XXII OGÓLNOPOLSKIE SYMPOZJUM KIEROWNICZEJ KADRY MEDYCZNEJ PROFILAKTYKA I ZWALCZANIE ZAKAŻEŃ SZPITALNYCH 2017
Strona główna   Poleć stronę   Kontakt  
ISSN 1898-5556
  Szukaj    
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 30 maja 2014 r., I ACa 795/11, LEX nr 1488645

   1. Wystarczy wykazanie, choćby na podstawie domniemania faktycznego, że miało miejsce zawinione naruszenie zasad i standardów postępowania z pacjentem przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, aby uznać, że zakład opieki zdrowotnej (podmiot leczniczy) ponosi odpowiedzialność za szkody doznane przez pacjenta.
   2. Nieprzeprowadzenie w trybie pilnym, bezpośrednio po przyjęciu do szpitala niezbędnej diagnostyki (badania TK) zgodnie z obowiązującymi standardami, stanowi błąd medyczny, mający bezpośredni wpływ na powstanie i rozmiar uszkodzenia mózgu pacjenta. Bezczynności szpitala nie usprawiedliwia brak tomografu komputerowego, skoro znajduje się on w szpitalu położonym w bliskiej odległości, z którego pomocy można było skorzystać.

G L O S A


   1. Sprawa trwała osiem lat, zapadło pięć wyroków, łącznie z wyrokiem Sądu Najwyższego, w tym ostatni Sądu Apelacyjnego zasądzający powództwo. Trwałaby krócej albo w ogóle by jej nie było, gdyby szpital w sytuacji urazu głowy małoletniego powoda pilnie wykonał
badanie tomografem komputerowym (TK), a nie tylko badanie RTG, co pozwoliłoby postawić trafną diagnozę i natychmiast przeprowadzić zabieg operacyjny. Biegli stwierdzili, że przy podejrzeniu złamania kości podstawy czaszki badanie TK powinno być standardowe i natychmiastowe. Wydaje się także, że w XXI wieku, w Polsce będącej członkiem Unii Europejskiej i mającej medycynę na wysokim poziomie, w szpitalu wojewódzkim w jednym z największych polskich miast można wymagać, aby szpital posiadał wykwalifikowanych lekarzy i odpowiedni sprzęt medyczny, w tym tomograf komputerowy. Zaniedbania w tym zakresie działają na niekorzyść szpitala w procesie odszkodowawczym, lecz również na niekorzyść pacjentów, którzy doznają szkody, której mieliby szansę uniknąć.
   W tej sprawie 21 września 2005 r. 11-letni wówczas powód wraz z kolegami grał w piłkę. Podczas zabawy piłka wpadła na dach pobliskiego garażu. Powód wszedł po nią na dach garażu, który załamał się, a powód spadł na betonowe podłoże, uderzając w nie głową. Przytomności nie stracił, lecz skarżył się na ból głowy i uszu. Rodzice zawieźli go do pozwanego szpitala ok. godz. 16.30. W izbie przyjęć wykonano RTG czaszki, na podstawie którego stwierdzono stłuczenie głowy i podejrzenie złamania podstawy czaszki, a następnie powoda położono na oddziale. Ok. godz. 18.00 powód zaczął wymiotować krwią, a ok. godz. 20.00 w trakcie wizyty lekarza skarżył się na silne bóle głowy i uszu. Około godz. 22.30 doszło do nagłego pogorszenia stanu zdrowia, powód stracił przytomność. Lekarz po konsultacji z neurochirurgiem zdecydował się na przewiezienie pacjenta do innego szpitala na badanie TK (pozwany szpital nie posiadał tomografu komputerowego). Około godz. 00.15 w trakcie badania TK stwierdzono u powoda krwiak nadtwardówkowy w okolicy ciemieniowej prawej i zadecydowano o natychmiastowej operacji.
   Rokowania co do wyleczenia powoda są niepomyślne. Powód ma zaburzenia świadomości, cechy porażenia czterokończynowego ze spastyką kończyn, wymaga stałej opieki osób trzecich.
   W procesie wobec szpitala powód żądał zadośćuczynienia i renty dowodząc, że na skutek zaniedbań diagnostycznych doszło do opóźnienia w wykonaniu zabiegu operacyjnego, co spowodowało szkodę w stanie zdrowia. Pozwany szpital wnosił o oddalenie powództwa twierdząc, że postępowanie lekarzy było prawidłowe, a aktualny stan zdrowia powoda jest wynikiem przyczyn niezawinionych przez pozwanego. Sąd Okręgowy oddalił powództwo, a Sąd Apelacyjny apelację powoda. Na skutek skargi kasacyjnej powoda Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 20 stycznia 2009 r. uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu tego orzeczenia wskazano na konieczność ustalenia, czy istnieje bezpośredni związek między zastosowanym leczeniem u powoda w pozwanym szpitalu a obecnym stanem jego zdrowia, a ponadto czy w toku leczenia wszystkie czynności z zakresu diagnostyki i operacji były przeprowadzone prawidłowo, zgodnie z zasadami wiedzy i sztuki współczesnej medycyny oraz czy niezwłoczne przeprowadzenie tomografii komputerowej i wykonanie usunięcia krwiaka o około 4 godzin wcześniej nie spowodowałoby tak trwałych uszkodzeń układu nerwowego.
   Sąd Okręgowy ponownie rozpatrując sprawę badał, czy diagnostyka i leczenie zastosowane u powoda było prawidłowe, a nadto czy istnieje związek przyczynowy między tym leczeniem a obecnym stanem zdrowia powoda, w szczególności, czy zachodziła konieczność wykonania badania TK do czasu nagłego pogorszenia się stanu zdrowia powoda oraz czy wcześniejsze wykonanie badania TK i operacji spowodowałoby wyleczenie powoda, ewentualnie czy dawało mu większe szanse zupełnego powrotu do zdrowia.
   Sąd Okręgowy ustalił, że z dopuszczonej na tę okoliczność opinii neurochirurga jednoznacznie wynikało, iż przebieg leczenia powoda od chwili jego przyjęcia do pozwanego szpitala do czasu przewiezienia na oddział neurologiczny innej placówki medycznej był prawidłowy. Badania diagnostyczne oraz podejmowane czynności obserwacyjne i pielęgnacyjne były zgodne z obowiązującymi standardami. Biegły podkreślił, że w badaniu RTG czaszki nie wykryto złamania kości, być może mogło wystąpić poszerzenie szwu węgłowego po stronie lewej. Nie było natomiast złamania w okolicy, w której powstał krwiak nadtwardówkowy. Biegły stwierdził nadto, że nie było bezwzględnych...
Prawo i Medycyna nr 63 / 03-02-2017, 15:28, wyświetleń: 346
drukuj drukuj


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.







Copyright © 2007 - 2012 Prawo i Medycyna. Wszelkie prawa zastrzeżone.