|
Rejonowy Sąd Pracy w Białymstoku oddalił 23 lutego 2010 r. powództwo lekarki ze szpitala psychiatrycznego w Choroszczy za nierówność płacową wobec lekarzy rezydentów. Uznał, że takiej nierówności nie było.
Problem dotyczy relacji pomiędzy zarobkami lekarzy – specjalistów i rezydentów. Od początku ubiegłego roku Ministerstwo Zdrowia, żeby zachęcić młodych lekarzy do pozostania w kraju, znacznie podwyższyło im zarobki. Tymczasem płace ich starszych kolegów pozostały na tym samym poziomie. W efekcie niektórzy specjaliści z długim stażem zarabiają od kilkuset do nawet tysiąca złotych mniej od młodych lekarzy. Jak twierdzi Iwona Owsiejczuk, lekarka która wniosła ten pozew, godzina jej pracy została wyceniona przez dyrekcję na 20 zł, a rezydent, który podejmuje pracę bezpośrednio po studiach dostaje 25 zł.
Oddalając powództwo sędzia powiedział, że przepisy prawne nie dają sądowi kompetencji do ustalania, o ile czyjaś praca jest cięższa od pracy innej osoby, i - w związku z tym - o ile więcej pracujący ciężej powinien zarabiać.
23-02-2010, 17:27, wyświetleń: 268
|