Strona główna   Poleć stronę   Kontakt  
ISSN 1898-5556
  Szukaj    
Rola Rzecznika Pacjenta w świetle konstytucyjnej ochrony praw człowieka

  I. Każdemu człowiekowi bez względu na jego przynależność pań­stwową, czy pozycję społeczną przysługuje ochrona jego praw podmio­towych posiadających charakter ponadpaństwowy, niezbywalny i nienaruszalny1. Ponadpaństwowość materii potwierdzają liczne akty pra­wa międzynarodowego2 zawierające w swej treści zagadnienia ochrony zdrowia i praw pacjentów. Ich nienaruszalność natomiast gwarantowa­na jest przepisami najwyższego rangą aktu prawnego, jakim jest kon­stytucja.
  Zdaniem D. Safjan, prawa pacjenta można nazwać prawami czło­wieka w relacji do określonej instytucji (zakładu opieki zdrowotnej) lub w relacji do przedstawicieli zawodów medycznych, ze względu na podejmowane przez nich czynności zawodowe lub urzędowe3.
 
Konieczność poszanowania tych praw nie podlega żadnej dyskusji, a celem tego artykułu jest zastanowienie się, czy w Polsce stworzono właściwe warunki dla ochrony praw pacjentów, czy zagwarantowano im skuteczne mechanizmy dochodzenia roszczeń, czy obowiązujące w tym zakresie rozwiązania prawne oraz instytucjonalne dorównują standar­dom rozwiniętych państw europejskich.
 
Wywodzące się z prawa naturalnego podmiotowe prawa człowieka odzwierciedlone w konstytucji świadczą o poziomie intelektualnym i humanizmie społeczeństwa. W Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r.4 prawa te znalazły poczesne miejsce w wielu artykułach5, gwarantując ich beneficjentom poszanowanie godności osobi­stej i wolności obywatelskich.
 
W obszarze ochrony praw człowieka już od dłuższego czasu rozwija się tendencja do postrzegania ich z punktu widzenia sytuacji poszcze­gólnych grup ludzi. Coraz częściej mówi się m.in. o prawach uchodź­ców, mniejszości narodowych, więźniów politycznych, osób niepełnosprawnych, których źródłem wolności i praw jest Konstytucja Rzeczy­pospolitej Polskiej6. Coraz głośniej i powszechniej mówi się również o prawach pacjentów, których poszanowanie w obecnych czasach pozo­stawia jeszcze wiele do życzenia7.
 
W dalszej treści artykułu będzie więc mowa o prawach szczególnej grupy ludzi, do której jednak wcześniej czy później trafia każdy.

  II. Transformacja ustrojowa, która nastąpiła w Polsce w ostatniej dekadzie ubiegłego wieku, przyczyniła się również do zmiany postrze­gania służby zdrowia przez społeczeństwo zarówno w aspekcie organi­zacji, jak i kadr medycznych. Paternalistyczne relacje pomiędzy leka­rzem a pacjentem powoli zaczęły odchodzić do historii, a ich miejsce zastępowały relacje oparte na zasadzie usługodawcy i usługobiorcy. Pacjenci stali się bardziej świadomi przysługujących im praw, a co naj­ważniejsze - możliwości ich dochodzenia.
 
Organem powołanym do ochrony wolności i praw człowieka i obywate­la zapisanych w konstytucji oraz innych aktach normatywnych, jest ustanowiony na mocy art. 208 Konstytucji RP - Rzecznik Praw Obywatelskich8 (RPO). Jego działalność, szczegółowo opisana w ustawie z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich9, zyskała sobie duże uznanie za­równo wśród obywateli, jak i w kręgach władzy publicznej wszystkich szcze­bli. Oprócz specyfiki materii, którą obejmuje działalność RPO10, wynika ono także ze stosunkowo dużych możliwości działania popartych upraw­nieniami rangi ustawowej i konstytucyjnej11. Duże znaczenie dla skutecz­ności działania ma jego bezpośrednia dostępność, zagwarantowana mocą art. 80 Konstytucji dla wszystkich obywateli (nie tylko polskich), pokrzyw­dzonych działaniami władzy publicznej12. Dostępność ta nie jest utrudnia­na żadnymi ograniczeniami natury formalnej, typowymi dla postępowań sądowych i administracyjnych, takich jak; uiszczanie opłat za wniesienie skargi, zachowanie ściśle określonych terminów, itp.13.
 
Nie sposób przecenić znaczenia działalności RPO w obszarze two­rzenia prawa oraz jego stosowania i interpretacji14.
 
Podobnie jak w większości rozwiniętych państw europejskich15, tak i w Polsce instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich od początku jego funkcjonowania sprawdziła się w praktyce16, a jego działalność jest do­strzegana i ceniona przez społeczeństwo.
 
Wydawać by się mogło, że obowiązujące prawo chroni prawa i wolności pacjentów równie skutecznie jak innych obywateli i nie są do tego celu potrzebne żadne dodatkowe środki. Jest to jednak twierdzenie tylko czę­ściowo potwierdzające się w praktyce. Badania socjologiczne dowodzą, że największy wpływ na stan zdrowia danej grupy ludzi ma ich styl i warunki życia17. Osoby należące do zamożniejszych warstw społeczeństwa z wielu względów lepiej radzą sobie z chorobami niż osoby uboższe. Można z pew­nym uproszczeniem sformułować tezę, że zdrowotność danej grupy spo­łecznej jest odwrotnie proporcjonalna do jej zamożności18. Z kolei stopień skuteczności egzekwowania przysługujących jednostce praw jest zdecydo­wanie wprost proporcjonalny do ilości środków finansowych, które może ona przeznaczyć na „dochodzenie sprawiedliwości".
 
Ilość błędów medycznych i skarg na działania personelu medycznego w Polsce19, różnie oceniana przez różne środowiska20, mieści się w granicach występowania tego zjawiska na świecie. Z raportu WHO wynika, że: „...Niekorzystne wydarzenia w opiece zdrowotnej są przyczyną wielokrotnie choroby, szkody czy nawet śmierci. Badania wielu państw określają skalę tych zdarzeń na 3,5% do 16% wśród hospitalizowanych pacjentów. Średnio jeden z dziesięciu pacjentów przyjętych do szpitala cierpi z powodu możliwych do uniknięcia szkód, które mogą powodować po­ważne kalectwo lub śmierć..."21
 
Skala występowania zjawiska ewidentnie wskazuje na konieczność ustanowienia podmiotu wspierającego działania pacjentów w zakresie egzekwowania swych praw, zwłaszcza przy stosunkowo słabej ich zna-jomości22.
 
Powyższe argumenty w sposób jednoznaczny potwierdzają potrzebę zapewnienia dodatkowej, skutecznej ochrony przeznaczonej wyłącznie dla osób będących pacjentami w najszerszym tego słowa znaczeniu23, na wzór konstytucyjnej instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich.
 
W atmosferze wzrastającej świadomości gwarantowanych na mocy konstytucji praw człowieka różnego rodzaju stowarzyszenia24 i osoby fizyczne zabiegają o ustanowienie funkcji Rzecznika Pacjenta25, które­go głównym celem byłaby ochrona interesów osób w różny sposób poszkodowanych, czy też czujących się poszkodowanymi przez pracowni­ków medycznych służby zdrowia. W dążeniu tym wspiera je fakt, że w innych krajach europejskich i pozaeuropejskich tego rodzaju rzecznicy funkcjonują od dłuższego już czasu26.
 
Z całą pewnością, pogarszająca się w ostatnich latach sytuacja służ­by zdrowia27 wraz z wieloma negatywnymi implikacjami takiego stanu rzeczy28 jest czynnikiem wspierającym dążenie do ustanowienia silne­go podmiotu chroniącego prawa pacjenta, stanowiące jedną z istotnych gałęzi ogólnie pojętych praw człowieka.
 
W tej kwestii dochodzi jednak do ścierania się poglądów. Przeciwni­kiem tworzenia odrębnego urzędu rzecznika praw pacjenta jest piastujący obecnie stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Andrzej Zoll (red. artykuł został opublikowany w kwartalniku „Prawo i Medycyna" Nr 21/2005). Jest on zdania, że obowiązujące prawo daje RPO silną pozycję m.in. po­przez uprawnienie do kontroli całej działalności władzy publicznej. „[...] I jeżeli chcielibyśmy osłabić ten model, to najlepiej zrobić to poprzez two­rzenie resortowych rzeczników. Jest oczywiste, że ich uprawnienia będą mniejsze29". Ponadto argumentuje, że kwestie ochrony praw pacjentów oraz całokształtu funkcjonowania systemu ochrony zdrowia mieszczą się w granicach jego ustawowych zadań i kompetencji, a realizowane są przez pełnomocnika do spraw pacjentów i osób niepełnosprawnych, działające­go w ramach Biura Rzecznika Praw Obywatelskich od 1 stycznia 2001 r.30
 
W żadnej mierze nie umniejszając roli, jaką RPO odgrywa w obsza­rze ochrony praw pacjenta31, z przedstawionymi argumentami zgadzam się jednak tylko częściowo, gdyż moim zdaniem materia ochrony praw pacjenta jest na tyle specyficzna i dotykająca najcenniejszych dla każ­dego człowieka wartości, że zasługuje na odrębne jej potraktowanie. Zupełnie inny wymiar ma niewłaściwe potraktowanie obywatela przez urzędnika w sprawie administracyjnej w porównaniu do niezgodnego ze sztuką medyczną lub nawet prawem potraktowania pacjenta. Ro­dzaj konsekwencji w sprawach zdrowotnych jest nieporównywalnie poważniejszy i rozciągający się niekiedy na całe życie.
 
Argumentem przemawiającym za utworzeniem oddzielnego podmio­tu chroniącego prawa pacjenta jest także ograniczony zakres kompe­tencji RPO. Wprawdzie „Rzecznik Praw Obywatelskich [...] stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytu­cji oraz w innych aktach normatywnych"32 , jednakże z mocy obowiązu­jących przepisów wynika, że zakres możliwości podejmowania przez niego interwencji jest ograniczony. Artykuł 13 ustawy o RPO zawiera zamknięty katalog podmiotów zobowiązanych do składania wyjaśnień i przedstawiania akt każdej sprawy33 - a contrario wszystkie inne pod­mioty nie mają takiego obowiązku.
 
W świetle przywołanego przepisu34 kompetencje RPO nie sięgają np. prywatnych praktyk lekarskich, a nawet niepublicznych przychodni lekarskich nieposiadających osobowości prawnej35. Pokrzywdzony przez ich działanie lub zaniechanie pacjent, abstrahując od innych możliwo­ści, nie może skarżyć się Rzecznikowi Praw Obywatelskich36.
 
Istnieje jeszcze jeden aspekt działalności RPO, który nie jest korzyst­ny dla poszkodowanego pacjenta, a mianowicie możliwość niepodjęcia sprawy37. Z jednej strony przywilej ten chroni Rzecznika przed zalewem drobnych, jednostkowych spraw (przeważnie roszczeniowych) i jest to w pełni zrozumiałe, biorąc pod uwagę rangę jego urzędu38. Z drugiej jed­nak strony sprawy o naruszenie praw pacjenta są prawie wyłącznie jed­nostkowe i każdy pacjent ma prawo do rozpatrzenia jego skargi w celu uzyskania zadośćuczynienia oraz co ważniejsze - w celu wyeliminowania istniejących patologii mogących działać na szkodę innych pacjentów.
 
Wreszcie jednym z najistotniejszych argumentów przemawiających za utworzeniem odrębnego rzecznika dla pacjentów jest ilość spraw napły­wających do RPO w zakresie ochrony praw pacjentów39. Jest ona tak marginalna (ok. 0,16% wszystkich spraw), że na jej podstawie można wyrazić tezę, że problem łamania praw pacjentów oraz błędów medycz­nych w Polsce nie istnieje, co stoi w rażącej sprzeczności ze statystykami rzeczników odpowiedzialności zawodowej Izb Lekarskich40 oraz Rzecz­ników Praw Pacjenta w oddziałach wojewódzkich NFZ, sprawozdaniami Najwyższej Izby Kontroli41, a także badaniami opinii społecznej42.

  III. Instytucja Rzecznika Praw Pacjenta funkcjonuje w strukturze Na­rodowego Funduszu Zdrowia zarówno na szczeblu krajowym, jak i w od­działach wojewódzkich43. Po wprowadzeniu w życie reformy systemu ochro­ny zdrowia (1 stycznia 1999 r.)44, Pełnomocnik Rządu ds. ubezpieczeń zdro­wotnych ustanowił w Kasach Chorych tymczasowych Rzeczników Praw Pacjenta, do czasu powstania regulacji prawnych w tym zakresie.
 
Wprowadzenie kolejnej „reformy"45, polegającej głównie na zmia­nie nazwy podmiotu kontraktującego świadczenia medyczne oraz na kilku niewiele znaczących dla całokształtu systemu ochrony zdrowia usprawnieniach praktycznie nic nie zmieniło w funkcjonowaniu Rzecz­ników Praw Pacjenta na szczeblu regionalnym. Do dnia dzisiejszego są oni zatrudnieni zarówno w centrali Funduszu oraz w jego oddziałach wojewódzkich i realizują zadania analogiczne jak w poprzednim stanie organizacyjno - prawnym.
 
Do podstawowych zadań rzeczników należy m.in. czuwanie nad prze­strzeganiem praw pacjenta przez świadczeniodawców związanych z NFZ kontraktem i podejmowanie u nich interwencji, przyjmowanie skarg pacjentów, wskazywanie im trybu postępowania w przypadku narusze­nia ich praw46. Niezmiernie istotnym jest stały kontakt z Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej przy Izbie Lekarskiej, z którym można niekiedy „na gorąco" wyjaśniać niektóre konfliktowe sytuacje lub formalnie przekazać sprawę do rozpoznaniaw sytuacjach, w których prawdopodobne jest naruszenie praw pacjenta.
 
Ich podstawową zaletą jest nieograniczony barierami formalnymi ani technicznymi dostęp dla pacjentów oraz możliwość, poprzez bez­pośredni kontakt ze świadczeniodawcami, załatwiania drobnych spraw niemal „od ręki". Można jednak dywagować, czy podporządkowanie Rzeczników Ministrowi Zdrowia (poprzez dyrektorów oddziałów wojewódzkich NFZ) jest rozwiązaniem optymalnym.
 
Z jednej strony dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ posiada pew­ne narzędzia nacisku na świadczeniodawcę w celu usunięcia sygnalizo­wanych przez pacjentów nieprawidłowości47, z drugiej jednak strony należy stwierdzić, że nie wszystkie przypadki łamania praw pacjentów leżą po stronie świadczeniodawców i personelu medycznego. Czy nie narusza sie na przykład praw pacjenta wtedy, gdy musi on długo czekać na zabieg, bo wyczerpal sie limit przyznany kontraktem? W przypad­kach tego rodzaju skarg można powiedzieć: nemo iudex in causa sua.
 
Z całą pewnością ustanowienie Rzeczników Praw Pacjenta najpierw w Kasach Chorych, a później w Narodowym Funduszu Zdrowia należy trak­tować jako krok naprzód w zakresie ochrony i egzekwowania wywodzą­cych się z Konstytucji praw pacjenta, jednakże rozwiązanie to jest niedo­skonałe i stanowi krok zbyt mały w stosunku do narastających potrzeb.

  IV. Kolejną jednostką organizacyjną funkcjonującą w sferze ochrony praw pacjenta jest utworzone zarządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 28 grudnia 2001 r. Biuro Praw Pacjenta (BPP)48. Zakres jego działań jest zbliżony do realizowanych przez Rzeczników Praw Pacjenta w NFZ, z modyfikacją wynikającą z jego usytuowania na szczeblu krajowym i podległości bezpośrednio Ministrowi Zdrowia. Utworzenie Biura Praw Pa­cjenta miało na celu wzmocnienie pozycji pacjenta w dochodzeniu jego praw, monitorowanie naruszeń praw pacjenta49 oraz interweniowanie w uzasadnionych przypadkach. Jednakże nieuprawnionym byłoby stwier­dzenie, że doprowadziło do znaczącej poprawy pozycji pacjentów w do­chodzeniu swych praw, zwłaszcza, że bez ustawowego umocowania i po­wołane aktem bardzo niskiej rangi Biuro Praw Pacjenta może napotykać problemy z realizacją tak ważnych i tak wielu zadań, jakie mu wyznaczył Minister Zdrowia.
 
Znacznym ułatwieniem dla pacjentów są Rzecznicy Praw Pacjenta zatrudnieni w szpitalach. Niestety rozwiązanie takie oprócz niewątpli­wych zalet (bliskość i dostępność dla pacjentów, możliwość natychmia­stowego zbadania sprawy na miejscu, znajomość realiów danego szpi­tala, szybkość podejmowania interwencji) ma także swoje wady. Specy­fika pełnionej funkcji może przysparzać Rzecznikowi konfliktów z per­sonelem medycznym, któremu „patrzy na ręce". Ponadto może on nie budzić zaufania pacjentów jako współpracownik lekarza, któremu za­rzuca się naruszenie zasad lub prawa. Zachowanie obiektywności, nie­zbędnej dla właściwego wykonywania funkcji Rzecznika, w warunkach podległości dyrektorowi szpitala jest niezwykle trudne. Przytoczone mankamenty oraz obecny stan prawny, zgodnie z którym powołanie Rzecznika Praw Pacjenta w zakładzie opieki zdrowotnej jest jedynie dobrą wolą jego dyrekcji sprawiają, że tego rodzaju rozwiązania wystę­pują w kraju sporadycznie50 .

  V. Niestety, wszystkie wymienione rozwiązania w zakresie ochrony praw pacjenta, oprócz podległości Ministrowi Zdrowia lub dyrektorom szpi­tali, posiadają jeszcze jeden bardzo istotny mankament, a mianowicie ich zakres działania jest ograniczony i nie obejmuje wszystkich podmiotów świadczących usługi medyczne. Poza prawnymi możliwościami od­działywania (zarówno Rzecznika Praw Obywatelskich, jak i Rzeczników Praw Pacjenta oraz pracowników Biura Praw Pacjenta) pozostają m.in. lekarze prowadzący prywatne praktyki oraz zakłady opieki zdrowotnej, które nie podpisały kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.
 
W tym stanie rzeczy znów wyraźnie uwidocznia się potrzeba ustano­wienia Rzecznika Pacjenta, niezależnego zarówno od środowisk me­dycznych, jak i od stanowiącego przeciwny biegun - Ministra Zdrowia. Koniecznym dla zapewnienia komplementarności sprawowanej przez niego funkcji ochronnej byłoby wyposażenie go w szerokie kompeten­cje, sięgające wszystkich podmiotów publicznych i prywatnych, a także osób fizycznych działających w obszarze zdrowia publicznego.
 
Należałoby również podjąć starania w kierunku poprawy skutecz­ności jego działania poprzez ujednolicenie prawnych uregulowań sfery praw pacjenta. Konieczne wydaje się w związku z tym uchwalenie Kar­ty Praw Pacjenta w formie ustawy51, co w znacznej mierze przyczyni się do poprawy możliwości egzekwowania i transparentności prawa w tym zakresie. Prawodawca uczyniłby w ten sposób zadość wywodzącym się z art. 2 Konstytucji zasadom; zaufania obywateli do państwa, przyzwoi­tej legislacji i dostatecznej określoności przepisów52. W obecnym sta­nie rozproszenia i niejasności przepisów dotyczących tematyki praw pacjenta wymienione zasady łamane są w sposób jaskrawy.
 
Poważnym wyzwaniem dla Rzecznika Praw Pacjenta byłoby zaini­cjowanie działań zmierzających do zmiany zasad postępowania w przed­miocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy53 w kierunku zwiększe­nia przejrzystości i obiektywności ich funkcjonowania oraz pełnego sto­sowania zasady kontradyktaryjności. Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że w znacznej części postępowań dyscyplinarnych prowadzo­nych w Polsce udział pokrzywdzonego pacjenta jest marginalny54. Prak­tyki takie stoją w jaskrawej sprzeczności z jedną z podstawowych zasad prawnych - audiatur et altera pars.
 
Prawa pacjenta, wywodzące się bezpośrednio z praw człowieka i oby­watela gwarantowanych przepisami najwyższego rangą aktu prawne­go, jakim jest Konstytucja, ze względu na swe znaczenie w życiu każde­go obywatela, który był, jest lub będzie pacjentem, ze wszech miar zasługują na szczególne traktowanie. Zgodnie z Konstytucją R P, źródłem wolności i praw człowieka i obywatela jest przyrodzona i niezbywalna godność człowieka. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochro­na jest obowiązkiem władz publicznych55.
 
Według literatury prawniczej: „o wolności mówimy w sytuacji, gdy władza publiczna ma obowiązek powstrzymywania się od ingerencji w działania jednostki [...], o prawie - w sytuacji, gdy władza publiczna ma obowiązek podjęcia działań pozytywnych"56.
 
W świetle powyższego, ochrona praw pacjentów, w tym konstytucyj­nego prawa do ochrony zdrowia, jest jednym z podstawowych zadań państwa, reprezentowanego przez Prezydenta, rząd i parlament.
 
Należy przyznać, że działania rządu w omawianym obszarze w ostat­nich latach zdecydowanie nasiliły się, czego efektem jest funkcjonowa­nie Rzeczników Praw Pacjenta w Narodowym Funduszu Zdrowia oraz Biura Praw Pacjenta w Ministerstwie Zdrowia.
 
Moim zdaniem stan obecny daleki jest jednak od ideału i wymaga dal­szych działań, przede wszystkim legislacyjnych. Najwłaściwszym dla nich kierunkiem byłoby utworzenie Rzecznika Pacjenta w formie niezależnego organu podległego Sejmowi, co pozwoliłoby mu na obiektywne, nieobarczone nadzorem Ministra Zdrowia monitorowanie systemu opieki zdro­wotnej. Kompetencja ta leży wprawdzie w sferze działalności Rzecznika Praw Obywatelskich, jednakże zakres związanych z tą funkcją zadań57, jej specyfika oraz ogromne (i wciąż rosnące) znaczenie społeczne w pełni uza­sadniają ustanowienie odrębnego, wyspecjalizowanego podmiotu, który całą swoją energię i możliwości prawne poświęci ochronie konstytucyjnych praw w zakresie zdrowia obywateli.
 
Konieczne przy tym byłoby utworzenie przedstawicieli Rzecznika Pacjenta na szczeblu wojewódzkim58, gdyż podstawą skuteczności jego działania jest bliskość i łatwy dostęp dla pacjentów. Wyrażam głębokie przekonanie, że wielu pacjentów (zwłaszcza z małych miejscowości) rezygnuje obecnie ze zwracania się do RPO tylko dlatego, że jest to organ umiejscowiony w Warszawie. Jest odległy, nieznany i zaabsorbo­wany sprawami napływającymi z całego kraju. Dobitnym potwierdze­niem powyższego poglądu jest zupełnie marginalny udział skarg dotyczących łamania praw pacjenta w całokształcie spraw podejmowanych przez RPO59.
 
Na zakończenie nasuwa się ogólna dygresja, iż stopniowo, z całokształ­tu nauk prawnych, coraz wyraźniej wyodrębnia się nowa dziedzina nazwa­na prawem medycznym - ius medicum, bazująca na osiągnięciach prawa cywilnego, karnego i administracyjnego60. Stopniowo, na zdobywanych doświadczeniach krajowych oraz na podstawie dorobku prawa międzyna-rodowego61 budowane są rządzące nim zasady kardynalne i konkretne62. Procesowi temu służy coraz bogatsza literatura przedmiotu, porządkująca na gruncie prawnym poszczególne elementy systemu ochrony zdrowia63.
 
Zaproponowane rozwiązania, stanowiąc kolejny krok w rozwoju prawa medycznego, przyczyniłyby się do wzrostu zaufania pacjentów do Rzecznika, jako osoby niezależnej od administracji ani środowisk medycznych. Stworzyłyby także skuteczniejsze narzędzie sankcjonowania na drodze odpowiedzialności zawodowej, karnej i cywilnej niewła­ściwych działań przedstawicieli służby zdrowia, co z całą pewnością wpłynęłoby pozytywnie na poprawę funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. W dalszej perspektywie, poprzez poprawę jakości i transparentności rozwiązań prawnych, przyczyniłyby się także do poprawy nie­co nadwerężonego w ostatnim okresie etosu zawodów medycznych.

                                                                 mgr prawa Anita Turek   _____________________________________________________________________

1Por. L. Garlicki; Polskie prawo konstytucyjne. Zarys wykładu, Warszawa 2004, s. 85-120, C. Mik; Zbio­rowe prawa człowieka. Analiza krytyczna koncepcji, Toruń 1992, s. 27., P. Tuleja; Problematyka praw i wolno­ści obywatelskich na gruncie konstytucji, [w:] Prawo konstytucyjne, P. Tuleja [red.], Warszawa 1997, s. 51-60, B. Banaszak; Prawo konstytucyjne, Warszawa 2004, s. 446, M. Jabłoński; Rozważania na temat znaczenia pojęcia godności człowieka w polskim porządku konstytucyjnym, [w:] B. Banaszak, A. Preisner [red.]: Prawa i wolności obywatelskie w Konstytucji RP, Warszawa 2002, s. 81-100.
2Przede wszystkim w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 z późn. zm.), Międzynarodowym Pakcie Praw Gospodarczych, Społecznych i Kultu­ralnych (Dz.U. z 1977 r. Nr 38, poz. 169), Europejskiej Karcie Społecznej (Dz.U. z 1999 r. Nr 8, poz. 67), czy Europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i godności istoty ludzkiej wobec zastosowań biolo­gii i medycyny (Rada Europy, Oviedo, kwiecień 1997 r.), Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka (Zaak­ceptowana i proklamowana w Rezolucji Zgromadzenia Ogólnego 217 A (III) z 10 grudnia 1948 r., pełny tekst zob.: B. Gronowska, T. Jasudowicz, C. Mik: Prawa człowieka. Wybór dokumentów międzynarodowych, Toruń 1999, s. 11-20). Por. także: A. Bisztyga: Europejski system ochrony prawa człowieka, [w:] B. Banaszak, A. Preisner [red.]; op.cit., s. 807.
3D. Safjan: Prawo pacjenta do informacji o rozpoznaniu i proponowanych metodach leczenia, „Antido­tum", 1993, nr 1, s. 18. Por. także: R. Michalska-Badziak: Prawo ochrony zdrowia [w:] M. Stahl [red.]; Materialne prawo administracyjne, Warszawa 2002, s. 157.
4Dz.U.Nr 78, poz. 473.
5Zagadnienia te zawarte są głównie w rozdziale; Wolności i prawa osobiste (art. 38-56) Konstytucji R P.
6Art. 37 ust. 1 Konstytucji RP „Kto znajduje się pod władzą Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności i praw zapewnionych w Konstytucji".
7Por. H. Zięba-Załucka: Pojęcie prawa do ochrony zdrowia, [w:] H. Zięba-Załucka, M. Kijowski [red.]: Zasada równości w prawie, Rzeszów 2004, s. 44-57.
8Instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich (Ombudsman - ang. od szw. ombud - przedstawiciel praw­ny) w Europie posiada szwedzki rodowód, gdzie funkcjonuje już od XVII w. Natomiast sama idea funkcjo­nowania organu, który obserwował działanie administracji oraz wysłuchiwał w imieniu głowy państwa skarg poddanych znana była już w starożytnym Egipcie i cesarstwie rzymskim. L. Garlicki: Ewolucja instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich (Ombudsmana) w świecie współczesnym, [w:] L. Garlicki [red.]: Rzecznik Praw Obywatelskich, Warszawa 1989, s. 9. Na temat RPO zob. więcej: J. Świątkiewicz: Rzecznik Praw Oby­watelskich w polskim systemie prawnym, Warszawa 2001, L. Garlicki: Polskie prawo konstytucyjne...., s. 409-419, R. Balicki; Rzecznik Praw Obywatelskich [w:] B. Banaszak, A. Preisner [red.]: op.cit., s. 789-806, B. Naleziński: Pozycja ustrojowa Rzecznika Praw Obywatelskich, [w:] P. Sarnecki [red.]: Prawo konstytucyjne Rzeczypospolitej Polskiej, Warszawa 2004, s. 404-411, B. Banaszak: op.cit., s. 691, H. Zięba-Załucka: Prawo konstytucyjne. Wybrane zagadnienia, Rzeszów 1999, s. 230 - 246.
9Tekst jednolity; Dz.U. z 2001 r. Nr 14, poz. 147.
10Generalnie ujmując, Rzecznik bada, czy wskutek działania lub zaniechania organów, organizacji i instytucji, obowiązanych do przestrzegania i realizacji wolności i praw obywatelskich, nie nastąpiło naru­szenie prawa, a także zasad współżycia i sprawiedliwości społecznej.
11Silną pozycję prawną i polityczną gwarantuje Rzecznikowi art. 210 Konstytucji RP; „Rzecznik Praw Obywatelskich jest w swojej działalności niezawisły, niezależny od innych organów państwowych i odpo­wiada jedynie przed Sejmem na zasadach określonych w ustawie". Ponadto ustawa o Rzeczniku Praw Obywatelskich w art. 13-17 przyznaje mu cały szereg daleko idących kompetencji w stosunku do organów władzy i administracji wszystkich szczebli, instytucji i organizacji społecznych, a także sądów i prokuratury. W stosunku do podmiotów gospodarczych i osób fizycznych może on zwrócić się do organów nadzoru, prokuratury, kontroli państwowej, zawodowej i społecznej o zbadanie sprawy pod kątem naruszenia praw i wolności obywatelskich.
12Art. 80 Konstytucji RP; „Każdy ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do Rzecz­nika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej".
13Por. szerzej; S. Patyra: Tryb i zasady postępowania przed Rzecznikiem Praw Obywatelskich, [w:] W. Skrzydło [red.]: Polskie prawo konstytucyjne, Lublin 2004, s. 443-448.
14W obszarze tym RPO działa poprzez występowanie do właściwych organów o podjęcie inicjatywy ustawodawczej lub o wydanie bądź zmianę aktów prawnych w obszarze praw i obowiązków obywateli. Może również występować z wnioskami do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie zgodności aktu normatywnego z Konstytucją lub ustawami (Art. 191 ust. 1 Konstytucji RP) - zob. H. Zięba-Załucka, op.cit. s. 244.
15Na temat funkcjonowania instytucji ombudsmana w wybranych krajach Europy zob.: H. Zięba-Za-łucka: Organy kontroli państwowej i ochrony prawa w Konstytucji Rzeczypospolitej, Rzeszów 2000, s. 87-117. Por. także: M. Kubiak: Instytucja rzecznika praw pacjenta w polskim systemie demokratycznym, „Antido­tum" nr 08/2002, s. 10-11.
16Zob. Społeczeństwo o Urzędzie Rzecznika Praw Obywatelskich, Komunikat CBOS nr 1008, Data wydania: 5/24/1993. O potrzebie istnienia tej instytucji świadczy corocznie narastająca ilość spraw napły­wających do Biura RPO. W dotychczasowym okresie urzędowania prof. A. Zolla od czerwca 2000 r. do końca 2003 r. wpłynęło prawie 700 tys. spraw. Źródło; Biuletyn RPO Materiały nr 48 - Informacja Rzecz­nika Praw Obywatelskich za 2003 rok.
17Por.: C. Włodarczyk: Polityka zdrowotna w społeczeństwie demokratycznym, Łódź-Kraków-Warszawa 1996, s. 166 oraz A. Przybyłka: Sytuacja zdrowotna ludności Polski oraz jej uwarunkowania, „Antidotum", 2003 nr 6, s. 22.
18Por.: B. Wojtyniak, P. Goryński [red.]: Najważniejsze elementy sytuacji zdrowotnej w Polsce. Porówna­nie międzynarodowe, PZH Warszawa 2002, s. 40.
19„Co trzeci Polak w badaniach CBOS stwierdził, że czuł się ofiarą błędu medycznego bądź przynajmniej uchybienia, niedopatrzenia, zaniechania, niekompetencji lekarza lub przedmiotowego traktowania. Do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej wpływa co roku 2000 skarg na pracę lekarzy, ostatnio wzrasta średnio o 20% liczba spraw rozpatrywanych w ciągu roku przez rzeczników w poszczegól­nych Okręgowych Izbach Lekarskich. To niewątpliwie skutek wzrostu świadomości zdrowotnej i prawnej społeczeństwa." - S. Dziurzyński: 15 lat działalności Okręgowego Sądu Lekarskiego w Rzeszowie, „Biuletyn Okręgowej Izby Lekarskiej w Rzeszowie"nr 6/ 2004, s. 12.
20Stowarzyszenie Pacjentów Primum Non Nocere ilość skarg na funkcjonowanie ochrony zdrowia wpły­wających rocznie do Rzeczników Praw Pacjenta działających w NFZ ocenia na poziomie ok. 20 tys. rocz­nie. Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia A. Ryś w piśmie z dnia 18.08.2000 r. do Prezesa ww. Stowarzyszenia (publikowanego na stronach Stowarzyszenia: <http://www.sppnn.org.pl/>) stwierdza, że w roku 1999 do Rzeczników Praw Pacjenta i Komisji Skarg i Wniosków (Kas Chorych) wpłynęło w całej Polsce na piśmie ponad 21 tys. skarg, próśb o interwencje i wniosków pisemnych. W ponad 19 tys. zgłoszo­nych przypadkach podjęto interwencję uznając skargę za zasadną.
21Przytoczony fragment zaczerpnięto z artykułu opublikowanego na stronie internetowej Światowej Organizacji Zdrowia, <http://www.who.int/mediacentre/news/releases/2004/pr74/en/>: D. Epstein, P. Philip, A. Leotsakos: Global health leaders join the World Health Organization to announce accelerated efforts to improve patient safety, 27 October 2004, Geneva/Washington. Zawarte w nim dane liczbowe wynikają z badań prowadzonych w Kanadzie, Holandii, Australii i Nowej Zelandii.
22Około 27% pacjentów nigdy nie słyszało o prawach pacjenta, a 54% słyszało, lecz nie zna ich szcze­gółów. Prawie 80% pacjentów nie dostrzega wywieszonych w ZOZ Kart praw pacjenta - zob. W. Derczyński: Wiedza o prawach pacjenta, Komunikat CBOS nr BS/70/2001, czerwiec 2001, s. 2-3.
23Słowo „pacjent" wywodzi się etymologicznie od łac. słowa „patiens" - cierpiący. Próbę zdefiniowania określenia „pacjent" podejmowano wielokrotnie w literaturze prawniczej, natomiast nie uczyniono tego w żadnym polskim akcie prawnym. Długo funkcjonowała definicja określająca pacjenta jako „chorego zgła­szającego się po poradę do lekarza, będącego pod opieką lekarza" (E. Sobol [red.]: Słownik wyrazów ob­cych, Warszawa 1997, s. 809). W ostatnich latach powszechną akceptację zyskała bardziej ogólna i trafniej­sza definicja sformułowana przez Światową Organizację Zdrowia w Deklaracji Praw Pacjenta, zgodnie z którą za pacjenta uznaje się osobę korzystającą z usług medycznych i świadczeń zdrowotnych, niezależnie od tego czy jest zdrowa, czy chora. W wyniku takiego sformułowania definicji, przez sam fakt korzystania ze świadczeń zdrowotnych, niezależnie od okoliczności (czy w celach leczniczych, czy profilaktycznych), osobie takiej przysługują przyznane przez ustawodawcę prawa pacjenta.
24Na pierwsze miejsce wysuwa się tu Stowarzyszenie Pacjentów Primum Non Nocere, zarejestrowane w Warszawie w grudniu 1998 r. (pierwotnie pod nazwą Stowarzyszenie Obrony Pacjentów), którego wielo­letnim już Prezesem jest dr Adam Sandauer.
25Idea powołania niezależnego Rzecznika Pacjenta rozpatrywana jest na szczeblu rządowym od kilku lat. Po ustanowieniu tej funkcji w Kasach Chorych, w przytoczonym w przypisie nr 17 piśmie Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia A. Ryś jednoznacznie stwierdza: „W zamiarze miała to być funkcja zastęp­cza, do czasu uchwalenia przez parlament regulacji prawnych umożliwiających powołanie niezależnego rzecznika praw pacjenta poza strukturami kas chorych. Decydując się na ten krok zakładano, że pacjento­wi potrzebny jest obrońca jego praw".
26Czego przykładem jest Wielka Brytania, w której skutecznie funkcjonuje Rzecznik Praw Pacjenta - por. D. Ponczek: Prawa pacjenta w Polsce, Łódź 1999, s. 79.
27„W stosunku do grudnia 2002 r. wzrosła (o 11 punktów - do 58%) liczba Polaków niezadowolonych z opieki zdrowotnej w naszym kraju. Zadowolenie, na ogół umiarkowane, wyraża niespełna jedna piąta (19% - spadek o 7 punktów) [...] Badani w większości (57%) uważają, że w ciągu ostatniego roku jakość opieki zdrowotnej w naszym kraju się pogorszyła, prawie jedna trzecia (31%) nie dostrzega zmian, jedynie nieliczni (6%) zauważają poprawę. Wzrost odsetka odpowiedzi negatywnych w porównaniu z rokiem 2002 jest bardzo duży (o 18 punktów)". - W. Derczyński: Opinie o opiece zdrowotnej, Komunikat CBOS nr BS/ 1/2004, styczeń 2004.
28Gorsza sytuacja ekonomiczna powoduje cały szereg zjawisk naruszających prawa pacjenta, jak m.in.; przekładanie operacji i zabiegów na późniejsze terminy z powodu wyczerpania limitów finansowanych przez NFZ, użytkowanie gorszej i nieraz przestarzałej aparatury medycznej, stosowanie tańszych i mniej skutecznych substancji leczniczych, słabe zaangażowanie personelu medycznego w realizację swoich obo­wiązków.
29M. Solecka: Pacjenci nie potrzebują kolejnego rzecznika, „Rzeczpospolita", 2001 nr 167, s. 4.
30 Pełnomocnik jest Dyrektorem Zespołu XII; Zespół Ochrony Zdrowia, dysponuje kompetencjami w zakresie: funkcjonowania systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, służby zdrowia i zakła­dów opieki zdrowotnej, świadczeń z ubezpieczenia zdrowotnego, odpłatności za leki i usługi medyczne, sprawy uprawnień i obowiązków pracowników medycznych, ochrony praw osób chorych psychicznie i upo­śledzonych umysłowo, w tym przymusowo hospitalizowanych, orzekania o stopniu niepełnosprawności, postępowań sądowo-administracyjnych, spraw rehabilitacji, odpowiedzialności zawodowej pracowników medycznych oraz ochrony praw pacjentów, w szczególności w szpitalach i innych placówkach publicznej służby zdrowia.
31Opis spraw z zakresu ochrony zdrowia, które trafiają do RPO można znaleźć w Biuletynie RPO Materiały. Zob. Informacja Rzecznika Praw Obywatelskich za 2003 rok oraz Synteza „Informacji Rzecznika Praw Obywatelskich wraz z wnioskami z działalności tego urzędu w roku 2003, złożonej Sejmowi i Senatowi zgodnie z art. 212 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej", opublikowane na stronach internetowych RPO; <http://www.brpo.gov.pl/>.
32Art. 1 ust. 2. ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich.
33Por. szerzej: L. Garlicki: Polskie prawo konstytucyjne. Zarys wykładu, Warszawa 2004, s. 414-415.
34Art. 13. ust. 1; Prowadząc postępowanie [...] Rzecznik ma prawo: [...] 2) żądać złożenia wyjaśnień, przedstawienia akt każdej sprawy prowadzonej przez naczelne i centralne organy administracji państwo­wej, organy administracji rządowej, organy organizacji spółdzielczych, społecznych, zawodowych i spo­łeczno-zawodowych oraz organy jednostek organizacyjnych posiadających osobowość prawną, a także or­gany jednostek samorządu terytorialnego i samorządowych jednostek organizacyjnych.
35Według art. 33 K.c. osobą prawną jest Skarb Państwa i jednostki organizacyjne, którym przepisy szczególne przyznają osobowość prawną. W zakresie działalności gospodarczej takim przepisem szczegól­nym jest ustawa z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych (Dz.U.Nr 94, poz.1037 z późn. zm.). Na mocy art. 12; osobowość prawną z chwilą wpisu do rejestru uzyskują jedynie spółki kapitałowe (akcyjna oraz z ograniczoną odpowiedzialnością), natomiast spółki osobowe (cywilna, jawna, partnerska, koman­dytowa, komandytowo-akcyjna) osobowości prawnej nie posiadają.
36A ściślej biorąc pacjent może wnieść skargę do RPO, jednakże ten nie będzie miał kompetencji do jej rozpatrzenia z udziałem oskarżanej strony. Do jego zadań nie należy bowiem ochrona praw jednostki wobec innych jednostek fizycznych - por. Z. Witkowski: Rzecznik Praw Obywatelskich i Rzecznik Praw Dziecka, [w:] Z. Witkowski [red.]: Prawo konstytucyjne, Toruń 1998, s. 349.
37Możliwość taka wyraźnie wynika z art. 11 pkt 4 ustawy o RPO, w myśl którego Rzecznik, w odróżnie­niu od sądu, może podjąć przedłożoną mu sprawę lub jej nie podjąć.
38Por.: H. Zięba-Załucka: op.cit. s. 241.
39Ze sprawozdania za rok 2003 wynika, że na 32 016 nowych spraw, które trafiły do RPO, tylko 2,1% dotyczyło ochrony zdrowia (672 sprawy), z czego w zakresie naruszania praw pacjentów wpłynęło 51 skarg (co stanowi 0,16% ogólnej liczby spraw !), z tej liczby 41 skarg dotyczyło praw pacjentów chorych nerwowo i psychicznie - zob.: Informacja Rzecznika Praw Obywatelskich za 2003 r., s. 154.
40Por.: K. Rowecka-Trzebicka, M. Rajca: Sprawozdanie z działalności Naczelnego Rzecznika Odpowie­dzialności Zawodowej za rok 2000, <http://www.nil.org.pl/> oraz przypis nr 18.
41Zagadnienia respektowania przez zakłady opieki zdrowotnej przynależnych pacjentom praw znajdują się również w obszarze zainteresowania Najwyższej Izby Kontroli. Zob. P. Wasilewski: Czy prawa pacjen­ta są przestrzegane?, „Kontrola Państwowa" 2003 nr 4, s. 89.
42Prawie co trzecia osoba badana (29%) twierdziła, że osobiście zetknęła się z przypadkiem błędu w leczeniu, niedbalstwa lub braku należytej staranności, czego następstwem był uszczerbek na zdrowiu pa­cjenta. Co czwarta osoba (25%) sama czuje się ofiarą błędu w leczeniu - W. Derczyński: Opinie o błędach medycznych i zaufaniu do lekarzy, Komunikat CBOS nr BS/27/2001, luty 2001, s. 2-3. Z innych badań prowadzonych przez CBOS wynika, że co szósty pacjent (17%) jest przekonany, że nie uzyskiwał pełnej informacji o stanie zdrowia i przebiegu leczenia - W. Derczyński: Informowanie pacjentów o stanie zdrowia i przebiegu leczenia, Komunikat nr BS/75/2001, czerwiec 2001, s. 3. Co dwunasty pa­cjent (8%) musiał czekać dłużej niż pół roku na uzyskanie świadczeń medycznych, co piąty (21%) musiał się starać we własnym zakresie o środki farmaceutyczne, leki lub materiały medyczne i pokrywać ich kosz­ty, choć powinien mieć je zapewnione, co dziesiąty twierdził, że w czasie leczenia lekarz proponował mu wykonanie usługi, zabiegu lub operacji za dodatkową, prywatną opłatą. Wśród ogółu pacjentów co jedena­sty (9%) przynajmniej raz zastanawiał się nad złożeniem skargi, jednak tylko niespełna 15% spośród nich rzeczywiście taką skargę złożyło. Najczęściej składano je do kierownika danej placówki albo wpisywano do odpowiedniej książki skarg i wniosków. Dwie osoby z badanych zwróciły się do rzecznika praw pacjenta, jedna do kasy chorych i do radia - W. Derczyński - Trudności w uzyskiwaniu świadczeń medycznych, Komu­nikat CBOS Nr BS/90/2001, lipiec 2001, s. 2,5,10.
43W ustawie powołującej tę instytucję (ustawa z dnia 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia, Dz. U. Nr 45, poz. 391 z późn. zm.) nie ma jednak mowy o rzecznikach praw pacjenta. Stanowisko takie powinno być jednak w każdym oddziale wojewódzkim NFZ, co wyraźnie wynika z rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 28 marca 2003 r. w sprawie nadania statutu Naro­dowemu Funduszowi Zdrowia (Dz. U. Nr 55, poz. 481).
44Reforma, w wyniku której powstały Kasy Chorych, wprowadzona została ustawą z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (Dz. U. Nr 28, poz. 153 z późn. zm.).
45Na mocy ustawy z dnia 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia (Dz.U.Nr 45, poz. 391 z późn. zm.), zastąpionej następnie ustawą z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. Nr 210, poz. 2135).
46Szczegółowy zakres działania Rzecznika Praw Pacjenta działającego w Narodowym Funduszu Zdro­wia oraz w oddziałach wojewódzkich NFZ nie jest określony prawnie, lecz znajduje się jedynie w regulami­nach organizacyjnych.
47Poziom świadczeń medycznych realizowanych przez wszystkich świadczeniodawców jest przedmio­tem kontroli ze strony NFZ i odgrywa znaczącą rolę podczas kontraktowania świadczeń na rok następny.
48Biuro Praw Pacjenta jest państwową jednostkę budżetową podległą Ministrowi Zdrowia, o właściwo­ści miejscowej obejmującej cały obszar Rzeczypospolitej Polskiej (tekst Zarządzenia opublikowano w Dzienniku Urzędowym Ministra Zdrowia Nr 13 poz. 83 z 2001 r.).
49Obowiązek archiwizowania i analizy wpływających skarg wynika m.in. z dyspozycji zawartej w punk­cie 16 rozdziału IV Załącznika do Rekomendacji nr R (2000)5 Komitetu Ministrów Rady Europy zaleca­jącej: „Systematyczne zbieranie i analizę skarg pacjentów mające służyć informacji o jakości opieki zdro­wotnej i być wskazaniem obszarów i aspektów wymagających naprawy" - oryginalny tekst Rekomendacji na stronach internetowych Rady Europy: <http://www.coe.int/>.
50Np. Szpital Uniwersytecki w Krakowie, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Ludwika Rydygiera w Krakowie, SP ZOZ w Hajnówce, SP ZOZ w Legnicy.
51Funkcjonujący obecnie dokument pod nazwą Karta Praw Pacjenta został ogłoszony dnia 11 grudnia 1998     r. przez Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej i nie będąc aktem prawnym sensu stricto, stanowi zbiór przepisów zaczerpniętych z kilku aktów prawnych rangi ustawowej, a mianowicie; ustawy: z dnia 30 sierp­nia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz.U. Nr 91, poz. 408 z późn. zm.), z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz.U. Nr 111, poz. 535 z późn. zm.), z  dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty (Dz.U. Nr 21, poz. 204 z późn. zm.), z dnia 5 lipca 1996 r. o zawodach pielęgniar­ki i położnej (Dz.U. z 2001 r. Nr 57, poz. 602 z późn. zm.), z dnia 26 października 1995 r. o pobieraniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów (Dz.U.Nr 138, poz. 682), z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich (Dz.U. Nr 30, poz. 158 z późn. zm.).
52Zasady te zostały wielokrotnie wywiedzione przez Trybunał Konstytucyjny z zasady demokratyczne­go państwa prawnego - por. np. Uzasadnienie Wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 stycznia 2004 r. w sprawie niezgodności z Konstytucją ustawy o NFZ - sygn. akt K 14/03 (1/1A/2004). Na temat konstytucyj­nych zasad prawnych por. szerzej: Z.Witkowski [red.]: Prawo konstytucyjne, Toruń 1998, s. 62-66.
53Niekonstytucyjność rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 26 września 1990 r. w sprawie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy (Dz.U. Nr 69, poz.406), będącego aktem wykonawczym ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich (Dz.U. Nr. 80, poz 158 z póź. zm.) sygnalizował już Rzecznik Praw Obywatelskich prof. dr Adam Zieliński w piśmie z dnia 14 czerwca 1999 r. do Minister Zdrowia i Opieki Społecznej Franciszki Cegielskiej. Przepisom określającym funkcjo­nowanie sądów lekarskich zarzucał m.in. słabą pozycję poszkodowanego pacjenta, zawarcie materii usta­wowej w rozporządzeniu, złamanie zasady równości wobec prawa.
54Stronami na rozprawie przed sądami lekarskimi są Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej i obwi­niony lekarz. Pokrzywdzony z reguły występuje w charakterze świadka.
55Por.: L. Garlicki: op.cit. s. 82, 92-95. Normatywne funkcje pojęcia przyrodzona i niezbywalna godność człowieka w świetle art. 30 Konstytucji R P, zob.: S. Pikulski [red.]: Ochrona człowieka w świetle prawa Rzeczpospolitej Polskiej, Olsztyn 2002 s. 480-489. Ranga godności człowieka podkreślana jest również w wielu aktach prawa międzynarodowego, jak np.: preambuły do Karty Narodów Zjednoczonych (Dz.U. z 1947 r. Nr 23, poz. 90) oraz Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (Dz.U. z 1977 r, Nr. 38, poz. 167), Powszechna Deklaracja Praw Człowieka (art. 1), czy Europejska Konwencja o ochronie praw człowieka i godności istoty ludzkiej wobec zastosowań biologii i medycyny (art. 1).
56L. Garlicki; op.cit. s.89. Por. także szerokie omówienie zagadnień praw i wolności w: P. Tuleja: Proble­matyka praw i wolności obywatelskich na gruncie konstytucji, [w:] P. Tuleja [red.]: Prawo konstytucyjne, War­szawa 1997, s. 50-68 oraz: L. Koba; Encyklopedia. Prawo nie tylko dla prawników, Bielsko-Biała 2000, s. 472: „prawa - ... uprawnienia człowieka, które zobowiązują państwo do wykonania pewnych działań na rzecz ich realizacji".
57Z roku na rok rosnące niezadowolenie z funkcjonowania opieki zdrowotnej, zwiększająca się liczba skarg pacjentów - zob. przypisy nr 19 i 27 oraz A. Piątek: Błąd w sztuce medycznej a doświadczenie Rzeczni­ków Prawa Pacjenta, Biuletyn NFZ 2004, nr 4, s. 18.
58Za rozwiązaniem takim opowiedziało się 12 z 16 Rzeczników Praw Pacjenta działających w ramach byłych Kas Chorych oraz zdecydowana większość pacjentów zapytanych w tej sprawie. Zob. M. Kubiak: op.cit.s.38 i 41.
59Por.: przypis nr 36.
60P. Dzienis: Zasady prawa medycznego, „Studia Prawnicze" 2000, Zeszyt 3-4, s. 109 i nast.
61Zagadnienia związane z prawami pacjenta, problemami współczesnej medycyny, systemowymi roz­wiązaniami w zakresie ochrony zdrowia i ubezpieczeń społecznych, zawarte są w wielu aktach prawa mię­dzynarodowego w formie deklaracji, konwencji, karty praw, itp. Niektóre tylko z nich przytoczono w przy­pisach nr 2 i 55.
62Por. szerzej: P. Dzienis, op.cit. s. 116.
63Oprócz szczegółowych opracowań książkowych tematyka ochrony zdrowia obecna jest na bieżąco w czasopismach prawniczych. Zob. np.: W. Śniecikowski: Charakter prawny świadczenia zdrowotnego jako publicznego prawa podmiotowego, „Państwo i Prawo" 2003, nr 11, s.56, J. Wyrembak: Kodeks etyki lekar­skiej a system prawa, „Państwo i Prawo" 2003, nr 10, s. 30, J. Jończyk; Prawa pacjenta i odpowiedzialność za szkodę z leczenia, „Prawo i Medycyna" 1999, nr 2 s. 27, B. Czech: Odpowiedzialność cywilna zakładu leczni­czego za szkody wyrządzone przy leczeniu w orzecznictwie Sądu Najwyższego, „Prawo i Medycyna" 1999, nr 4, s. 126.

12-09-2008, 14:43, wyświetleń: 5878
drukuj drukuj


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.







§ Regulamin









Copyright © 2007 - 2012 Prawo i Medycyna. Wszelkie prawa zastrzeżone.