Prenumerata kwartalnika Prawo i medycyna na rok 2018
Strona główna   Poleć stronę   Kontakt  
e-ISSN 1898-5556
ISSN 1506-8757
  Szukaj    
Sąd Najwyższy odmówił uchwały ws. wyroku o przerwanie ciąży

Sygn. akt I KZP 2/09

P O S T A N O W I E N I E

Dnia 26 marca 2009 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

 
Przewodniczący: Sędzia SN Wiesław Kozielewicz
Sędzia SN Dariusz Świecki
SSA del. do SN Eugeniusz Wildowicz (sprawozdawca)
Protokolant: Łukasz Majewski
przy udziale Prokuratora Prokuratury Krajowej Wincentego Grzeszczyka

w sprawie Z. N. i B. M.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu,

przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Apelacyjny we W.,
postanowieniem z dnia 23 grudnia 2008 r., sygn. akt II AKa 303/08, zagadnienia
prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:

„Czy przedmiotem ochrony typów czynów zabronionych z art. 152 par. 1
k.k. i art. 152 par. 2 k.k. obok życia dziecka poczętego jest zdrowie lub życie
kobiety w ciąży, a co za tym idzie, czy jest ona osobą pokrzywdzoną wg art.
49 par. 1 k.p.k. i może występować w sprawie w charakterze oskarżyciela
posiłkowego.”

p o s t a n o w i ł: odmówić podjęcia uchwały


UZASADNIENIE

 

Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne wyłoniło się w
następującej sytuacji procesowej.

Z. N. został oskarżony o to, że w okresie od kwietnia 2003 r. do 9 maja
2003 r. w Ś., rejonu o., nakłaniał ciężarną W.L.do przerwania ciąży z
naruszeniem przepisów ustawy, tj. o popełnienie przestępstwa określonego w
art. 152 § 2 k.k. B. M. zarzucono popełnienie przestępstwa określonego w art.
152 § 1 k.k. polegającego na tym, że w dniu 9 maja 2003 r. w O., rejonu t., za
zgodą ciężarnej W.L. dokonał przerwania jej ciąży z naruszeniem przepisów
ustawy.

Sąd Okręgowy we W., wyrokiem z dnia 17 kwietnia 2007 r., wydanym w
sprawie III K 145/06, uniewinnił oskarżonych Z. N. i B. M. od popełnienia
zarzucanych im czynów.

 Apelację od tego wyroku wniósł pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej
W.L.. Zarzucając wyrokowi obrazę przepisów postępowania karnego oraz błąd
w ustaleniach faktycznych, wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania.

 Sąd Apelacyjny we W., wyrokiem z dnia 30 lipca 2007 r. (sygn. akt II
AKa 209/07), uchylił zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę sądowi
pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

 Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy we W., wyrokiem z
dnia 26 września 2008 r., wydanym w sprawie III K 266/07, uznał oskarżonych
Z. N. i B. M. za winnych popełnienia zarzucanych im przestępstw i skazał na
kary po roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem ich
wykonania.

Od tego wyroku apelację wniósł obrońca obu oskarżonych. Podnosząc
zarzuty obrazy przepisów postępowania karnego, a mianowicie art. 4 k.p.k., art.
5 § 2 k.p.k., art. 6 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 366 k.p.k., art. 391 k.p.k., art. 410
k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k., jak również zarzut błędu w ustaleniach faktycznych
przyjętych za podstawę orzeczenia, mającego wpływ na jego treść, wniósł o
zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonych, ewentualnie
uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu we W. do
ponownego rozpoznania.

Sąd Apelacyjny we W. uznał w toku rozpoznawania tej apelacji, że
wyłoniło się zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy.
Przekazał je do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu w formie przytoczonego
na wstępie pytania. W uzasadnieniu postanowienia wskazał, że przedstawiony
problem interpretacyjny sprowadza się do tego, czy kobieta której, za jej zgodą,
przerwano ciążę z naruszeniem przepisów ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o
planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności
przerywania ciąży (Dz. U. Nr 17, poz. 78 ze zm.), bądź którą do takiego
zachowania podżegano (udzielono pomocy), należy do kręgu pokrzywdzonych
typami czynów zabronionych z art. 152 § 1 k.k. i art. 152 § 2 k.k. i „czy jej
dobra prawne zostały bezpośrednio naruszone (zagrożone) przez te czyny”.
Przyznał, że w treści środka odwoławczego nie sformułowano zarzutu, który
miałby związek z tym zagadnieniem, lecz w sytuacji, gdy uprzednio uchylono
wyrok uniewinniający i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania w
wyniku uwzględnienia apelacji wniesionej wyłącznie na niekorzyść
oskarżonych, „kwestię o której mowa należy rozważyć z urzędu niezależnie od
granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów”. Stwierdzenie, że W.L.
niezasadnie została uznana za pokrzywdzoną i oskarżycielkę posiłkową
musiałoby prowadzić do konkluzji, iż wniesiona uprzednio przez jej
pełnomocnika apelacja pochodziła od osoby nieuprawnionej. Konsekwencje
„opisanej sytuacji (…) muszą być zaś uwzględnione w niniejszym postępowaniu
z urzędu”. Sąd odwoławczy nie wskazał wprawdzie, jakie to konkretnie
„konsekwencje” mogły w tej sytuacji wchodzić w rachubę, lecz odwołanie się
do zakresu orzekania poza granicami środka odwoławczego zdaje się
przemawiać za tym, że zakładał możliwość zaistnienia bezwzględnej przyczyny
odwoławczej.

Prokurator Prokuratury Krajowej wniósł o odmowę podjęcia uchwały
stwierdzając, że w realiach sprawy rozpoznawanej przez Sąd Apelacyjny we W.
udzielenie odpowiedzi na pytanie prawne nie może mieć znaczenia dla
rozstrzygnięcia środka odwoławczego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Trafne jest stanowisko prokuratora Prokuratury Krajowej, który w
pisemnym wniosku wskazał, że w niniejszej sprawie nie wystąpiły warunki do
podjęcia uchwały. Jedną z podstawowych przesłanek skutecznego przekazania
Sądowi Najwyższemu w trybie art. 441 § 1 k.p.k. pytania prawnego jest
wykazanie, że przy rozpoznawaniu środka odwoławczego wyłoniło się
zagadnienie prawne wymagające dokonania zasadniczej wykładni ustawy. W
orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie wskazywano, że treść tego
unormowania zakłada konieczność istnienia związku pomiędzy pytaniem
prawnym a sposobem rozstrzygnięcia środka odwoławczego. Chodzi o
znaczenie wyjaśnienia przedstawionego zagadnienia prawnego dla
prawidłowego rozstrzygnięcia w konkretnej sprawie, a więc o taką sytuację, w
której treść orzeczenia sądu odwoławczego zależy od udzielonej odpowiedzi.
Brak jest takiej przesłanki między innymi wówczas, gdy postawione pytanie nie
zostało sformułowane na tle okoliczności konkretnej sprawy (sytuacja
przedstawiona w pytaniu w sprawie nie zachodzi; stan sprawy nie odpowiada w
całości rzeczywistemu przebiegowi prowadzonego w niej postępowania;
zagadnienie ma charakter hipotetyczny) i nie ma związku z jej rozstrzygnięciem
(por. m. in. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 16 marca 1993 r., I KZP
14/93, Wokanda 1993, nr 11, z 8 – 10; z dnia 10 marca 1995 r., I KZP 1/95,

OSNKW 1995, z. 5 – 6, poz. 37; z dnia 13 marca 1997 r., I KZP 2/97, OSNKW
1997, z 5 – 6, poz. 39; z dnia 15 grudnia 2005 r., I KZP 40/05, OSNKW 2006, z.
1, poz. 5; a także R. A. Stefański, Instytucja pytań prawnych do Sądu
Najwyższego w sprawach karnych, Kraków 2001, s. 296 i 358 – 359 oraz
cytowane tam orzecznictwo i piśmiennictwo).

Analiza argumentacji leżącej u podstaw orzeczenia Sądu Apelacyjnego
we W. pozwala na stwierdzenie, że w niniejszej sprawie przesłanki te nie zostały
spełnione. Rację ma prokurator Prokuratury Krajowej, że w realiach
rozpoznawanej sprawy wyjaśnienie wątpliwości interpretacyjnych wynikających
z przedstawionego pytania nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia wniesionej
apelacji. W treści tego środka odwoławczego nie podniesiono bowiem żadnego
zarzutu, który miałby związek z zagadnieniem prawnym. W tej sytuacji podjęcie
przez Sąd Najwyższy uchwały byłoby uzasadnione tylko wtedy, gdyby pytanie
prawne dotyczyło kwestii, która musi być wzięta pod uwagę z urzędu poza
granicami środka odwoławczego (art. 433 § 1 k.p.k.). W niniejszej sprawie taka
sytuacja nie zachodzi, gdyż wątpliwość Sądu odwoławczego dotyczyła w istocie
tego, czy wniesiona uprzednio przez pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej
apelacja pochodziła od osoby uprawnionej. Wprawdzie, zdaniem tego Sądu,
kwestię tę należy obecnie rozważyć „z urzędu niezależnie od granic zaskarżenia
i podniesionych zarzutów”, gdyż stwierdzenie, że w pierwszym postępowaniu
odwoławczym przyjęto i rozpoznano środek odwoławczy pochodzący od osoby
nieuprawnionej oznaczałoby, iż w sprawie zaistniało uchybienie stanowiące
bezwzględną przyczynę odwoławczą, lecz takie stanowisko nie jest trafne. Po
pierwsze, kwestię ewentualnego braku legitymacji procesowej oskarżycielki
posiłkowej w pierwszym postępowaniu odwoławczym można było badać w
aktualnie toczącym się postępowaniu – w ramach poszerzonej kontroli
apelacyjnej (art. 433 § 1 k.p.k. w zw. z art. 447 § 1 k.p.k.) – z urzędu w
granicach zaskarżenia. Po drugie, zauważyć należy, że przestępstwa zarzucone
oskarżonym są ścigane z oskarżenia publicznego. W sprawach o takie
przestępstwa oskarżycielem publicznym przed wszystkimi sądami jest
prokurator. W niniejszej sprawie akt oskarżenia wniósł więc uprawniony
oskarżyciel, a wszczęcie postępowania sądowego spełniło warunek określony w
art. 14 § 1 k.p.k. Ponieważ skutek wniesienia aktu oskarżenia przez prokuratora
rozciąga się na całe postępowanie sądowe, to do prawomocnego zakończenia
toczy się ono jako wszczęte ze skargi uprawnionego oskarżyciela, niezależnie
od tego, czy prokurator skorzysta z uprawnienia do wniesienia środka
odwoławczego od orzeczenia kończącego postępowanie przed sądem pierwszej
instancji. Skarga oskarżyciela publicznego jest konieczna do wszczęcia
postępowania sądowego, ale nie do jego kontynuowania (por. postanowienie
Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 2006 r., V KK 385/05, OSNKW 2006, z. 7 – 8,
poz. 73). Kodeks postępowania karnego w art. 17 § 1 pkt 9 posługuje się
bowiem pojęciem „skarga uprawnionego oskarżyciela”, a więc skargi sensu
stricto, która warunkuje – jako przesłanka procesowa – dopuszczalność procesu
karnego w stadium sądowym niezależnie od instancji, ale w jego nurcie
głównym, dotyczącym istoty sprawy, tj. kwestii odpowiedzialności oskarżonego
w związku z zarzuconym mu czynem zabronionym przez ustawę karną. W
rozumieniu ustawy procesowej nie jest skargą zarówno wniosek o ściganie (art.
17 § 1 pkt 9 k.p.k.), żądanie (art. 14 § 1 k.p.k.), jak też skarga odwoławcza.
Ujawnienie zatem okoliczności powodujących formalną niedopuszczalność
apelacji, jako środka odwoławczego, nie powinno prowadzić do umorzenia
postępowania odwoławczego, lecz do pozostawienia apelacji bez rozpoznania.
Tym samym, rozpoznanie środka odwoławczego, pomimo zaistnienia
okoliczności wskazanych w art. 429 § 1 k.p.k. (a więc m. in. środka złożonego
po terminie czy przez osobę nieuprawnioną), jest równoznaczne z rażącym
naruszeniem art. 430 § 1 k.p.k., które z reguły może mieć wpływ na treść
zaskarżonego orzeczenia. Nie dochodzi jednak w tym wypadku do zaistnienia
bezwzględnej przesłanki odwoławczej określonej w art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k.
(por. powołane postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 2006 r., a także

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 października 2006 r., V KK 373/06, Lex nr
198093). Nie ulega wątpliwości, że oskarżyciel posiłkowy uboczny, który działa
w następstwie wniesienia skargi publicznej przez prokuratora, funkcjonuje
wyłącznie w oparciu i na podstawie skargi oskarżyciela publicznego, nawet w
wypadku odstąpienia prokuratora od oskarżenia. W takim układzie procesowym
dalsze postępowanie toczy się nadal z oskarżenia publicznego, a oskarżyciel
posiłkowy (uboczny) może, korzystając ze swoich uprawnień (art. 54 § 2 k.p.k.),
wnieść apelację. Sąd odwoławczy powinien badać legitymację procesową
oskarżyciela posiłkowego, gdyż przymiot jego pokrzywdzenia, w odniesieniu do
czynu opisanego w akcie oskarżenia, podlega weryfikacji także na tym etapie
postępowania, lecz ewentualne stwierdzenie braku uprawnienia do udziału w
sprawie w takim charakterze nie oznacza, że postępowanie odwoławcze toczy
się mimo braku skargi uprawionego oskarżyciela. Niezależnie od samej skargi
apelacyjnej oskarżyciela posiłkowego (ubocznego), dopuszczalność procesu
(jako całości) warunkuje bowiem skarga publiczna oskarżyciela publicznego,
choćby on sam nie wniósł apelacji (por. R. Kmiecik, Glosa do wyroku Sądu
Najwyższego z dnia 5 maja 2006 r., V KK 385/05, OSP 2006, Nr 12, poz. 146).
Gdyby zatem nawet uznać, że oskarżycielka posiłkowa nie była w niniejszej
sprawie pokrzywdzoną w rozumieniu art. 49 § 1 k.p.k. i apelacja jej
pełnomocnika została rozpoznana z naruszeniem art. 430 § 1 k.p.k., stanowiłoby
to jedynie względną przyczynę odwoławczą określoną w art. 438 pkt 2 k.p.k. –
i to w odniesieniu do pierwszego chronologicznie postępowania odwoławczego
w tej sprawie, zaś na obecnym etapie postępowania powinno skutkować
ewentualnie rozważeniem potrzeby zastosowania instytucji z art. 440 k.p.k.

Mimo braku przesłanek warunkujących rozpoznanie zagadnienia
prawnego Sąd Najwyższy uznał za celowe poczynienie kilku uwag, co do
kwestii poruszonych przez Sąd odwoławczy. Z treści pytania prawnego i jego
uzasadnienia wynika, że problem w tej sprawie sprowadza się do wyjaśnienia,
czy W.L. jest pokrzywdzoną w rozumieniu art. 49 § 1 k.p.k. z uwagi na to, że
ubocznym przedmiotem ochrony typów czynów zabronionych z art. 152 § 1 k.k.
i art. 152 § 2 k.k. jest – jak sugeruje Sąd Apelacyjny we W. – zdrowie i życie
kobiety w ciąży, czy też – jak wskazuje we wniosku prokurator Prokuratury
Krajowej – może korzystać z uprawnień oskarżycielki posiłkowej jako strona
zastępcza (art. 52 § 1 k.p.k.), albowiem pokrzywdzonym jest dziecko poczęte.

Zgodnie z art. 49 § 1 k.p.k. pokrzywdzonym w procesie karnym jest
osoba fizyczna lub prawna, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone
lub zagrożone przez przestępstwo. Z punktu widzenia formalnego
pokrzywdzonym jest podmiot, którego jakiekolwiek dobro prawne zostało
naruszone lub zagrożone przez przestępstwo. Materialną treść definicji
pokrzywdzonego, za którą dość jednolicie opowiada się doktryna (zob: S.
Waltoś, Proces karny. Zarys systemu, Warszawa 2002, s. 181; W. Daszkiewicz,
Prawo karne procesowe. Zagadnienia ogólne, Poznań 2000, s. 215; W. Posnow,
Sytuacja pokrzywdzonego w postępowaniu przygotowawczym w polskim
procesie karnym, Wrocław 1991, s. 18; K. Dudka, Wpływ prawa karnego
materialnego na ustawową definicję pokrzywdzonego [w:], Z. Ćwiąkalski, G.
Artymiak [red.], Współzależność prawa karnego materialnego i procesowego w
świetle kodyfikacji karnych z 1997 r. i propozycji ich zmian, Warszawa 2009, s.
138–146), a konsekwentnie orzecznictwo Sądu Najwyższego (uchwały: z dnia
15 września 1999 r., I KZP 26/99, OSNKW 1999, z. 11 – 12, poz. 69; z dnia 21
października 2003 r., I KZP 29/03, OSNKW 2003, z. 11 – 12, poz. 94),
wyznaczają natomiast znamiona przestępstwa, w wyniku którego doszło do
naruszenia lub zagrożenia dobra prawnego. W takim ujęciu krąg
pokrzywdzonych jest ograniczony zespołem znamion czynu będącego
przedmiotem postępowania oraz czynów współukaranych. Nie jest zaś
pokrzywdzonym ten, czyje dobro, choćby było dobrem prawnie chronionym,
zostało zagrożone lub naruszone przez czyn, który jest przestępstwem, co jednak
nie należy do jego ustawowych znamion (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15
września 1999 r., I KZP 26/99). Prawidłowe rozpoznanie podmiotu, któremu
może być przyznany ten status wymaga zatem analizy konkretnego zdarzenia z
punktu widzenia tak głównego i ubocznego przedmiotu ochrony, jak i
możliwości pozornego i realnego zbiegu przestępstw oraz kumulatywnej
kwalifikacji prawnej (W. Posnow, op. cit. s. 12 – 18 i 21).

Rozważenia wymaga więc, jakie dobro prawne jest przedmiotem ochrony
czynów zarzuconych oskarżonym w niniejszej sprawie. Znaczenie językowe
ustawowych znamion przestępstw określonych w art. 152 § 1 k.k i 152 § 2 k.k.
nie jest jednoznaczne i nie pozwala usunąć wątpliwości co do indywidualnego
przedmiotu ochrony, w drodze wykładni językowej. Usunięcie tych wątpliwości
wymaga zatem posłużenia się wykładnią systemową i funkcjonalną. Analiza
wzajemnego stosunku poszczególnych przepisów rozdziału XIX Kodeksu
karnego – w ramach pierwszej z tych metod wykładni – zwłaszcza zaś
porównanie zwrotów użytych przez ustawodawcę dla określenia przedmiotu
czynności wykonawczej w zawartych w nich normach, a także systematyka
kodeksu: przepisy regulujące przerwanie ciąży umieszczono po eutanazji a
przed nieumyślnym spowodowaniem śmierci; przepis art. 157a k.k., którego
przedmiotem ochrony jest zdrowie i życie dziecka poczętego jako samodzielne
dobro prawne, niezależne od dóbr prawnych odnoszących się do innych osób, w
tym kobiety ciężarnej, umieszczono zaś po przepisach art. 156 k.k. i art. 157 k.k.
mających chronić zdrowie człowieka – upoważnia do stwierdzenia, że
przedmiotem ochrony art. 152 § 1 i 2 k.k. jest życie. Skoro życie i zdrowie
podmiotu określonego w przepisach tego rozdziału jako „człowiek” są dobrami
chronionymi życia narodzonego, to jest niewątpliwe, że podmiotem który
chronią normy tych typów czynów zabronionych jest dziecko poczęte (por.
uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2006 r., I KZP 18/06,
OSNKW 2006, z. 11, poz. 97). Znajduje to potwierdzenie w przyjętym przez
ustawodawcę modelu ochrony życia w fazie przed, jak i po urodzeniu
człowieka, w którym ochroną prawnokarną obejmuje się odrębnie życie dziecka
poczętego i jego matki w okresie ciąży. Życie i zdrowie kobiety w ciąży jest
przedmiotem ochrony art. 153 k.k. i art. 154 k.k. oraz przepisów rozdziału XIX
Kodeksu karnego adresowanych do podmiotu określonego w nich jako
„człowiek”. Ponadto analizowane normy odwołują się do ustawy z dnia 7
stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach
dopuszczalności przerywania ciąży (Dz. U. Nr 17, poz. 78 ze zm.) określającej
materialne przesłanki przerywania ciąży, co jest utożsamiane z „granicami
zabicia dziecka poczętego” (A. Zoll w: A. Barczak – Oplustil, G. Bogdan, Z.
Ćwiąkalski, M. Dąbrowska – Kardas, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M.
Rodzynkiewicz, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll, Kodeks karny. Część
szczególna. Komentarz, tom II, Kraków 2006, s. 301).

Już to, pobieżne, odwołanie się do tych dyrektyw wykładni systemowej,
które nakazują przyjmować, że system prawa jest w jakimś sensie całością
jednolitą i harmonijną prowadzi do wniosku, iż przedmiotem ochrony typów
czynów zabronionych z art. 152 § 1 k.k. i art. 152 § 2 k.k. jest życie dziecka
poczętego, a nie kobiety w ciąży.

Odnotować także trzeba, że u podstaw nowelizacji przepisów Kodeksu
karnego normujących tę problematykę – dokonanej ustawą z dnia 8 lipca 1999 r.
o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz ustawy o zawodzie lekarza (Dz. U. Nr
64, poz. 729) – legło przekonanie o konieczności wzmocnienia aksjologicznej
wymowy przepisów prawa w zakresie ochrony życia i zdrowia dziecka
poczętego (zastąpienie określenia „płód” pojęciem „dziecko poczęte”) oraz
rozszerzenia zakresu jego ochrony prawnej (dodanie przepisu art. 157a k.k.).
W doktrynie prawa karnego zdecydowanie przeważa pogląd, że
przedmiotem ochrony art. 152 § 1 i 2 k.k. jest życie dziecka w fazie prenatalnej
(A. Zoll, op.cit. s. 301; L. Tyszkiewicz, w: O. Górniok, [red.], Kodeks karny.
Komentarz, Warszawa 2004, s. 458; B. Michalski, Przestępstwa przeciwko
życiu i zdrowiu. Nowa kodyfikacja karna, Warszawa 2000, s. 186). Niektórzy
przedstawiciele doktryny utrzymują, że nie jest to jedyny przedmiot ochrony
tych przepisów (zob. M. Budyn – Kulik, w: M. Mozgawa, [red.], Kodeks karny.
Komentarz praktyczny, Warszawa 2006, s. 302; A. Marek, Kodeks karny.
Komentarz, Lex 2007, wyd. IV, teza 7).

Również w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że istnienie
przepisów art. 152 k.k., art. 153 k.k. i art. 157a k.k. wyklucza wszelkie
wątpliwości co do tego, iż życie i zdrowie ludzkie od chwili poczęcia do śmierci
są dobrami chronionymi przez prawo karne, choć o zakresie tej ochrony
stanowią normy odrębne w wypadku „człowieka” i „dziecka poczętego”.
Ustawodawca zdecydował się na takie ukształtowanie modelu ochrony życia w
fazie przed, jak i po urodzeniu się człowieka, który ochroną prawnokarną
obejmuje życie dziecka poczętego - art. 152 k.k., art. 153 k.k., art. 157a k.k. -
jak i jego matki w okresie ciąży - np. art. 148 k.k., art. 153 k.k., art. 154 k.k. –
(uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2006 r., I KZP 18/06,
OSNKW 2006, z. 11, poz. 97 i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30
października 2008 r., I KZP 13/08, OSNKW 2008, z. 11, poz. 90 ). W modelu
tym kobieta ciężarna z jednej strony nie ponosi odpowiedzialności karnej za
jakiekolwiek zachowania podjęte na szkodę dziecka poczętego. Z drugiej strony,
co do zasady, nie może być uznana za podmiot, którego dobro będące
przedmiotem ochrony prawnokarnej zostało bezpośrednio naruszone lub
zagrożone. Podsumowując dotychczasowe rozważania, stwierdzić należy, że
przedmiotem ochrony typów czynów zabronionych określonych w art. 152 § 1
k.k. i art. 152 § 2 k.k. jest wyłącznie życie dziecka w fazie prenatalnej od
momentu poczęcia. Nie wyklucza to możliwości przyznania w konkretnej
sprawie statusu pokrzywdzonego kobiecie, która dobrowolnie poddała się
zabiegowi przerwania ciąży z naruszeniem przepisów ustawy. Będzie to
możliwe np. w takiej sytuacji, gdy czyn (czyny) zarzucony sprawcy wyczerpie
znamiona określone w innym przepisie ustawy karnej, którym (którymi) jej
dobro prawne zostanie bezpośrednio naruszone lub zagrożone.

Taka sytuacja w rozpoznawanej sprawie nie miała miejsca. Ponieważ w
przypadku przestępstwa skutkowego pokrzywdzonym może być tylko ten
podmiot, którego bezpośrednio dotyczy skutek stanowiący znamię przestępstwa,
a w rozpoznawanej sprawie skutkiem tym było przerwanie ciąży, czyli śmierć
dziecka poczętego, jego matka nie doznała zaś uszkodzeń ciała
przekraczających normalne następstwa przerwania ciąży, jej dobro prawne
(zdrowie, życie) nie zostało tym przestępstwem bezpośrednio naruszone lub
zagrożone. Z tych też względów, W.L. nie mogła być w tej sprawie uznana za
pokrzywdzoną, a w konsekwencji nie powinna zostać dopuszczona do udziału w
postępowaniu sądowym w charakterze oskarżycielki posiłkowej.

Rozważenia w związku z tym wymaga, czy za pokrzywdzonego w
rozumieniu art. 49 § 1 k.p.k. może być uznane dziecko poczęte, a tym samym,
czy w przypadku, gdy doszło do zachowań określonych w art. 152 § 1 k.k. i art.
152 § 2 k.k. jego matka, jako osoba najbliższa, może wykonywać uprawnienia
wynikające z art. 52 § 1 k.p.k. W ustawowej definicji pokrzywdzonego
wyróżnia się trzy elementy, które przesądzają o jej charakterze prawnym, a więc
osoba fizyczna, prawna i jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości
prawnej, naruszone lub zagrożone dobro prawne oraz bezpośredniość naruszenia
lub zagrożenia dobra prawnego. W realiach niniejszej sprawy rozważenia
wymaga ten pierwszy z wymienionych elementów, a w szczególności, jakie
podmioty mogą być uznane za osoby fizyczne, którym w procesie karnym może
być przyznany status pokrzywdzonego.

Kodeks postępowania karnego posługując się w art. 49 § 1 k.p.k.
pojęciem „osoba fizyczna” nie definiuje go, ani też nie odsyła do innego aktu
prawnego precyzującego ten zwrot. Pojęcie „osoba fizyczna” jest domeną prawa
cywilnego. Wobec tego odwołując się do tej dyrektywy wykładni systemowej,
zgodnie z którą interpretacja przepisu nie może przebiegać w izolacji od
przepisów innych aktów prawnych, zwłaszcza jeśli użyto w nich
równokształtnych zwrotów (por. J. Wróblewski, Sądowe stosowanie prawa,
Warszawa 1988, s. 134 i n.) stwierdzić trzeba, że art. 8 k.c., umieszczony w
Tytule II, Dziale I, „Osoby fizyczne”, wiąże to pojęcie ze zdolnością prawną.
k.c.). W doktrynie prawa cywilnego podkreśla się, że uregulowań powyższych, a także wynikających z
art. 23 k.c. i 24 k.c. nie można traktować jako przepisów przyznających
zdolność prawną nasciturusom, a jedynie jako normy chroniące w sposób
szczególny prawa dzieci nienarodzonych (por. S. Dmowski, S. Rudnicki, op.
cit., s. 70). Wynika z powyższego, że jakkolwiek ustawodawca nie wprowadził
do Kodeksu cywilnego ogólnego przepisu określającego pozycję prawną
dziecka poczętego, to szereg przepisów odnosi się jednak wprost do owego
dziecka. Dopuszczają one warunkową możność nabycia przez nasciturusa
określonych praw lub możność nabycia praw i obowiązków na określonej
drodze. Warunkiem tym jest urodzenie się dziecka żywego. Upoważnia to do
stwierdzenia, że na gruncie prawa cywilnego odróżnia się pojęcie „osoba
fizyczna”, z którym wiąże się możność bycia podmiotem prawa w ogóle, czyli
od chwili urodzenia, co pozostaje w zgodzie ze znaczeniem słownikowym
osoby fizycznej jako „każdego człowieka od chwili urodzenia do chwili
śmierci” (zob. Słownik języka polskiego pod red. M. Szymczaka, Warszawa
1981, Tom II, s. 530). Stosowanie wykładni systemowej wymaga przestrzegania
Zgodnie z tym przepisem zdolność prawną ma każdy człowiek od chwili
urodzenia. Chociaż art. 8 k.c. nie stanowi tego wyraźnie, to o nabyciu zdolności
prawnej przez osobę fizyczną można mówić jedynie w przypadku urodzenia się
dziecka żywego (zob. S. Dmowski, S. Rudnicki, Komentarz do kodeksu
cywilnego. Księga pierwsza. Część ogólna, Warszawa 2006, s. 67). Kwestia
zdolności prawnej dziecka poczętego a jeszcze nienarodzonego ustawowo
uregulowana była ogólnie w czasie obowiązywania art. 8 § 2 k.c. (od 15 marca
1993 r. do 4 stycznia 1997 r.). Przepis ten stanowił, że „zdolność prawną ma
również dziecko poczęte, jednakże prawa i zobowiązania majątkowe uzyskuje
ono pod warunkiem, że urodzi się żywe”. Obowiązujące obecnie prawo cywilne
ogranicza się do unormowania sytuacji nasciturusa w niektórych przepisach
prawa rodzinnego i opiekuńczego oraz prawa cywilnego (art. 75 k.r.o., art. 142
k.r.o., art. 182 k.r.o., art. 927 § 2 k.c., art. 4461
zasady spójności systemu prawa, z której wynika dyrektywa zakazująca
dokonywania wykładani prowadzącej do sprzeczności przepisu prawa z innymi
przepisami (por. L. Morawski, Zasady wykładni prawa, Toruń 2006, s. 109). Z
tego względu pojęcie „osoba fizyczna” użyte w art. 49 § 1 k.p.k. powinno być
rozumiane identycznie, jak na gruncie prawa cywilnego. Skoro nasciturus nie
jest w rozumieniu Kodeksu cywilnego osobą fizyczną, gdyż to ostatnie pojęcie
odnosi się tylko do życia narodzonego, to również na gruncie art. 49 § 1 k.p.k.
dziecko poczęte za osobę fizyczną uznane być nie może. Biorąc pod uwagę fakt,
że ustawa karna procesowa nie pozwala przyznać statusu pokrzywdzonego
innym podmiotom niż osobie fizycznej, osobie prawnej i jednostce
organizacyjnej nie posiadającej osobowości prawnej, a dziecko poczęte do
żadnej z tych kategorii nie należy, zasadną jawi się konstatacja, że taki status nie
może być mu przyznany. W związku z tym nie może ono nabyć uprawnień
procesowych, które Kodeks postępowania karnego daje takiemu podmiotowi
(np. art. 53 k.p.k., art. 62 k.p.k.). Dziecku nienarodzonemu przysługuje
prawnokarna ochrona zdrowia i życia (art. 152 k.k., art. 153 k.k. i art. 157a k.k.).
Przedmiotem ochrony w wypadku tych typów czynów zabronionych jest
bowiem życie (art. 152 k.k. i 153 k.k.) i zdrowie (art. 157a k.k.) dziecka w fazie
prenatalnej od momentu poczęcia. Dziecko poczęte jest więc podmiotem,
którego dobro będące przedmiotem ochrony prawnokarnej wskazanych
przepisów zostało naruszone. Przepis prawnomaterialny normuje jednak tylko
stan pokrzywdzenia, który stanowi element przedmiotowej strony przestępstwa
(por. R Kmiecik, Glosa do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 26 października
2006 r., I KZP 24/06, OSP 2007, nr 9, poz. 107). O tym, kto może uzyskać
status pokrzywdzonego, decyduje ustawa procesowa. Pomimo, że dziecko w
fazie prenatalnej jest przedmiotem czynności wykonawczej, jako znamienia
typów czynów zabronionych określonych art. 152 § 1 i 2 k.k., a jego życie jest
przedmiotem ochrony tych czynów, z podanych powyżej względów, Kodeks
postępowania karnego takich uprawnień mu nie daje. Skoro tak, to nie można
zgodzić się ze stanowiskiem prokuratora Prokuratury Krajowej, jakoby
wątpliwość Sądu odwoławczego mogła być w sprawie niniejszej rozstrzygnięta
na gruncie art. 52 § 1 k.p.k. Przepis ten stanowi, że w razie śmierci
pokrzywdzonego, prawa, które by mu przysługiwały, mogą być wykonywane
przez osoby najbliższe. To prawda, że skutkiem przestępstwa z art. 152 § 1 k.k.
jest przerwanie ciąży, czyli śmierć dziecka poczętego, jak również i to, iż matka
owego dziecka należy do kręgu osób najbliższych (art. 115 § 11 k.k.), które
mogą wykonywać te prawa. Rzecz jednak w tym, że można, co oczywiste,
przekazać tylko takie uprawnienia procesowe, jakie się posiada. Skoro nawet
śmierć podmiotu uznanego za pokrzywdzonego nie zawsze zapewnia sukcesję
uprawnień procesowych osobie najbliższej (nie może ona bowiem wykonywać
uprawnień w takich sytuacjach, w których sam pokrzywdzony nie mógłby ich
realizować, gdyby żył – np. art. 50 k.p.k.), tym bardziej przepis art. 52 § 1 k.p.k.
nie będzie miał zastosowania w takim układzie procesowym, jak w sprawie
niniejszej. Podsumowując dotychczasowe rozważania należy wyrazić pogląd, że
kobieta, za zgodą której, przerwano ciążę z naruszeniem przepisów ustawy
z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i
warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz. U. Nr 17, poz. 78 ze
zm.) nie należy do kręgu pokrzywdzonych typami czynów zabronionych z
art. 152 § 1 - 3 k.k. w rozumieniu art. 49 § 1 k.p.k., jeżeli czyny opisane w
tych przepisach nie wyczerpują jednocześnie znamion określonych w innym
przepisie ustawy karnej, którym jej dobro prawne zostało bezpośrednio
naruszone lub zagrożone. Nie nabywa też uprawnień do działania w
sprawie w charakterze oskarżyciela posiłkowego jako strona zastępcza (art.
52 1 k.p.k.).

Mając na względzie powyższe, Sąd Najwyższy orzekł, jak na wstępie.
11-10-2009, 14:00, wyświetleń: 3873
drukuj drukuj


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.







Copyright © 2007 - 2012 Prawo i Medycyna. Wszelkie prawa zastrzeżone.