Niewątpliwie medycyna transplantacyjna mocno „przyśpiesza" w ostatnim czasie, czego przykładem są przypadki przeszczepienia całej twarzy, ze wszystkimi problemami m.in. natury etycznej, jakie temu towarzyszą. Na etapie badań podstawowych jest odtwarzanie tkanek i narządów z komórek macierzystych, ale to nieodległa przyszłość, kiedy i te techniki będą z użyciu klinicznym. To tylko potwierdza konieczność ścisłej współpracy między środowiskami prawa i medycyny, tak aby działania w zakresie transplantologii nie odbywały się „intuicyjnie" z punktu widzenia nieaktualnego niekiedy prawa.

 

Prawo i Medycyna nr 60 / 13-01-2016, 14:16, wyświetleń: 1141
drukuj drukuj


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.









§ Regulamin









Copyright © 2007 - 2012 Prawo i Medycyna. Wszelkie prawa zastrzeżone.