|
Receptę wystawia wprawdzie lekarz, ale ustawowym obowiązkiem aptekarza jest sprawdzenie jej pod kątem obowiązujących wymagań – stwierdził Sąd Najwyższy w ważnym dla aptekarzy wyroku z 14 października 2009r. W orzeczeniu tym (V CSK 103/09) Sąd Najwyższy oddalając skargę kasacyjną aptekarki z Wrocławia i uznał za prawidłowe wyroki sądów II i I instancji, które oddaliły powództwo aptek wobec Narodowego Funduszu Zdrowia. Sądy te orzekły, że wypłacona wcześniej refundacja za wydane przez apteki leki była świadczeniem nienależnym, uzasadniającym potrącenie wypłaconych kwot dokonane przez NFZ z bieżących świadczeń refundacyjnych. Podstawą do uznania dokonanej pierwotnie refundacji NFZ za świadczenie nienależne, czyli uzasadniające jej zwrot, były braki danych o osobie pacjenta, bądź dane wypisane nieczytelnie przez lekarzy na receptach bezpłatnych lub częściowo płatnych, które zostały przez apteki zrealizowane.
Sąd Najwyższy podzielił ustalenia i uznał trafność rozstrzygnięcia w sprawie Sądu Okręgowego we Wrocławiu i tym samym utrzymanego przez ten sąd wyroku Sądu Rejonowego. Zdaniem SN, Sąd Okręgowy zauważył, że właściwe dla tej sprawy przepisy nie pozwalały wydającemu lek na dokonanie uzupełnienia w recepcie danych pacjenta i zobowiązywały do odmowy realizacji recepty na zasadach preferencyjnych.
Ten wyrok musi budzić wątpliwości – pisze adwokat dr Edward Jędrzejewski, którzy w czasopiśmie „Aptekarz Polski” komentuje wyrok Sądu Najwyższego.
08-02-2010, 18:39, wyświetleń: 421
|